Widzisz posty wyszukane dla frazy: lotnisko Charles de Gaulle





Temat: Pyrzowice - nowe połączenie
Pyrzowice - nowe połączenie
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3214335.html
26 marca Brit Air uruchamia połączenia lotnicze Pyrzowic z Paryżem

Tomasz Głogowski 15-03-2006 , ostatnia aktualizacja 15-03-2006 23:26

Z lotniska w Pyrzowicach już za dziesięć dni odlatywać będą małe odrzutowce
do Paryża. Połączenie uruchamia francuska firma Brit Air. Bilety już są w
sprzedaży

Przedstawiciele Brit Air poinformowali w środę oficjalnie, że od 26 marca
będą trzy razy dziennie latać z Pyrzowic na lotnisko Charlesa de Gaulle'a w
Paryżu. Linię będzie obsługiwał niewielki odrzutowiec CRJ, zabierający na
pokład 50 pasażerów. Brit Air to nie tani przewoźnik, ale linia regionalna.
Takie linie tworzą zazwyczaj renomowani europejscy przewoźnicy, którym na
daną trasę nie opłaca się wysyłać dużych samolotów. Brit Air w całości należy
do znanej grupy Air France & KLM.

Początkowo zapowiadano, że samoloty Brit Air oprócz połączeń w tygodniu będą
latały do Paryża także w weekendy. Ostatecznie z tych planów zrezygnowano,
ale przewoźnik nie wykluczył, że jeżeli samoloty będą pełne, w przyszłości
uruchomi dodatkowe połączenia.

Ceny biletów będą na średnim poziomie. Za lot z Pyrzowic do stolicy Francji
trzeba będzie zapłacić ok. 750 zł (bilet w dwie strony, w cenie opłaty
lotniskowe).

Brit Air liczy głównie na biznesmenów i zamożniejszych turystów, którzy nie
muszą korzystać z tanich linii lotniczych. Loty z Katowic zaplanowano o
dogodnych - szczególnie dla ludzie biznesu - porach: o 7 rano, w południe i
tuż przed północą. Lot ma trwać 2 godziny 20 minut. Pasażerowie będą mieli
zapewnione numerowane miejsce i posiłki na pokładzie.

Francuzi chcą, aby lotnisko de Gaulle'a stało się dla pasażerów z Polski bazą
wypadową do podróży po całym świecie. Dlatego będą na nim mogli skorzystać
m.in. z 26 połączeń tygodniowo do Nowego Jorku, 12 do Pekinu i 17 do Meksyku.
Ceny są godne zastanowienia. Np. rezerwując dziś bilet z Pyrzowic do Nowego
Jorku i z powrotem, zapłacimy ok. 1900 zł.

Brit Air wybrał lotnisko w Pyrzowicach, bo to jeden z trzech najszybciej
rozwijających się portów w kraju. W pierwszych dwóch miesiącach tego roku
skorzystało z niego 140 tys. pasażerów. To aż o 30 tys. więcej niż w tym
samym okresie 2005 roku. Trwa też rozbudowa terminalu pasażerskiego. Ma być
gotowy za dwa lata. Port będzie mógł wtedy odprawić 3,6 mln pasażerów
rocznie, czyli dwa razy więcej niż teraz.

Dzierżżż!!!





Temat: NIESZCZĘSNE lotnisko w środku Warszawy
Linia Brit Air rozpocznie loty z Pyrzowic
Tania linia lotnicza Brit Air, należąca do grupy Air France & KLM, w końcu
marca uruchomi połączenie z Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w
Pyrzowicach do Paryża.

Według przedstawicieli lotniska, Katowice są pierwszym polskim portem, z
którego operować będzie francuski przewoźnik.

Jak podały w czwartek służby prasowe lotniska, Brit Air rozpocznie loty 26
marca. W Paryżu samoloty lądować będą na lotnisku Charlesa de Gaulle'a. Linia
operować będzie na trasie Katowice - Paryż - Katowice trzy razy dziennie od
poniedziałku do piątku oraz dwa razy dziennie w soboty i niedziele. Korzystać
będzie z niewielkich, 50-miejsowych samolotów.

Brit Air prawdopodobnie nie będzie jedynym przewoźnikiem, który w tym roku
rozpocznie loty z podkatowickiego lotniska. Choć nie poinformowano o tym
oficjalnie, do uruchomienia połączeń z Pyrzowic przymierza się również lina Sky
Europe, z którą władze portu przygotowują stosowne umowy. Jako potencjalny
kierunek lotów wymienia się Wielką Brytanię.

Brit Air będzie trzecim, po liniach Wizz Air i Centralwings, przewoźnikiem
operującym z Pyrzowic. Właśnie tanie linie generują w tym porcie większość
ruchu. W ubiegłym roku 58 proc. ruchu przypadło na Wizz Air, 23 proc. na loty
czarterowe, 12 proc. na Lufthansę, 4 proc. na Centralwings, a 2,5 proc. na LOT.

Miniony rok był dla podkatowickiego lotniska rekordowy. Port obsłużył 1 mln 92
tys. 385 pasażerów, czyli o 75 proc. więcej niż w roku 2004, kiedy odprawił 622
tys. 612 pasażerów. Rok wcześniej z usług lotniska skorzystało niespełna 258
tys. osób. Wzrost zanotowano również w ruchu czarterowym - w roku 2004
odprawiono niespełna 150 tys. pasażerów czarterów, a w 2005 już prawie 255,5
tys. co oznacza 71-procentowy przyrost.

Przedstawiciele lotniska szacują, że także ruch czarterowy ma przed sobą
perspektywę wzrostu. Dowodem może być uruchamianie kolejnych lotów czarterowych
nie tylko w okresie wakacyjnym. Np. w czwartek do Pyrzowic samolotem z Islandii
przyleciało ponad 200 pracujących tam Polaków, po południu przyleci podobna
grupa. Po urlopach wrócą czarterami na wyspę.

Wzrastający ruch wymusza ciągłą rozbudowę portu. W ciągu najbliższych dwóch lat
kosztem 50 mln zł powierzchnia użytkowa terminalu pasażerskiego zostanie
podwojona. Obecnie port może odprawiać ok. 1,6 mln pasażerów rocznie, tj. ok.
560 osób w ciągu godziny. Po rozbudowie możliwości lotniska wzrosną do 3,6 mln
osób rocznie, a w godzinę będzie można odprawić ok. 1,6 tys. podróżnych.





Temat: Krywlany. Projekt lotniska regionalnego
Z uporem twierdzę, że Krywlany powinny pozostać lotniskiem wielofunkcyjnym. W
poprzednich postach wymieniłem conajmniej 7-8 potencjalnych grup użytkowników
które mogą użytkować taką infrastrukturę. Budowa pasa startowego (nawet bez
wycinania lasu) spowoduje, że lotnisko ma szanse być uzytkowane cały rok.
Zarówno przez General Aviation Aeroklub (może niedługo kluby lotnicze i
spadochronowe) jak i lotnictwo użytkowe (SG, Policja itp itd). Z tego co się
interesuję i zajmuję lotnictwem nie sądzę, że istninie lotniska na Krywlanach
jak i intensywność Komunikacji (tzw Tanie linie jak i komunikacji regionalnej)
nie spowoduje, że lotnisko te zatka się w najbliższych 10 a może i 15 latach. Z
perspektywy technicznej i czasowej (rozwój lotnictwa General Aviation w Polsce)
może i spowoduje i tak zapotrzebowanie na mniejsze lotniska wielofunkcyjne co
już pozwoli na dalsze wykorzystywanie Krywlan. Zgadzam się z faktem , że duże
lotnisko nie wejdzie w obecne wymiary Krywlan 220 ha. a tym bardzie planowanych
100 ha (To jest dopiero bzdura). W perspektywie 10 - 15 lat w sposób radykalny
może się zmienić kształ lotnictwa komunikacyjnego za sprawą chociazby dużych
samolotów komunikacyjnych jak np. A-380 Aibus. Czy wtedy nie warto mieć
lotniska po zachodniej stronie (nawet w okolicach Choroszczy) dla bliskości z
Via-Baltiką i Łomżą. Topolany moim zdanie po za dużym terenem mają złą
lokalizację nie tylko lotniczą ale dostępności komunikacyjnej. Tak trochę dla
porównania i z innej beczki. Paryż (aglomeracja 9 mln mieszkańców)- Porty
lotnicze Charles de Gaulle i Orly każdy o powierzchni połowy Białegostoku.
Częścotliwość ruchu śr. co 30 sekund start i lądowanie po dwóch równoległych
pasach. Oraz 10 lotnisk (z betonowymi pasami) dla General Aviation i Obecnie
bardziej dyspozycyjny Le Bourget. Życzę planistom budowy Topolan przynajmniej
częstotliwości Startów i lądowań 2 na dobę :) duzymi Boing-ami i Airbasami o
których często tutaj się marzy.



Temat: linie lotnicze, podroze - bylo?
Ja przez kilka lat mialam niesamowite szczescie w wynajdywaniu fajnych lotow.
Urlop na Sycyli za £5.99 w jedna strone z Ryanair, Paryz za £8 z Heathrow
prosto na lotnisko Charlesa De Gaulle z BMI, Berlin z easyjet za £20...
Reglarnie latalam tez do kraju z airpolonia. Do czasu oczywiscie. Ubiegloroczne
swieta mialam totalnie spieprzone bo bilety kupilam wlasnie w airpoloni, za
grosze, kilka miesiecy wczesniej, skonczylo sie na tym, ze lecialam LOT-em za
£300 w jedna strone i jeszcze mialam niesamowite problemy z odebraniem
oplaconego biletu. Obsluga LOT-u jest najgorsza jaka kiedykolwiek spotkalam.
Obiecalam sobie, ze nigdy wiecej z nimi nie polece.
Co do tanich lini to warto jednak ostroznie sprawdzic jakie podatki sa
doliczane do ceny biletu. Skyeurope owszem ma niskie ceny wyjsciowe, ale po
doliczeniu oplat lotniskowych wychodzi drozej niz u konkurencji. No i druga
sprawa to lotniska, czesto bardzo oddalone od miasta, nieprzyzwoicie wczesne
godziny wylotow, kiedy nie ma sie jak na te lotniska dostac i wtedy zostaje
albo taksowka, ktora kosztuje fortune albo nocleg na lotnisku. Warto to
wszystko sobie pododawac.
Na przyklad lot z Londynu, ze Stanstead owszem, mozna znalezc za okolo £30, ale
£20 kosztuje bilet na pociag do Stanstead. A na przyklad ceny British Airways
zaczynaja sie od okolo £50, bilet na Heathrow kosztuje £5. O wiele prosciej
jest gdy ladujesz w obcym kraju na duzym miedzynarodowym lotnisku a nie gdzies
na koncu swiata skad za dojazd do miasta zaplacisz tyle co za bilet na samolot.
Z Easyjet najtansze loty sa wczesnym rankiem. Kiedys wylatywalam z Paryza Orly
o 6 rano. Wierzcie mi, srednia przyjemnosc, gdy na lotnisku trzeba byc o 5.00 a
dojazd do lotniska oczywiscie tylko taksowka o takiej porze. Loty w ciagu dnia
i w weekendy sa w cenach normalnych duzych przewoznikow.
Ryanair za to co jakis czas organizuje promocyjne loty za £0.99. Owszem, sa to
loty, ktore trzeba bookowac z wyprzedzeniem i dochodza do tego oplaty
lotniskowe ale w sumie wychodzi niezle.
W Easyjet i Ryanair denerwujace jest tylko to, ze nie ma miejsc, wiec jest
sporo przypychania sie przed wejsciem do samolotu, chociaz wiadomo, ze dla
wszystkich starczy miejsca (pod wielkim dachem nieba...)
... O! tak wlasnie zajrzalam sobie na stronke Ryanair a tam Wenecja za £1.99!




Temat: Nowe połączenia z Pyrzowic
Nowe połączenia z Pyrzowic
biznes.onet.pl/0,1224091,wiadomosci.html
Tania linia lotnicza Brit Air, należąca do grupy Air France & KLM, w końcu
marca uruchomi połączenie z Międzynarodowego Portu Lotniczego Katowice w
Pyrzowicach do Paryża.

Według przedstawicieli lotniska, Katowice są pierwszym polskim portem, z
którego operować będzie francuski przewoźnik.

Jak podały w czwartek służby prasowe lotniska, Brit Air rozpocznie loty 26
marca. W Paryżu samoloty lądować będą na lotnisku Charlesa de Gaulle'a. Linia
operować będzie na trasie Katowice - Paryż - Katowice trzy razy dziennie od
poniedziałku do piątku oraz dwa razy dziennie w soboty i niedziele. Korzystać
będzie z niewielkich, 50-miejsowych samolotów.

Brit Air prawdopodobnie nie będzie jedynym przewoźnikiem, który w tym roku
rozpocznie loty z podkatowickiego lotniska. Choć nie poinformowano o tym
oficjalnie, do uruchomienia połączeń z Pyrzowic przymierza się również lina
Sky Europe, z którą władze portu przygotowują stosowne umowy. Jako
potencjalny kierunek lotów wymienia się Wielką Brytanię.

Brit Air będzie trzecim, po liniach Wizz Air i Centralwings, przewoźnikiem
operującym z Pyrzowic. Właśnie tanie linie generują w tym porcie większość
ruchu. W ubiegłym roku 58 proc. ruchu przypadło na Wizz Air, 23 proc. na loty
czarterowe, 12 proc. na Lufthansę, 4 proc. na Centralwings, a 2,5 proc. na
LOT.

Miniony rok był dla podkatowickiego lotniska rekordowy. Port obsłużył 1 mln
92 tys. 385 pasażerów, czyli o 75 proc. więcej niż w roku 2004, kiedy
odprawił 622 tys. 612 pasażerów. Rok wcześniej z usług lotniska skorzystało
niespełna 258 tys. osób. Wzrost zanotowano również w ruchu czarterowym - w
roku 2004 odprawiono niespełna 150 tys. pasażerów czarterów, a w 2005 już
prawie 255,5 tys. co oznacza 71-procentowy przyrost.

Przedstawiciele lotniska szacują, że także ruch czarterowy ma przed sobą
perspektywę wzrostu. Dowodem może być uruchamianie kolejnych lotów
czarterowych nie tylko w okresie wakacyjnym. Np. w czwartek do Pyrzowic
samolotem z Islandii przyleciało ponad 200 pracujących tam Polaków, po
południu przyleci podobna grupa. Po urlopach wrócą czarterami na wyspę.

Wzrastający ruch wymusza ciągłą rozbudowę portu. W ciągu najbliższych dwóch
lat kosztem 50 mln zł powierzchnia użytkowa terminalu pasażerskiego zostanie
podwojona. Obecnie port może odprawiać ok. 1,6 mln pasażerów rocznie, tj. ok.
560 osób w ciągu godziny. Po rozbudowie możliwości lotniska wzrosną do 3,6
mln osób rocznie, a w godzinę będzie można odprawić ok. 1,6 tys. podróżnych.



Temat: PALESTYNA
Po 7 miesiącach na lotnisku uzyskał azyl
Po 7 miesiącach na lotnisku uzyskał azyl

Palestyński uchodźca, który spędził siedem miesięcy na praskim międzynarodowym
lotnisku Ruzynie, otrzymał azyl w Niemczech - poinformował w Pradze
przedstawiciel organizacji ds. uchodźców.

31-letniemu Ibrahimowi Zeidowi niemieckie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych
przyznało 28 października azyl polityczny, uznawszy, iż mogą mu grozić
prześladowania z powodów politycznych, jeśli odstawiony zostanie siłą do
rodzinnego kraju - poinformował Martin Rozumek, szef organizacji na rzecz
pomocy uchodźcom.

Sprawę Zeida porównywano do przypadku Mehrana Karimiego Nasseriego -
bezpaństwowca, który po upadku w Iranie szacha, przez 16 lat mieszkał na
paryskim lotnisku im. Charlesa de Gaulle'a. Historia Nasseriego zainspirowała
Stevena Spielberga do nakręcenia filmu "The Terminal".

W filmie Spielberga bohaterem jest Viktor Navorski - obywatel Krakozii,
postsocjalistycznej krainy położonej gdzieś w środkowo-wschodniej Europie. W
efekcie wojskowego zamachu stanu w jego ojczyźnie koczuje on w hali tranzytowej
nowojorskiego lotniska JFK.

Zeidowi, który zniszczył własny paszport, władze Czech odmówiły azylu w
sierpniu 2003 roku. Po siedmiu miesiącach spędzonych na lotnisku, gdzie sypiał
na posadzce, Zeid zniknął w lutym, tuż po tym kiedy czeski sąd orzekł, iż wolno
mu opuścić lotnisko na czas rozpatrzenia apelacji w sprawie azylu.

Nie jest jasne, w jaki sposób Zeidowi udało się przedostać do Niemiec, gdzie
mieszkają jego żona i córka - powiedział Rozumek. Z całą pewnością nie miał
paszportu, może przekroczył granicę nielegalnie - dodał.

źródło: PAP, jkl /2004-11-03



Temat: Irak i Al-Qaeda
AL-KAIDA ZNOWU CHCIALA SOBIE POLATAC.
My juz to bydelko terrorystyczne w Stanach mamy pod kontrola i przez granice
sie nie przeslizgna.Odciski palcow i zdjecia porobimy.Z lotniska w kajdankach
odwieziemy i slad po nich zaginie.
Ale w EUropie i wszedzie poza USA to bydelko terrorystyczne jeszcze szaleje i
ich wylapac nie mozecie.

Domniemany terrorysta al Kaidy miał bilet na odwołany lat Paryż - Los Angeles

• Czy terroryści chcieli porwać samolot Air France i zaatakować Los Angeles?
(26-12-03, 16:14)
• Podczas świąt w USA udaremniono duże zamachy terrorystyczne (08-01-04, 08:
tobi 07-01-2004, ostatnia aktualizacja 07-01-2004 18:42

Bożonarodzeniowa panika na europejskich lotniskach nie była bezpodstawna.
Trwają poszukiwania domniemanego członka al Kaidy, który miał lecieć odwołanym
rejsem z Paryża do Los Angeles

W ciągu ostatnich dwóch tygodni ostrzeżenia o planowanych zamachach
terrorystycznych były powodem odwołania kilkunastu lotów pasażerskich na linii
Europa - Stany Zjednoczone. Z podróży musieli zrezygnować m.in. pasażerowie
sześciu samolotów Air France, które odwołano 24 i 25 grudnia ubiegłego roku.
Francuscy urzędnicy przyznali wczoraj, że zagrożenie nie było wyimaginowane. -
Szukamy kogoś. Nie mogę zdradzić żadnych szczegółów - powiedział Dominique
Perben, francuski minister sprawiedliwości. Rzecznik francuskiego rządu ujawnił
natomiast, że - poszukiwany teraz w całej Europie - domniemany zamachowiec miał
bilet na lot francuskich linii lotniczych z 24 grudnia i posługuje się
francuskim paszportem. Nie został schwytany, bo na lotnisku się nie zjawił.

Jak wynika z wtorkowego raportu amerykańskiej telewizji ABC, zamachu w
francuskim samolocie mógł chcieć dokonać terrorysta al Kaidy z amerykańskiej
listy gończej, który miał się szkolić w obozach treningowych organizacji w
Afganistanie, skąd udało się mu wymknąć amerykańskiej obławie. Służby specjalne
USA podniosły międzynarodowy alarm z powodu podobieństwa jego nazwiska do
nazwiska podróżnego zarejestrowanego w bazie biletowej Air France. Ponieważ
brak dokładniejszych danych uniemożliwiał pełną identyfikację, Francuzi w
Wigilię i Boże Narodzenie zatrzymali sześć osób, które posługiwały się
podobnymi nazwiskami, lecz nic nie wiązało ich z siatką terrorystyczną.
Reporterzy ABC twierdzą, że francuska policja obawiała się, że terrorysta
będzie usiłował wnieść na pokład samolotu mały ładunek wybuchowy, który mógłby
pozostać niewykryty na paryskim lotnisku Charlesa de Gaulle' a. Aby uniknąć
wszelkiego ryzyka, Francuzi woleli odwoływać kolejne rejsy. Air France poleciał
do Ameryki dopiero 26 grudnia.




Temat: Lotnisko
Wrocław-Paryż
We wtorek po raz pierwszy w rejs do Paryża wystartuje z wrocławskiego lotniska
samolot tanich linii lotniczych Airpolonia. Do stolicy Francji będziemy mogli
latać dwa razy w tygodniu

Boeing 737 w barwach Airpolonii ma się wzbić w powietrze ze Strachowic we
wtorek o godz. 16.45. Dwie godziny później wyląduje na lotnisku Charles'a de
Gaulle'a, największym porcie lotniczym Paryża. To pierwsze regularne
międzynarodowe połączenie z naszego miasta obsługiwane przez tzw. taniego
przewoźnika. - Na inauguracyjny lot są jeszcze wolne miejsca - zachęca Eryk
Kłopotowski, rzecznik prasowy linii lotniczych Airpolonia.

Samolot będzie latał dwa razy w tygodniu - we wtorki i czwartki. Jak się
reklamuje przewoźnik, za najtańszy bilet w jedną stronę zapłacimy ok. 250 zł.
Do ceny trzeba doliczyć 55 zł opłat lotniskowych. Ale żeby kupić bilet za taką
sumę, trzeba to zrobić przynajmniej z miesięcznym wyprzedzeniem. - Albo i
jeszcze wcześniej. Jeżeli rejsy są popularne, pula najtańszych biletów
rozchodzi się błyskawicznie - wyjaśnia rzecznik Kłopotowski.

Spróbowaliśmy zarezerwować lot w obie strony na połowę czerwca. Najtańszy bilet
kosztował ok. 750 złotych. Choć w Locie polecimy już za 800 zł, według
Airpolonii cena i tak jest konkurencyjna.

Boeing 737-400, który będzie latał do Paryża, to najbezpieczniejsza i
najbardziej ceniona przez pilotów maszyna. Na pokład zabiera ponad 160
pasażerów. Ten w barwach Airpolonii ma jednak ciasno poustawiane siedzenia. W
ramach oszczędności nie dostaniemy też na pokładzie standardowych posiłków i
napojów.

- Można je najwyżej dokupić. Najtańszy posiłek kosztuje około 10 zł - mówi
rzecznik Airpolonii.

Lot powrotny do Wrocławia zaplanowany jest dopiero następnego dnia. Jednodniowa
wycieczka pod wieżę Eiffla na razie nie wchodzi więc w grę. Ale przewoźnik
obiecuje, że to się zmieni. - Jak weźmiemy w leasing nowe samoloty, będziemy
latać częściej - zapowiada Eryk Kłopotowski.




Temat: Paryż -proszę pilnie o info lecę w nast. tyg
Paryż -proszę pilnie o info lecę w nast. tyg
Witam
w następnym tygodniu lecę do Paryża, lodowanie jest na lotnisku Charles de
Gaulle ( trochę mnie przeraża ogrom tego lotniska) na wielu forach czytałam
jak się dostać do centrum, że są autobusy i rer...jednak ja będę mieszkać przy
le defense gdzie nie dojeżdza rer b tylko a ...czy w takim razie mam dojechać
czymkolwiek z lotnika do nation i później przesiąść sie w metro 1 ( do le
defense jedzie właśnie 1)- może ktoś zna dobre połaczenie z lotnika do le
defense, czas, koszt. Poza tym jaki bilet mam kupić skoro przlatuję w czwartek
a wylatuję w środe ( słyszałam ze tam bilet tygodniowy jest od pon do niedz a
nie czasowo) Zatem czy mam kupić np 2 trzydniowe i na jakie strefy 1-3, 1-6
czy dojechać do miasta na jakimś droższym bilecie a później kupić bilet na
mniej stref (nie wiem także w jakiej strefie jest le defense. Lepiej kupić
kartę orange (choć nic nigdzie nie pisało ze jest trzydniowa) czy viste???
Co mam zabrać ze sobą? - zarezerwowałam hotel ze sniadaniami ale czytałam, ze
w Paryżu ludzie jedzą bardzo delikatne posiłki, czy jedzenie na mieście oraz
kupowanie w sklepach rzeczywiście wychodzi bardzo drogo??? Może coś specjalnie
trzeba zabrać, jakieś leki na zmianę flory itp???
Wiem że le defense jest niedaleko sekwany, czy jest to dobra baza wypadowa do
zwiedzenia zabytków (jakie zabytki jak dojechać) , czy mogę np wieczorem
gdzieś wyjść w tych okolicach i zwyczajnie sobie połazić, czy jest to
niebezpieczna okolica.
Czytałam ze w pierwsza niedzielę miesiąca muzea są za darmo a w poniedziałki
wszytko pozamykane czy to prawda?
Może ktoś wie o mniej sławnych a ciekawych miejscach gdzie w nietrudny sposób
mozna się dostać z le defense lub ulicy rue saint antoine(jaka jest najbliższa
stacja metra, czy jest tam coś ciekawego) - tam będę także mieszkać przez dwa
dni(chodzi mi głównie o bazary z przyprawami, fajne widoki i inne rzeczy
nieodkryte)
Chciałabym się wybrać w podróż sekwaną na tym stateczku ( batobus) czy
zatrzymuje sie w le defense ( jeśli nie jaka jest najbliższa stacja do której
bez problemu dojadę, jaka cena, jak dojadę?
Czy jeszcze coś muszę wiedzieć, nie znam francuskiego jedynie angielski i
trochę niemiecki

wiem, że bardzo dużo tego ... ale będę wdzięczna za każdą informację
jeśli nie na forum to na maila martamnr@interia.pl
pozdrawiam i z góry dziękuję



Temat: katastrofy samolotow pasażerskich od roku 2000....
katastrofy samolotow pasażerskich od roku 2000....
Niektóre najwieksze katastrofy samolotow pasażerskich z więcej niż 100
pasażerami na pokładzie od roku 2000 :
3.2.2005 Afghanistan: Boeing 737 prywatnych linii Kam Air rozbił się trasie
Herat do Kabul podczas zamieci w górach.wszyscy 104 pasażery zgineli.
3.1.2004 w Egipcie : nad Morzem Czerwonym rozbił się egipski czarter-samolot
z 148 pasazerami . Boeing 737 miał transportowac przewaznie francuskich
turystów z kurortu plażowego Scharm el Scheich przez Kairo do Paris. Nikt
nie przezył.
25.12.2003 w Benin: po starcie w Cotonou runął Boeing 727 gwinejsko –
libanskiej linii UTA do Atlantyku i pochłonął 138 ofiar.
8.5.2003 w Kongo: nad demokratyczna repuliką Kongo otworzyła się klapa
ładunkowa frachtowej maszyny , 130 pasazerow zostało w przestrzeń
wyssanych.....
25.5.2002 Taiwan: na drodze z Formosa przełamał się Boeing 747-200
tajwanskich linii China Airlines (CAL) i runął do morza. 225 ludzi utraciło
życie
4.5.2002 Nigeria: po starcie runął BAC-111 na gesto zaludnione przedmiescie
Kano, policzono 149 ofiar.
12.11.2001 USA: krotko po starcie Airbus A300-600 amerykanskiej Airlines
runal na New Yorker osiedle mieszkaniowe . 265 ludzi zginęło.
8.10.2001 Włochy: zderzenie skandynawskiej maszyny MD-87 z niemiecką Cessna
na zamglonym mediolanskim lotnisku kosztowało zycie 118 pasażerow.
25.7.2000 Paryz : podczas rozbicia ponaddzwiekowego Concorde 113 ludzi
straciło swoje życie.
Krotko po starcie z lotniska Charles de Gaulle maszyna spadła w poblizu
hotelu .
30.1.2000 przed wybrzezem kosci sloniowej -: Airbus A310 linii Kenya
Airlines rozbił się na połdn.wschodnim atlantyku , zgineło 169 pasazerow.




Temat: WROCŁAW - PARYŻ SAMOLOTEM !
WROCŁAW - PARYŻ SAMOLOTEM !
We wtorek po raz pierwszy w rejs do Paryża wystartuje z wrocławskiego
lotniska samolot tanich linii lotniczych Airpolonia. Do stolicy Francji
będziemy mogli latać dwa razy w tygodniu

Boeing 737 w barwach Airpolonii ma się wzbić w powietrze ze Strachowic we
wtorek o godz. 16.45. Dwie godziny później wyląduje na lotnisku Charles'a de
Gaulle'a, największym porcie lotniczym Paryża. To pierwsze regularne
międzynarodowe połączenie z naszego miasta obsługiwane przez tzw. taniego
przewoźnika. - Na inauguracyjny lot są jeszcze wolne miejsca - zachęca Eryk
Kłopotowski, rzecznik prasowy linii lotniczych Airpolonia.

Samolot będzie latał dwa razy w tygodniu - we wtorki i czwartki. Jak się
reklamuje przewoźnik, za najtańszy bilet w jedną stronę zapłacimy ok. 250 zł.
Do ceny trzeba doliczyć 55 zł opłat lotniskowych. Ale żeby kupić bilet za
taką
sumę, trzeba to zrobić przynajmniej z miesięcznym wyprzedzeniem. - Albo i
jeszcze wcześniej. Jeżeli rejsy są popularne, pula najtańszych biletów
rozchodzi się błyskawicznie - wyjaśnia rzecznik Kłopotowski.

Spróbowaliśmy zarezerwować lot w obie strony na połowę czerwca. Najtańszy
bilet
kosztował ok. 750 złotych. Choć w Locie polecimy już za 800 zł, według
Airpolonii cena i tak jest konkurencyjna.

Boeing 737-400, który będzie latał do Paryża, to najbezpieczniejsza i
najbardziej ceniona przez pilotów maszyna. Na pokład zabiera ponad 160
pasażerów. Ten w barwach Airpolonii ma jednak ciasno poustawiane siedzenia. W
ramach oszczędności nie dostaniemy też na pokładzie standardowych posiłków i
napojów.

- Można je najwyżej dokupić. Najtańszy posiłek kosztuje około 10 zł - mówi
rzecznik Airpolonii.

Lot powrotny do Wrocławia zaplanowany jest dopiero następnego dnia.
Jednodniowa
wycieczka pod wieżę Eiffla na razie nie wchodzi więc w grę. Ale przewoźnik
obiecuje, że to się zmieni. - Jak weźmiemy w leasing nowe samoloty, będziemy
latać częściej - zapowiada Eryk Kłopotowski.




Temat: Francuzi nie chcą w pracy mówić po angielsku
Paryz jest miastem kontrastow. Bylem tam w 1999. Jadac z lotniska (Charles de
Gaulle) szybka koleja (RER) przejezdza sie przez rozne przedmiescia, jednak
ogolne ich wrazenie jest "okropne" i rozczarowujace (jest to "Paryz-wschod", a
wschod nie wiadomo dlaczego jest wszedzie "gorszy", np. w Londynie, Berlinie,
Warszawie). A wiec te paryskie peryferie to cos takiego jak przedmiescia
Warszawy, jakis Pruszkow, Ursus itp. ale widzi sie sporo kolorowych, nie
potrafie powiedziec czy jest bardziej czy mniej szaro niz jadac przez Pruszkow.
Z pewnoscia nie sa to wrazenia jak z Niemiec np. ze Sztuttgartu albo z
Monachium, gdzie jest bardzo czysto i wszystko jest "prima". Wagony pociagu byly
nowczesne, szybkie i dosc czyste, ale za mna siedzielo wtedy kilku cudzoziemcow
spoza Europy (nie powiem skad) i nie pachnieli bynajmniej woda kolonska.
Jednak jak sie juz dojedzie co centrum Paryza i wyjdzie na ulice np. z dworca
polnocnego (Gare du Nord), to jadac dalej taksowka widzi sie piekny i zabytkowy
Paryz o niepowtarzalnej siatce ulic i architekturze. Czystoscia nie szokuje i z
pewnoscia nie robi juz dzis takiego wrazenia jak musial robic w XIX-tym wieku,
kiedy wszystkie inne stolice "malpowaly" Pola Elizejskie, a architektura paryska
byla najbardziej imponujaca i nowoczesna. Dzis to wszystko jest juz jak ogromny
zabytek (Paryz uniknal zniszczen wojennych w przeciwienstwie do Berlina i
Londynu). Niektore miejsca w Paryzu maja niepowtarzalny urok. Sekwana bardzo
waska (daleko jej do Dunaju w Budapeszcie, Tamizy w Londynie, nawet do rzeki
Moskwy w Moskwie, ktora ma imponujace granitowe nabrzeza). Ma jednak swoj urok.
Oczywiscie sporo Murzynow, Arabow i innych cudzoziemcow. Wracajac ta sama szybka
koleja na lotnisko, bylem swiatkiem bojki w wagonie pelnym podroznych. Nie
wiedzialem o co chodzi, gdyz stalem daleko, ale w pewnej chwili jedna Murzynka
(25-30 lat) zaczela bic po twarzy (policzkowac) inna (biala) kobiete, z ktora
wczesniej dyskutowala. Wszyscy pasazerowie patrzyli zaszokowani, kilku facetow
mowilo "o la la", wreszcie je rozdzielono. Nie wyobrazam sobie podobnej
sceny np. w Niemczech, byc moze sie myle.




Temat: >>>> Woda, snieg, lód jako zmora >>
Śnieg przyczyną zawalenia sie dachów

Chronologia największych katastrof zawalenia się dachów

Moskwa: Zawalił się dach targowiska, 50 ofiar śmiertelnych (23-02-06, 17.13)

PAP, pi 23-02-2006, ostatnia aktualizacja 23-02-2006 13:35

W związku z zawaleniem się w czwartek dachu targowiska w Moskwie, w którym
zginęło co najmniej 38 osób, podajemy chronologię podobnych wypadków na świecie
z ostatnich 20 lat. Był to już trzeci, po Polsce i Niemczech, tak poważny
wypadek tego typu w tym roku

• 23 lutego 2006 r. POLSKA - 65 osób zginęło w wyniku zawalenia się dachu hali
Międzynarodowych Targów Katowickich, gdzie odbywała się wystawa gołębi
pocztowych.

• 2 stycznia 2006 r. NIEMCY - 15 osób, w tym 7 dzieci, zginęło, gdy pod
ciężarem śniegu w bawarskim Bad Reichenhall zawalił się dach lodowiska;

• 5 grudnia 2005 r. ROSJA - 14 osób, w tym 10 dzieci, zginęło w wyniku
zawalenia się pod zwałami śniegu dachu pływalni "Delfin" w miejscowości
Czusowoj w obwodzie permskim na Uralu;

• 23 maja 2004 r. FRANCJA - 5 ofiar śmiertelnych zawalenia się części dachu
nowego terminalu 2E na podparyskim lotnisku Charles- de-Gaulle w Roissy;

• 14 lutego 2004 r. ROSJA - 28 osób poniosło śmierć w moskiewskim parku wodnym
Transvaal, gdzie na basen pełny kąpiących się ludzi zawaliła się pod ciężarem
śniegu szklano-betonowo-metalowa kopuła dachu;

• 25 sierpnia 2002 r. DUBAJ (Zjednoczone Emiraty Arabskiej) - 8 robotników
zginęło w wyniku zawalenia się dachu na budowie elektrowni wodnej;

• 15 lutego 2001 r. ROSJA - Siedem osób zginęło w następstwie zawalenia się
nieodśnieżonego dachu w fabryce w Kostromie;

• 1 października 2000 r. AFGANISTAN - 42 osoby poniosły śmierć w miejscowości
Chogiani, gdy podczas wesela zawalił się dach domu;

• 27 marca 1994 r. USA - 17 ofiar śmiertelnych zawalenia się dachu kościoła
podczas tornada w miejscowości Piedmont w stanie Alabama;

• 15 lutego 1993 r. INDIE - 21 osób, większości dzieci, zginęło, gdy zawalił
się dach w szkole w Moradabadzie;

• 1 marca 1992 r. IZRAEL - w wyniku zawalenia się dachu kawiarni palestyńskiej
we wschodniej Jerozolimie śmierć poniosły 23 osoby;

• 20 lutego 1990 r. CHINY - 42 ofiary śmiertelne zawalenia się dachu fabryki w
mieście Dalian;

• 15 października 1985 r. BANGLADESZ - 50 ofiar śmiertelnych zawalenia się
dachu w miasteczku uniwersyteckim w Dacce;

• 9 maja 1985 r. SZWAJCARIA - na skutek zawalenia się dachu na basenie w Uster
zginęło 12 osób.




Temat: Zawalił się dach w Katowicach
"Chronologia największych katastrof zawalenia się dachów
W związku z zawaleniem się w sobotę dachu hali targowej w Katowicach, w wyniku
którego zginęło co najmniej 60 osób, podajemy chronologię podobnych wypadków na
świecie z ostatnich 20 lat

- 2 stycznia 2006 r. NIEMCY - 15 osób, w tym 7 dzieci, zginęło, gdy pod
ciężarem śniegu w bawarskim Bad Reichenhall zawalił się dach lodowiska;

- 5 grudnia 2005 r. ROSJA - 14 osób, w tym 10 dzieci, zginęło w wyniku
zawalenia się pod zwałami śniegu dachu pływalni "Delfin" w miejscowości
Czusowoj w obwodzie permskim na Uralu;

- 23 maja 2004 r. FRANCJA - 5 ofiar śmiertelnych zawalenia się części dachu
nowego terminalu 2E na podparyskim lotnisku Charles- de-Gaulle w Roissy;

- 14 lutego 2004 r. ROSJA - 28 osób poniosło śmierć w moskiewskim parku wodnym
Transvaal, gdzie na basen pełny kąpiących się ludzi zawaliła się pod ciężarem
śniegu szklano-betonowo-metalowa kopuła dachu;

- 25 sierpnia 2002 r. DUBAJ (Zjednoczone Emiraty Arabskiej) - 8 robotników
zginęło w wyniku zawalenia się dachu na budowie elektrowni wodnej;

- 15 lutego 2001 r. ROSJA - Siedem osób zginęło w następstwie zawalenia się
nieodśnieżonego dachu w fabryce w Kostromie;

- 1 października 2000 r. AFGANISTAN - 42 osoby poniosły śmierć w miejscowości
Chogiani, gdy podczas wesela zawalił się dach domu;

- 27 marca 1994 r. USA - 17 ofiar śmiertelnych zawalenia się dachu kościoła
podczas tornada w miejscowości Piedmont w stanie Alabama;

- 15 lutego 1993 r. INDIE - 21 osób, większości dzieci, zginęło, gdy zawalił
się dach w szkole w Moradabadzie;

- 1 marca 1992 r. IZRAEL - w wyniku zawalenia się dachu kawiarni palestyńskiej
we wschodniej Jerozolimie śmierć poniosły 23 osoby;

- 20 lutego 1990 r. CHINY - 42 ofiary śmiertelne zawalenia się dachu fabryki w
mieście Dalian;

- 15 października 1985 r. BANGLADESZ - 50 ofiar śmiertelnych zawalenia się
dachu w miasteczku uniwersyteckim w Dacce;

- 9 maja 1985 r. SZWAJCARIA - na skutek zawalenia się dachu na basenie w Uster
zginęło 12 osób. "

To Ta katastrofa, jest najwieksza tego reodzaju na calym Swiecie!




Temat: Po tragedii w Katowicach...
Chronologia największych katastrof zawalenia się dachów

W związku z zawaleniem się w sobotę dachu hali targowej w Katowicach, w wyniku
którego zginęło co najmniej 60 osób, podajemy chronologię podobnych wypadków na
świecie z ostatnich 20 lat
- 2 stycznia 2006 r. NIEMCY - 15 osób, w tym 7 dzieci, zginęło, gdy pod ciężarem
śniegu w bawarskim Bad Reichenhall zawalił się dach lodowiska;
- 5 grudnia 2005 r. ROSJA - 14 osób, w tym 10 dzieci, zginęło w wyniku zawalenia
się pod zwałami śniegu dachu pływalni "Delfin" w miejscowości Czusowoj w
obwodzie permskim na Uralu;
- 23 maja 2004 r. FRANCJA - 5 ofiar śmiertelnych zawalenia się części dachu
nowego terminalu 2E na podparyskim lotnisku Charles- de-Gaulle w Roissy;
- 14 lutego 2004 r. ROSJA - 28 osób poniosło śmierć w moskiewskim parku wodnym
Transvaal, gdzie na basen pełny kąpiących się ludzi zawaliła się pod ciężarem
śniegu szklano-betonowo-metalowa kopuła dachu;
- 25 sierpnia 2002 r. DUBAJ (Zjednoczone Emiraty Arabskiej) - 8 robotników
zginęło w wyniku zawalenia się dachu na budowie elektrowni wodnej;
- 15 lutego 2001 r. ROSJA - Siedem osób zginęło w następstwie zawalenia się
nieodśnieżonego dachu w fabryce w Kostromie;
- 1 października 2000 r. AFGANISTAN - 42 osoby poniosły śmierć w miejscowości
Chogiani, gdy podczas wesela zawalił się dach domu;

- 27 marca 1994 r. USA - 17 ofiar śmiertelnych zawalenia się dachu kościoła
podczas tornada w miejscowości Piedmont w stanie Alabama;
- 15 lutego 1993 r. INDIE - 21 osób, większości dzieci, zginęło, gdy zawalił się
dach w szkole w Moradabadzie;
- 1 marca 1992 r. IZRAEL - w wyniku zawalenia się dachu kawiarni palestyńskiej
we wschodniej Jerozolimie śmierć poniosły 23 osoby;
- 20 lutego 1990 r. CHINY - 42 ofiary śmiertelne zawalenia się dachu fabryki w
mieście Dalian;
- 15 października 1985 r. BANGLADESZ - 50 ofiar śmiertelnych zawalenia się dachu
w miasteczku uniwersyteckim w Dacce;
- 9 maja 1985 r. SZWAJCARIA - na skutek zawalenia się dachu na basenie w Uster
zginęło 12 osób.



Temat: Tragedia
Tragedia
W związku z zawaleniem się w sobotę dachu hali targowej w Katowicach, w
wyniku którego zginęło co najmniej 60 osób, podajemy chronologię podobnych
wypadków na świecie z ostatnich 20 lat

- 2 stycznia 2006 r. NIEMCY - 15 osób, w tym 7 dzieci, zginęło, gdy pod
ciężarem śniegu w bawarskim Bad Reichenhall zawalił się dach lodowiska;

- 5 grudnia 2005 r. ROSJA - 14 osób, w tym 10 dzieci, zginęło w wyniku
zawalenia się pod zwałami śniegu dachu pływalni "Delfin" w miejscowości
Czusowoj w obwodzie permskim na Uralu;

- 23 maja 2004 r. FRANCJA - 5 ofiar śmiertelnych zawalenia się części dachu
nowego terminalu 2E na podparyskim lotnisku Charles- de-Gaulle w Roissy;

- 14 lutego 2004 r. ROSJA - 28 osób poniosło śmierć w moskiewskim parku
wodnym Transvaal, gdzie na basen pełny kąpiących się ludzi zawaliła się pod
ciężarem śniegu szklano-betonowo-metalowa kopuła dachu;

- 25 sierpnia 2002 r. DUBAJ (Zjednoczone Emiraty Arabskiej) - 8 robotników
zginęło w wyniku zawalenia się dachu na budowie elektrowni wodnej;

- 15 lutego 2001 r. ROSJA - Siedem osób zginęło w następstwie zawalenia się
nieodśnieżonego dachu w fabryce w Kostromie;

- 1 października 2000 r. AFGANISTAN - 42 osoby poniosły śmierć w miejscowości
Chogiani, gdy podczas wesela zawalił się dach domu;

- 27 marca 1994 r. USA - 17 ofiar śmiertelnych zawalenia się dachu kościoła
podczas tornada w miejscowości Piedmont w stanie Alabama;

- 15 lutego 1993 r. INDIE - 21 osób, większości dzieci, zginęło, gdy zawalił
się dach w szkole w Moradabadzie;

- 1 marca 1992 r. IZRAEL - w wyniku zawalenia się dachu kawiarni
palestyńskiej we wschodniej Jerozolimie śmierć poniosły 23 osoby;

- 20 lutego 1990 r. CHINY - 42 ofiary śmiertelne zawalenia się dachu fabryki
w mieście Dalian;

- 15 października 1985 r. BANGLADESZ - 50 ofiar śmiertelnych zawalenia się
dachu w miasteczku uniwersyteckim w Dacce;

- 9 maja 1985 r. SZWAJCARIA - na skutek zawalenia się dachu na basenie w
Uster zginęło 12 osób.




Temat: hotel do 100 euro w Paryżu
Gość portalu: wweronika11 napisał(a):

> Witaj ponownie, przyjrzałam sie ofertom hoteli z sieci novotel i najbardziej
> atrakcyjna jest Novotel Paris Gare Montparnasse. Koszt 294 euro/3 noce za
> śniadaniem. Napisz mi prosze co sądzisz o lokalizacji, czy łatwo z tego
> miejsca dostac sie do centrum, ile czasu to mniej więcej zajmuje, czy w
> pobliżu hotelu jest stacja metra i jak sądzisz czy łatwo sie do niego
> dostanę z lotniska Beuvais (pewnie napisałam nazwe z duzym błędem ale sory).

Montparnasse jest sam srodek miasta, doskonale miejsce, wszedzie latwo.
Masz plan metra tutaj, Porte Maillot jest w kwadracie 3B (tam dojezdza autobus
z Beauvais, www.aeroportbeauvais.com/acces_maillot.html), Montparnasse w
kwadracie 6D
www.ratp.info/orienter/f_plan.php?loc=reseaux&nompdf=metro&fm=gif
Najsympatyczniej jest wziac metro nadziemne numer 6, z Etoile/Charles de Gaulle
do Nation. To znaczy wychodzisz z autobusu Beauvais, schodzisz do metra,
bierzesz linie 1 na dwa przystanki do Etoile/Charles de Gaulle, zmieniasz na
linie 6, i prosto na Montparnasse, ogladajac Paryz z okien metra.
Na Montparnasse masz cztery linie metra, tuzin wyjsc, sprawdz prosze na planie
Novotelu ktore z wyjsc najpraktyczniejsze.

Najtrudniej jest z lotniskiem Beauvais - to jest daleko od Paryza, sama nigdy
nie bylam, nie ma informacji ile czasu zajmuje jazda, natomiast przykazuja
ludziom rezerwowac autobus do przodu, i jechac na lotnisko minimum 3 godziny 15
minut przed odlotem, cf. www.aeroportbeauvais.com/ Cena 13 euro/osobe w
jedna strone.
Uwaga, strona Beauvais jest beznadziejnie zrobiona, bo zadnej informacji o
czasie i jak daleko to jest od Paryza, chodzi o to by zlapac ludzi i zeby oni
mieszkali we wsi Beauvais. Uwaga 2: wszystkie telefony 0892xxxxxx maja
zlodziejskie ceny, sprawdzic na internecie wszystko przed wyjazdem, inaczej
mozna oszalec z nerwow i kosztow tych telefonow. Wszystkie inne transporty niz
ten nieszczesny autobus za 13 euro i 3 godziny sa drozsze, a nawet duuuuzo
drozsze.

Tutaj sie uwaza, ze cena biletu musi byc minimum 100 euro nizsza niz regularne
linie z Orly czy CDG, aby sie "oplacilo meczyc" z lowcost i Beauvais.

No to sie wydenerwowalam ;-)



Temat: Wystartował świętokrzyski Kapitał ludzki
A tutaj dla przykładu port lotniczy w Aberdeen w GB (miasto ponad
200tys) i kilka innych miast w GB i Niemczech mniejszych od Kielc:
Port lotniczy Aberdeen (ang.: Aberdeen Airport, kod IATA: ABZ, kod
ICAO: EGPD) - międzynarodowy port lotniczy położony 9 km na północny
zachód od Aberdeen w Szkocji. Jest jednym z największych portów
lotniczych Szkocji. W 2006 obsłużył 3 182 000 pasażerów

Blackpool - miasto w Wielkiej Brytanii (Anglia), położone nad Morzem
Irlandzkim. Ośrodek przemysłu lotniczego i samochodowego.
Powierzchnia: 34,92 km²
Liczba ludności: 142.700 (2004)
Gęstość zaludnienia: 4,086/km²
Port lotniczy Blackpool (ang.: Blackpool International Airport, kod
IATA: BLK, kod ICAO: EGNH) - międzynarodowy port lotniczy w Wielkiej
Brytanii oddalone 5 km od centrum miasta Blackpool. Obecnie lotnisko
jest w posiadaniu firmy City Hopper Airports Limited. W 2006
obsłużyło 553 000 pasażerów.

Erfurt – miasto na prawach powiatu położone w centralnej części
Niemiec, stolica Turyngii, duży ośrodek przemysłowy liczący prawie
200 000 mieszkańców.
Port lotniczy Erfurt (IATA: ERF) - port lotniczy położony 5 km na
zachód od Erfurtu. Posiada pas startowy o długości 2600 metrów i
może obsłużyć 800 000 pasażerów. W 2006 obsłużył 356 378 pasażerów.

Exeter, miasto w Wielkiej Brytanii, ośrodek administracyjny hrabstwa
Devon, port nad rzeką Exe, w pobliżu jej ujścia do cieśniny Kanał
Angielski.
Miasto jest położone w pobliżu ujścia rzeki Exe do Kanału
Angielskiego.
W 2005 r. populację miasta szacowano na 117,600 mieszkańców.
Exeter International Airport (IATA: EXT, ICAO: EGTE), międzynarodowy
port lotniczy w Exeter w hrabstwie Devon, Anglia.

Głównym pasem startowym jest pas o kierunku 08/26, ale na lotnisku
znajdują się jeszcze dwa mniejsze nieczynne pasy startowe. Teraz są
one przeznaczone na parkowanie samolotów cywilnych i wojskowych

Linie lotnicze i połączenia
Air Transat (Toronto-Pearson)
Flybe (Aberdeen, Alicante, Amsterdam, Avignon, Belfast-City,
Bergerac, Brest, Chambery, Dublin, Edynburg, Faro, Geneva, Glasgow,
Guernsey, Jersey, Leeds/Bradford, Malaga, Manchester, Newcastle,
Nice, Norwich, Palma, Paryz-Charles de Gaulle, Rennes, Salzburg)

Co do opłacalności lotniska to zobacz sobie tutaj (Miche2 zrobił
dość ciekawe wyliczenia)



Temat: Spór o nowy pas na Okęciu
w bardzo wielu europejskich stolicach, którym Warszawa nie dorasta
do pięt pod względem stopnia rozwoju, lotnisko jest usytuowane
kilkadziesiąt kilometrów od centrum miasta :
Rzym-Fiumicino 30 km,
Sztokholm-Arlanda 42 km,
Londyn-Heathrow 20 km,
Paryż-Charles de Gaulle 30 km,
Bruksela-Charleroi 46 km,
Oslo-Gardermoen 50 km itp
itd.

Dojazd do nich trwa średnio 30-45 min. i dla nikogo nie stanowi to
najmniejszego problemu, bo w krajach troszkę bardziej cywilizowanych
niż Polska wszyscy rozumieją na czym polega idea zrównoważonego
rozwoju.

W Warszawie Okęcie powinno być oczywiście utrzymane, ale nie
rozbudowane. Powinno jak najszybciej powstać nowe lotnisko (np w
Modlinie), które powinno zostać połączone sprawnym szlakiem
kolejowym z centrum Warszawy (tak jest wszędzie w Europie!) Wówczas
podróż na takie lotnisko trwałaby tyle co średnio podróż w ruchliwy
dzień na okęcie np. z bemowa czy ursynowa.

Rozbudowa Okęcia to zwiększenie uciążliwości hałasu dla mieszkańców
wielu dzielnic, ale też zwiększenie emisji zanieczyszczeń powietrza
w stolicy, które dotyka już przecież wszystkich (i przypominam że
zanieczyszczenie powietrza to nie jest pusta fraza, tylko coś przez
co rocznie chorują, często nieuleczalnie, tysiące ludzi w Polsce).

Radzę urbanistom, a także redaktorom Gazety Stołecznej poczytać
trochę o idei zrównoważonego rozwoju, może też troszkę o realizacji
milenijnych celów rozwoju ONZ i strategiach Unii Europejskiej.
Aha i
radzę też troszkę więcej zwiedzać , zwłaszcza stolice europejskie -
nigdzie nie zobaczycie ludzi buntujących się przeciw lotnisku
oddalonemu o 30 km. Na zachodzie to jest STANDARD!
Naprawdę czas wyjść z mentalnego zacofania polskiego podwórka, który
rozwój kraju rozumie jako rozwój za wszelką ceną, bez poszanowania
praw ludzi i środowiska.

Aha i jak Pan Śmietana będzie pisał na jutro artykuł do stołecznej o
tym co ludzie wypisywali na forum o rozbudowie lotniska, bardzo
proszę żeby uwzględnił mój głos!!!!



Temat: Spór o nowy pas na Okęciu
A teraz merytorycznie:
w bardzo wielu europejskich stolicach, którym Warszawa nie dorasta
do pięt pod względem stopnia rozwoju, lotnisko jest usytuowane
kilkadziesiąt kilometrów od centrum miasta :Rzym-Fiumicino 30 km,
Sztokholm-Arlanda 42 km, Londyn-Heathrow 20 km, Paryż-Charles de
Gaulle 30 km, Bruksela-Charleroi 46 km, Oslo-Gardermoen 50 km itp
itd.

Dojazd do nich trwa średnio 30-45 min. i dla nikogo nie stanowi to
najmniejszego problemu, bo w krajach troszkę bardziej cywilizowanych
niż Polska wszyscy rozumieją na czym polega idea zrównoważonego
rozwoju.
W Warszawie Okęcie powinno być oczywiście utrzymane, ale nie
rozbudowane. Powinno jak najszybciej powstać nowe lotnisko (np w
Modlinie), które powinno zostać połączone sprawnym szlakiem
kolejowym z centrum Warszawy (tak jest wszędzie w Europie!) Wówczas
podróż na takie lotnisko trwałaby tyle co średnio podróż w ruchliwy
dzień na okęcie np. z bemowa czy ursynowa.
Rozbudowa Okęcia to zwiększenie uciążliwości hałasu dla mieszkańców
wielu dzielnic, ale też zwiększenie emisji zanieczyszczeń powietrza
w stolicy, które dotyka już przecież wszystkich (i przypominam że
zanieczyszczenie powietrza to nie jest pusta fraza, tylko coś przez
co rocznie chorują, często nieuleczalnie, tysiące ludzi w Polsce).

Radzę urbanistom, a także redaktorom Gazety Stołecznej poczytać
trochę o idei zrównoważonego rozwoju, może też troszkę o realizacji
milenijnych celów rozwoju ONZ i strategiach Unii Europejskiej. Aha i
radzę też troszkę więcej zwiedzać , zwłaszcza stolice europejskie -
nigdzie nie zobaczycie ludzi buntujących się przeciw lotnisku
oddalonemu o 30 km. Na zachodzie to jest STANDARD!
Naprawdę czas wyjść z mentalnego zacofania polskiego podwórka, który
rozwój kraju rozumie jako rozwój za wszelką ceną, bez poszanowania
praw ludzi i środowiska.
Aha i jak Pan Śmietana będzie pisał na jutro artykuł do stołecznej o
tym co ludzie wypisywali na forum o rozbudowie lotniska, bardzo
proszę żeby uwzględnił mój głos!!!!




Temat: BA w Poznaniu!
BA w Poznaniu!
waldus ,a może Stały Pasażer? Z tonu wypowiedzi wychodzi że tak. O
tym że Ławica
dobrze się rozwija nie trzeba mówić to widać.Ale żeby od razu
rewelacyjnie? Nie
przesadzałbym. Jeden BA i to jeszcze na Gatwick wiosny w Poznaniu
nie
czyni.Paryż z Air France? Zobacz jak cienko radzi sobie
Centralwings na trasie
do BVA.A szanse na to że będziecie hubem przesiadkowym na prawde są
nikłe,
musielibyście wybudować drugi pas nową infrastrukturę lotniskową ,
a na to w
Poznaniu , prawie w centrum miasta , miejsca raczej nie ma.

Na pewno nie stały pasażer! A może zatem jest nas wiecej osob
ktorzy uwazaja że ławica rozwija sie rewelacyjnie?
Jesli chodzi o Centralwings to owszem ale mamy tu doczynienia z
lotami low-costowymi. A ja mialem na mysli nie loty do BVA na
lotnisko lotów przewoznikow niskokosztownych tylko lotnisko Pris
Charles De Gaulle dla przewoznikow sieciowych? Może loty Air France
małymi 50 miejscowymi samolotami 2 x dziennie byłyby lepiej
opłacalne niz kilka razy w tygodniu Centralwingsem. Ławica
zasługuje na loty przewozników sieciowych.
Port Lotniczy Poznan -Ławica to jeden z najdynamiczniej
rozwijających sie portów lotniczych w Europie Srodkowej.
Gograficzne połozenie Poznania jego wartosci historyczne, kulturowe
oraz gospodarcze w znacznym stopniu wplywaja na tak dynamiczny
rozwój portu.
Lokalizacja poznanskiego lotniska, wysoki standart swiadczonych
usług pasażerskich i towarowych oraz ekonomiczny potencjal
Wielkopolski są magnesem przyciagajacym coraz większą liczbe
inwestorów, biznesmenów oraz turystów.
Port Lotniczy Poznan -Ławica posiada terminal pasażerski - bardzo
ciekawy architektonicznie a przy tym jeden z najnowoczesniejszych
nie tylko w Europie ale i na Świecie.W terminalu został
zainstalowany m.in. system bezpieczeństwa spełniajacy najwyzsze
światowe normy.




Temat: >Wybuchowy_bagazowy_Paryz_ZNOWU-ISLAMISTA_!!!!!!!!
Znowu arabki knuja...

Bagażowy terrorystą.
Francuscy policjanci przeszukując samochód Algierczyka, pracującego jako
bagażowy na paryskim lotnisku, znaleźli automatyczny pistolet, karabin
maszynowy, 5 plastrów plastikowego materiału wybuchowego i 2 detonatory.

Paryż
- Materiał wybuchowy można było użyć od razu - stwierdzili specjaliści.

Zatrzymany Abderazak Besseghir pracował na międzynarodowym lotnisku Roissy
Charles de Gaulle w Paryżu. Miał nieograniczony dostęp do wielu pomieszczeń.
Mógłby np. bez problemów pomóc we wniesieniu ładunku wybuchowego na pokład
samolotu.

Rok temu Anglik Richard Reid przedostał się na tym samym lotnisku na pokład
samolotu lecącego do Miami na Florydzie z ładunkiem wybuchowym w bucie. Gdyby
nie zdecydowana postawa pasażerów i członków załogi, doszłoby na środku
Atlantyku do eksplozji maszyny.

Oprócz Besseghira zatrzymano także jego dwóch braci, ojca i przyjaciela
rodziny. Są podejrzani o terrorystyczną działalność, ale nie wyklucza się, że
stanowili "tylko" bandycką grupę.

Sam Besseghir milczy w areszcie. Nie był notowany przez policję i nie miał
powiązań z grupami islamskimi, choć policja podała, że znaleziono u niego
dokumenty świadczące o tym, że przejawiał zainteresowanie działalnością
podejrzanych organizacji muzułmańskich. Zgodnie z francuskim prawem,
podejrzanych o działalność terrorystyczną można przetrzymywać w areszcie
cztery dni. Potem stawia się im formalne zarzuty albo zwalnia. Dyrekcja
lotniska jest przerażona odkryciem arsenału pracownika. Zapowiedziała
zaostrzenie i tak surowych środków bezpieczeństwa.

Kazimierz Sikorski




Temat: Jest śledztwo IPN w sprawie śmierci gen. Sikors...
1943-zły rok dla podróży samolotem.
Niczego nie przesądzając warto pamiętać o dwóch faktach:
1) 30 listopada 1943 miała miejsce pierwsza próba zamachu na
gen.Sikorskiego.W udostępnionym przez RAF samolocie Lokcheed Hudson
wyłączyły się naraz oba silniki-nastąpiło to zaraz po starcie z
lotniska w Montrealu (Sikorski leciał na spotkanie z prezydentem
USA).Załoga cudem posadziła samolot "na brzuchu" tuż obok wału za
pasem startowym.Jak się okazało ktoś uszkodził celowo przewody
paliwowe.Sprawcy nie wykryto.
2) 21 kwietnia 1943 w podobny sposób usiłowano zabić gen.Charlesa de
Gaulle.Podczas startu z lotniska Hendon k/Londynu samolot RAF którym
leciał gen.De Gaulle uległ awarii-przestał działać ster
wysokości.Podobnie jak w Gibraltarze pas startowy w Hendon był
krótki co zmuszało pilota do ostrego startu z pełną mocą
silników.Tym razem też cudem nie doszło do katastrofy.Oględziny
wykazały że ktoś oblał kwasem popychacz cięgła steru.Sprawcy także
nie wykryto.De Gaulle wprost oskarżył Brytyjczyków o próbę
zlikwidowania jego osoby (niedługo przedtem miał ostrą scysję z
Churchillem podczas której usłyszał że "nie jest
niezastąpiony").Oświadczył że nigdy nie wsiądzie do samolotu który
da mu do dyspozycjii RAF i słowa dotrzymał...Być może to uratowało
mu życie.
******
Dopóki angielskie archiwa dotyczące tej sprawy są niedostępne sprawa
wyjaśnienia śmierci gen.Sikorskiego nie ruszy z miejsca ( o ile
niektóre materiały nie zostały zniszczone).Oględziny zwłok generała
nic w/g mnie do sprawy nie wniosą.Sikorski zginął w katastrofie i
raczej nikt go przedtem nie zastrzelił czy zarąbał
siekierą.Pozostaje pytanie CO tę katastrofę spowodowało...



Temat: Sikorski i fikcja historyczna
Przepraszam że się powtórzę...
...ale jest takie powiedzenie o dwóch grzybach w barszczu.Tutaj
chyba sa aż 3.
Niczego nie przesądzając warto pamiętać o dwóch faktach:
1) 30 listopada 1943 miała miejsce pierwsza próba zamachu na
gen.Sikorskiego.W udostępnionym przez RAF samolocie Lokcheed Hudson
wyłączyły się naraz oba silniki-nastąpiło to zaraz po starcie z
lotniska w Montrealu (Sikorski leciał na spotkanie z prezydentem
USA).Załoga cudem posadziła samolot "na brzuchu" tuż obok wału za
pasem startowym.Jak się okazało ktoś uszkodził celowo przewody
paliwowe.Sprawcy nie wykryto.
2) 21 kwietnia 1943 w podobny sposób usiłowano zabić gen.Charlesa de
Gaulle.Podczas startu z lotniska Hendon k/Londynu samolot RAF którym
leciał gen.De Gaulle uległ awarii-przestał działać ster
wysokości.Podobnie jak w Gibraltarze pas startowy w Hendon był
krótki co zmuszało pilota do ostrego startu z pełną mocą
silników.Tym razem też cudem nie doszło do katastrofy.Oględziny
wykazały że ktoś oblał kwasem popychacz cięgła steru.Sprawcy także
nie wykryto.De Gaulle wprost oskarżył Brytyjczyków o próbę
zlikwidowania jego osoby (niedługo przedtem miał ostrą scysję z
Churchillem podczas której usłyszał że "nie jest
niezastąpiony").Oświadczył że nigdy nie wsiądzie do samolotu który
da mu do dyspozycjii RAF i słowa dotrzymał...Być może to uratowało
mu życie.
******
Dopóki angielskie archiwa dotyczące tej sprawy są niedostępne sprawa
wyjaśnienia śmierci gen.Sikorskiego nie ruszy z miejsca ( o ile
niektóre materiały nie zostały zniszczone).Oględziny zwłok generała
nic w/g mnie do sprawy nie wniosą.Sikorski zginął w katastrofie i
raczej nikt go przedtem nie zastrzelił czy zarąbał
siekierą.Pozostaje pytanie CO tę katastrofę spowodowało...



Temat: pierwszy raz w samolocie i od razu do Meksyku !
Hej,
1. USPOKOJ SIE !!!!!!!!!!!!!!!
2. przeczytaj dokladnie bilet;
startujesz skads do Paryza. Ladujesz i wysiadasz na ktoryms
terminalu; przeczytaj dokladnie na jakim terminalu ladujesz, Masz to
napisane w bilecie np. Berlkin Tegel terminal 1 - Paryz Charles De
Gaulle terminal 2E.
Z Paryza odlatujesz tez z jakiegos terminalu. W rubryce Paryz-Mexico
masz napisane z jakiego terminalu lecisz i na jakim ladujesz. Np.
Paris CdG terminal 2E - CdM terminal 1. O bagaz sie nie martw,
nadajesz go w miejscu startu i odbierasz w Meksyku. Chyba ze lecisz
przez USA, to wtedy odbierasz bagaz w USA i jeszcze raz nadajes do
MEX, ale nie lecisz, wiec nie ma problemu.
2. Jak rozpoznasz na ktory terminal przylatujesz i z ktorego
odlatujesz, to otwierasz internet i wklepujesz adres:
www.paris-cdg.com/maps.php
i orientujesz sie skad dokad masz sie przedostac. O ile sie nie
myle, to jesli lecisz Air Francą to odlatujesz z terminalu 2E.
3. Przy odrobinie szczescia mozesz nie zmieniac terminalu. Jesli
lecisz obydwa kawalki Air Franca, to powinnas przyleciec i odleciec
z tego samego terminala, jesli nie, to patrz pkt 4.
4. Po wyjsciu z rekawa zadzierasz glowe do gory i patrzysz na
tabliczki. Szukasz tabliczki z nazwa terminala z ktorego masz
odleciec do Meksyku. Jak ja znajdziesz, to odczytujesz kierunek
wskazywany przez strzalke i kierujesz sie zgodnie z jej wskazaniem.
5. Moze byc sytuacja, ze Twoj spacer bedzie trwal dlugo, NIE
PANIKUJ, co jakis czas bedziesz sie potykac o plan lotniska i zawsze
mozesz sprawdzic gdzie jestes. Jasli nie ma planu albo w przerazeniu
go nie potrafisz znalezc, to podejdz do pierwszego lepszego
pracownika lotniska i pokaz swoj bilet, wskazujac palcem czesc
polaczenia Paris-Meksyk. Jak przeczyta, to Ci pokaze kierunek w
ktorym masz isc. Moze byc potrzeba skorzystania z kolejki
lotniskowej.
6. Po raz kolejny powtorze NIE PANIKUJ !!!!! Lotniska sa dla ludzi i
nie raz zdarzylo mi sie biec do gate'a, ale zawsze zdazylem. Nawet w
USA, gdzie na lotniskach jest mlyn jak diabli. Jesli Twoj samolot
sie spozni, to jest problemem linii lotniczej zebys zdazyla. Wtedy
przy wyjsciu z rekawa moze ktos stac i pytac sie: transit ?????
Kiwasz glowa ze tak, pokazujesz bilet i ta osoba pokaze Ci w ktorym
kierunku masz sie udac. Najwazniejsze, to nie spanikowac.
Bon voyage.
pozdrowienia z El Fuerte.
W.K.



Temat: A którędy latacie do Algierii?
Gwoli uzupelnienia. Nie ma mozliwosci unikniecia przesiadki i zmiany lotniska
latajac przez Paryz z Charles de Gaulle (CDG) na Orly-Sud i odwrotnie w
podrozach z Polski do Algierii; niezaleznie w ktorym kierunku. Zmiana lotniska
jest niezmiernie uciazliwa. Wprawdzie miedzy przylotami i odlotami z Warszawy
do Algieru czy Oranu jest przerwa okolo 4-4.5 godzin, ale jednak i ze wzgledu
na:

a) regularne opoznienia wylotu Air France z W-wy o 1-1,5 godziny (to juz jest
norma i o tym nalezy pamietac przy planowaniu podrozy)
b) regularny tlok i korki na autostradzie miedzy CDG i Orly-Sud i miedzy Orly-
Sud i CGD

czynia, ze tego czasu ZAWSZE brakuje i naogol przyjezdza sie na lotnisko
odlotowe w ostatnim momencie i doslownie na styk.

Warto jeszcze pamietac o kosztach tej podrozy miedzy lotniskami. Przejazd
couchem Air France - linia nr. 3 - miedzy lotniskami to 16 Euro od osoby. Nie
ma znizek dla dzieci.
Przejazd taxi to wydatek 60-65 Euro. (Dziwne, ale taxi na tym kierunku
obsuguja ...Algierczycy mieszkajacy w Paryzu, przypadek?)
Chociaz couch sie reklamuje a taksiaze zapewniaja, ze podroz trwa nie dluzej
niz 1 godzine to prosze w to nie wierzyc. Czas przejazdu miedzy lotniskami to
minimum 1,5 godziny. Jak krocej to tylko przypadek.
Mozna jeszcze skorzystac z laczonej komunikacji RARu i Autobusu, co wychodzi
okolo 12 Euro, jednak wystepuja spore niedogodnosci na przesiadce przy
przejsciu z dworca kolejowego do postoju autobusu, co dla podroznych z bagazami
i malymi dziecmi moze okazac sie rzecza bardzo trudna.

Do Algierii, konkretnie do Oranu latam regularnie co 6 tygodni i juz przzylem
kilka razy silny stress zwiazany z przesiadkami. Wystapilem do firmy aby mnie
przerzucila na przeloty via Lyon, bo wtedy nie trzeba zmieniac lotnisk, a czas
oczekiwania w Lyonie na LOT do W-wy, wlasciwie tez sam, okolo 4.5 godzin.




Temat: Francja, kraj kontrastów i ... chamów
Byłaś kiedykolwiek w Wielkiej Brytanii?
Uważasz, że inwestycję typu London Eye, The Millenium Dome, Tate Modern są
nieciekawe? A w dodatku muszę cię rozczarować, ale do większiści muzeów
Londyńskich wchodzi się bezpłatnie!!!
Jak będziesz w Paryżu to proszę wsiądź w Eurostara, w 3 godziny będziesz w
Londynie, zostań na dwa dni i przekonasz się, co to miasto ma do zaoferowania...

Osobiście, wywiozłem z Paryża same pozytywne wrażenia, mimo że mogłem tam
zostać tylko 3 dni. Bardzo polubiłem to miasto... jest parę rzeczy, które mnie
drażnią (głównie Terminal 1 lotniska Roissy- Charles de Gaulle), z językiem
jest różnie... czasem mówią po angielsku, czasem musiałem się porozumiewać moim
dosyć podstawowym francuskim. Co najbardziej mnie ździiło to pani w informacji
turystycznej właśnie na lotnisku, która tłumaczyła mi dość łamaną
angielszczyzną jak dojechać na Ledru Rollin... ale potem było już tylko
lepiej :-)

> Ja byłam we Francji dziesięć lat temu cały rok (na stypendium). Oczywiście
> problemy związane z nieznajomością języka są mi obce, ale generalnie
> sympatycznym narodem Francuzi nie są. Mają zerową wiedzę o świecie
(geografia,
> historia) i bardzo wygórowane mniemanie o sobie. Nie sądzę, żeby przez dekadę
> to się aż tak zmieniło.
> Francja jako państwo ma jednak znacznie przyjaźniejsze oblicze niż np. Wielka
> Brytania. Dba o swój wizerunek, inwestuje w przedsięwzięcia, które mają
olśnić
> świat i naprawdę potrafią robić wrażenie (np. kompleks la Villette z muzeum
> techniki - z tym że też trzeba znać francuski, żeby mieć frajdę z jego
> odwiedzenia). Ceny wejść do muzeów itp. dużo niższe. Miałam wrażenie, że
> polityką państwa francuskiego jest: zrobić wrażenie, a brytyjskiego - zarobić.
> Krajobrazy i zabytki Francji wspominam jednak z dużym niedosytem. Jeśli
finanse
>
> pozwolą, w przyszłym roku chcę się wybrać tam powłóczyć samochodem. Wpadło
nam
> z koleżanką do głowy, że zamiast, tak jak w naszej części Europy, nocować na
> kwaterach i w pensjonatach, kupimy porządny namiot i postawimy na kempingi.
> Podobno są bezpieczne, czyste i dobrze wyposażone. I podobno jest ogromna
> rozpiętość cen. A propos, czy ktoś może mi w tej kwestii udzielić jakichś
> wskazówek ("Francja samochodem, pod namiotem"). Będę wdzięczna.
> I tak pewnie wkrótce założę wątek na ten temat. Pozdrawiam!




Temat: Wielkanoc w Pikardii
Wielkanoc w Pikardii
Pikardia lezaca o 30km od lotniska Roissy Charles de Gaulle to jedna
z najstarszych ziem krolewskich. Znajduja sie w niej trzy miasta pelne
historii Amiens ,Compiegne , Noyon.Mimo ze w tej chwili jest ona "dalszym
przedmiesciem" Paryza.Zachowaly sie tutaj pewne mile tradycje.

W niedziele wielkanocna przystraja sie ogrody dla dzieci
i152.photobucket.com/albums/s182/athos22/DSCN1417.jpg
gdzie sa chowane jajka wielkanocne(nie malowane) i obok nich prezenty.

W niedziele ale czesciej w poniedzialek odbywa sie wyscig zwany teraz "mini
raid gauloise" druzyna jest zlozona z dwoch zawodnikow i jednego roweru
(dawniej zamiast roweru uzywano konia) dostaje plan przebiegu (10 do 12 km)
ktory nalezy pokonac w jak najkrotszym czasie przebiegajac kolo kilkunastu
punktow kontroli(balise).Orientacja w terenie jest bardzo wazna bo ominiecie
jednej "balise" rowne jest stracie 5 minut.Udzial bierze cala mlodziez od
14tu do 60u lat.
Oto maly reportarz z miasteczka Villers sur Coudun polozonego miedzy Noyon i
Compiegne robiony przez Adrien (mojego syna jedenastoletniego).
Wyrusza sie z Centrum Sportowego Rimberlieu kolo basenu kompielowego i
lodowiska
i152.photobucket.com/albums/s182/athos22/DSCN1438.jpg
potem trasa idzie lasem krolewskim
i152.photobucket.com/albums/s182/athos22/DSCN1432.jpg
i meta znajduje sie na gorze tej aleii gdzie zostala jeszcze wieza zamku
Guillaume de Flavy(gubernatora Compiegne za czasow Joanny d'Arc)
i152.photobucket.com/albums/s182/athos22/DSCN1440001-1.jpg
Na koncu maly buffet z woda sodowa ktora tutaj nazywaja champagne.

Czy w Polsce istnieja tez specjalne wielkanocne zwuczaje?

P.S Mozna wybrac trzy taktyki wyscigu:a)jechac na zmiane rowerem b)rowezysta
przewaznie kobieta jedzie cala doga obok piechura (jak na zdjeciu).c)
rowerzysta zaczyna szybko potem zostawia na trasie rower ktory potem bierze
lecacy z tylu partner itd.
Tym razem wygrala para o taktyce a.
Wesolego konca Swiar.



Temat: prosze o pomoc-pierwszy raz w paryżu
wczoraj wróciłam z podobnego wypadu w paryżu i:

paris visite na strefy 1-3 kosztuje 27.20 euro na 5 dni i jest
opłacalny jeśli jedziesz metrem przynajmniej 3-4 razy w ciągu dnia.

wszystko, co warto zobaczyc podczas tak krótkiego pobytu - czyli
wieżę, sacre coeur, łuk triumfalny, pantenon, luwr, les invalides,
opera national, la defanse, concierge itd mieszczą się w obrębie
tych stref.
11 dzielnica zapewne mieści się w 2-3 strefie więc paris visite
wystarczy.
przy paris visite nie ma znaczenia godzina o której skasujesz bilet,
będzie ważny do ostatniego dnia do godz 2400.

kup koniecznie jakis przewodnik, i wcześniej zapoznaj się gdzie co
jest, co chciałabyś zobaczyć.
w metrze, na lotnisku czy dworcu dostaniesz mapę paryża razem z
rozrysowanym metrem, liniami kolejowymi.
poruszanie się po paryżu jest najwygodniejsze metrem. wygodne,
szybkie i proste w obsłudze. będziesz mieć mapę na której zaznaczone
są główne zabytki i linie metra. sprawdzasz przy której linii leży
np notre-dame i jak do niej dojechać z miejsca, w którym jesteś. do
tego wystarczy najprostsza mapa, którą dostaniesz razem z paris
visite. w metrze wszędzie są znaki jak dojść do poszczególnych linii
oraz ich kierunki. są też zaznaczone stacje przesiadkowe.

ja byłam w paryżu drugi raz i ponieważ niemal kompletnie bez
pieniedzy i w 6m mies ciąży to zwiedzanie polegało na oglądaniu z
zewnątrz większości obiektów. same wstępy są bardzo drogie - ceny
zaczynają się średnio od 7 euro. ale np wersal to w opcji najtańszej
13e za osobę.
muzeum dalego - 10 euro, muzeum erotyzmu - 9-10e, wjazd na wieżę
montparnase - 9e. itd. luwr bodajże 8.

jedzenie również jest drogie, zwłaszcza jeśli chodzi o miejsca
turystyczne. ciężko jest zjeść obiad taniej niż 16e za osobę. - tu
może osoby na stałe mieszkające w paryżu doradzą.
ja jadałam na montparnasse, bo tam miałam dość blisko.
poza tym restauracje otwierane są wieczorami, po 18- 20.

cen jako takich za wiele nie pamiętam, rogalik z czekoladą 1,2e,
butelka 1,5l wody - 0.50e, cola 2l - 2,5e.
cola, kawa w kawiarni - w zależności od miejsca i czy pita przy
stoliku czy barze - 3-5e.

toalety na ogół bezpłatne, lub 0.20, 0.50e.
dojazd z charles de gaulle do paryża - 8-10e. rerem.




Temat: Czy terroryści chcieli porwać samolot Air Franc...
Gość portalu: maruda napisał(a):

> Gość portalu: meerkat napisał(a):
>
> > USA nie mogło i nie może odwoływać żadnych lotów
zagranicznych
> > liniii lotniczych! Bartosz, daj se chopie, spokoj!
> >
> > Po prostu Homeland Seucrity powiadomiło air fracne, że
istnieje
> > możliwość porwania jej samolotów na określonej trasie (do
LAX) i
> > użycia w charakterze bomb. Tom Ridge miał nadzieję, że
Francuzi
> > dyskretnie obstawią lotnisko i samoloty i z pomoca FBI
złapią
> > podejrzanych, w tym tunezyjskiego pilota. Tymczasem Air
France
> > zrobiła raban, zadzwoniła do premiera Raffarina, a ten
nakazał
> > odwołanie lotów, które natychmiast ogłoszono z wielkim
hałasem
> > we wszystkich mediach. W konsekwencji żaden z podejrzanych
> > (łącznie z Tunezyjczykiem) nie zjawił się na Charles de
Gaulle,
> > mimo że mieli rezerwacje. SZKODA!!!
>
>
> Nie pisz bzdur. Jeśli lot jest zagrożony, to USA nie zezwoli na
> wejście takiego samolotu we własną przestrzeń powietrzną; o
> możliwości lądowania nie wspomnę. Więc de facto USA odwołało
loty
> Air France.
>
> FBI goni w piętkę ścigając terrorystów na podstawie ich
> prawdziwych (lub prawdopodobnych) danych osobowych. Obecny
system
> FBI będzie skuteczny tylko wtedy, gdy gość będzie miał w
> paszporcie adnotację o prowadzeniu działalności
terrorystycznej.

wydaje sie ze ty piszesz bzdury wystartuj wiec i zobaczymy czy
znajdziesz sie w przestrzeni pow USA czy tez w niebiosach.




Temat: Łódź polskim centrum tanich linii lotniczych
Czy Łódź głupotą musi słynąć? Wyleczcie się!
Kiedyś krążyło powiedzenie, przypisywane tow. Gierkowi: "gdybyśmy mieli mięso
to zarzucilibyśmy Europę konserwami, ale nie mamy jeszcze stali". Pasuje jak
ulał.

Ludzie, już brak mi słów. Znowu to samo. GAZETA robi sobie z Was jaja. Jest
sezon ogórkowy, to trzeba ludzi zainteresować. A najlepiej napisać coś, ku
pokrzepieniu serc. Łódź potęgą awiacji!

Artykuł jest wyjątkowo nieprofesjonalny i niechlujny. Półprawdy pomieszane z
manipulacjami. I to Was tak podnieca?

Jak już zauważył krzykowal nasz wspaniale optymistyczny dziennikarz nie czytuje
nawet swojej własnej gazety. EasyJet już dawno wybrał Krakow. Powiem więcej -
stawiam dolary przeciw orzechom, że tak samo zrobi Ryanair. Chyba, że Poznan
zaoferuje mu ekstra subwencje. SkyEurope ma najbliżej do Krakowa, ale może też
myśleć o Katowicach - dość sprawny port i szybko się rozwija. Zresztą jest
jeszcze Wroclaw.

Chętnie odszczekam, bo nadal jestem prawie Łodzianinem, ale niestety nikt nie
wybierze Łodzi. To nie chodzi o hangary (które inni już mają, a my planujemy
zbudować, ciekawe za co?). To nie chodzi o pas startowy. Nawet odległość od
najbliższych bloków, która uniemożliwi loty z Łodzi odrzutowcom. Po prostu w
Łodzi jest bieda. Nikt nie poleci do Paryża za 100PLN. Musiałby mieć jeszcze
pieniądze, aby wydostać się z Charles de Gaulle, czy innego Orly. A gdzie by
mieszkał, co by tam robił, jak się porozumiewał, skoro nie zna żadnego obcego
języka...

Kto by miał do Łodzi przylatywać? Do Krakowa latają już teraz tysiące turystów.
A do nas? Który z jedynych dwóch hoteli mieliby oblegać? Oglądać brud na
ulicach i pomazane ściany?

Dlaczego nikt nie podniesie pomysłu aby do naszego miasta zaglądały wycieczki
dzieci z Izraela? Przecież w Łodzi mieszkała olbrzymia część ich przodków.
Jakby trochę pomyśleć byłoby im co pokazać. A tak LATAJĄ do Warszawy, potem
Krakow i do domu.

Pieniądz robi pieniądz. Parafrazując bieda rodzi biedę. Zamiast rzucać się z
motyką na słońce, lepiej skupić się na pracy organicznej. Czystości ulic
(lepiej przyciągnie inwestorów niż SSE), dobrym połączeniu z Warszawą koleją
(obecny nawet tabor PKP mógłby pokonywać 120km w niecałą godzinę, tylko stan
linii nie ten), czy w końcu autostradzie.

Co do artykułu - szkoda czasu, ale przed jednym nie mogę się powstrzymać - czy
to naprawdę taki wielki sukces, że "szef Lublinka rozmawia ze SkyEurope"
(słowacki nie różni się wiele od polskiego - pewnie dlatego rozmawiamy tylko z
nimi)i "chce, by lotnisko było bazą postojową tanich linii" (ja chce mieć
Porsche Carrera 4, też już się tym chwalę)?



Temat: Grywacie w Monopoly?
Grywacie w Monopoly?
Czy można kupić palmę z ronda de Gaulle'a albo kolumnę Zygmunta? Teraz będzie
okazja. Warszawiacy mogą wybrać, jakie obiekty pojawią się w nowej edycji gry
"Monopoly", która obchodzi 70. urodziny

Gra doczekała się już 26 wersji językowych i kilku wydań okolicznościowych.
Teraz trwa konkurs na to, jakie miasta i obiekty znajdą się w nowej polskiej
edycji. Kandydatury można zgłaszać przez internet - na razie prowadzi zamek w
Malborku.

Z warszawskich obiektów najwyżej na liście jest lotnisko Okęcie i Dworzec
Centralny. Na trzecim miejscu znalazła się Galeria Mokotów. - Zaskoczyło nas,
że centra handlowe są dla ludzi tak ważne i charakterystyczne - przyznaje
Katarzyna Wojciechowska z firmy Hasbro, producenta gry, i nie wyklucza, że
komercyjne obiekty też pojawią się na planszy. - Może w zamian w galerii
powstanie miejsce, gdzie będzie można zagrać w "Monopoly".

Na liście jest też Zamek Królewski oraz palma z ronda de Gaulle'a. Bożena
Wiórkiewicz, pełnomocnik dyrektora, nie ma nic przeciwko temu, by zamek
znalazł się w grze. - Byłoby miło poczuć się jego właścicielem - żartuje.
Inaczej widzi to Joanna Rajkowska, autorka palmy: - Cieszę się, że ludzie są
do niej tak przywiązani. Szkoda, że w rzeczywistości nie jest własnością
miasta - nie kryje goryczy. I ostrzega graczy, że palma to słaba inwestycja: -
Ja wciąż sama włażę na podnośnik, doglądam i dokładam do niej z własnych
pieniędzy.

Pierwszą wersję "Monopoly" wymyślił 70 lat temu w USA bezrobotny Charles
Darrow. Gra pozwala posmakować kariery milionera i bankruta. Krążąc po
planszy, gracze stawiają pionki na polach, które symbolizują państwa i miasta.
Mogą je wykupić i od kolejnych graczy ściągać opłaty za przejście. Tak
zarabiają na kolejne inwestycje, które zwiększają wartość gruntu i ceny za
postój. W nowej wersji zamiast krajów będą polskie miasta - każde
reprezentowane przez kilka obiektów, i to właśnie jest przedmiotem konkursu.
Gra będzie dostępna w drugiej połowie roku. Nie będzie droższa od zwykłej,
która kosztuje ok. 80 zł.

Palma, Łazienki czy Pałac Kultury? Co powinno się znaleźć w polskiej edycji
gry? Własne propozycje można zgłaszać na stronie www.monopoly.pl
/GW/




Temat: Parodia z Fisher Air
z Rzeczpospolitej
LOT jest jednym z najczęściej spóźniających się przewoźników na europejskich
lotniskach. W niechlubnym zestawieniu znalazł się m.in. w towarzystwie
skandynawskich linii SAS oraz British Airways.

- Problemy z odlotami o czasie mają również tureckie linie Turkish Airlines,
czeski przewoźnik CSA oraz hiszpański Spanair - wynika z danych Stowarzyszenia
Europejskich Linii Lotniczych (AEA) prezentowanych przez "Rzeczpospolitą".

W gronie najbardziej punktualnych przewoźników znalazły się węgierski Malev,
chorwacka Croatia Airlines i francuski Air France KLM.

Najwięcej spóźnień mają samoloty na londyńskim Lotnisku Heathrow, w porcie w
Oslo, na lotnisku Charlesa de Gaulle'a w Paryżu. Najmniej zaś w Wiedniu,
Frankfurcie i Düsseldorfie.

W pierwszym kwartale 2006 roku średni czas opóźnienia wynosił, w zależności od
lotniska, od ok. 30 minut do ok. 70 minut.

Samoloty LOT odlatują 30 - 50 minut po zaplanowanym terminie. Dla porównania
średni czas spóźnienia samolotów brytyjskiego narodowego przewoźnika wynosi ok.
30 minut.

Niedotrzymywanie rozkładu lotów to jednak wina nie tylko samych linii
lotniczych. - Najczęstszą przyczyną opóźnień startów samolotów jest pogoda,
jakość obsługi na lotniskach, duża liczba samolotów w powietrzu i sytuacje
wyjątkowe, takie jak np. remont lotniska czy usterka samolotu - wyjaśnia
Krzysztof Rudnicki, dyrektor oddziału International Air Transport Association
(IATA) w Polsce.

Prezes LOT Krzysztof Kapis zapewnił "Rz", że linia pracuje nad poprawą
punktualności. - Już możemy się pochwalić lepszymi wynikami. Po pierwszym
półroczu 2006 roku spóźniamy zaledwie niecałe 0,3 proc lotów - mówi prezes
Kapis.




Temat: Bunt pasażerów w samolocie taniej linii
Bunt pasażerów w samolocie taniej linii
Bunt pasażerów w samolocie taniej linii

Wojciech Pelowski 05-10-2004, ostatnia aktualizacja 06-10-2004 10:01

Dwanaście godzin, zamiast dwóch. Autobusem, zamiast samolotem. Pasażerowie SkyEurope z Paryża do Krakowa zbuntowali się na pokładzie samolotu! W nocy z poniedziałku na wtorek około 50 osób lecących nie chciało wyjść z samolotu na lotnisku w Warszawie.

Takich sytuacji w naszym lotnictwie nie było wiele. Oburzeni zachowaniem pracowników linii pasażerowie, opuścili samolot dopiero po interwencji straży granicznej. Powodów do wzburzenia mieli sporo.

Autobus we mgle

Kłopoty zaczęły się w Paryżu. - Miałam bilety na lot do Krakowa, 20.15 z Lotniska Charlesa de Gaulle'a. Przyjechałam na to lotnisko ponad godzinę przed odlotem, a na tablicy informacja, że lot odwołany - opowiada pani Agnieszka z Krakowa. - W informacji usłyszałam, że lot będzie, ale z innego portu. Wspólnie z innymi pasażerami zadzwoniliśmy jednak do Warszawy, do SkyEurope. Tam usłyszeliśmy, żeby niczym się nie przejmować i czekać na odprawę. Dopiero o dwudziedstej okazało się, że jednak lotnisko zmienić musimy! Że polecimy z Orly, przez Warszawę. Że będą podstawione autobusy.

Kontynuuje inny pasażer, Antoni Bartosz: - Autobusów nie było! Widziałem, że ludzie byli kompletnie zagubieni, nie wiem, czy wszyscy trafili na drugie lotnisko. Orly i "Charles de Gaulle" to dwa bieguny Paryża. Poza tym za przejazd musieliśmy zapłacić po 15 euro, dopiero po wyraźnych naciskach przedstawiciel linii na Orly wyjął z kieszeni pieniądze.

W Warszawie samolot SkyEurope miał być po północy. - I był. Wysiedli z niego ci, dla których stolica była miastem docelowym. Nam obiecano przelot do Krakowa, więc czekaliśmy - zaznacza pan Bartosz. - Po chwili steward oznajmił, że musimy przesiąść się do autobusu, bo w Krakowie jest mgła i samoloty nie lądują.

Podróżni lecący do Krakowa nie wytrzymali. Zaczął się bunt.

Protest na torebce

- Na lotnisku w Balicach czekały na nas rodziny. Słyszeliśmy od nich, że samoloty lądują. Ktoś zadzwonił nawet do Balic - potwierdził, że w Krakowie lądować można - opowiada Antoni Bartosz. To przeważyło szalę.

Pasażerowie zażądali rozmowy z przedstawicielem przewoźnika. Zagrozili, że nie wyjdą z samolotu, póki nie dostaną zapewnienia o rekompensacie za stracony czas. - Czuliśmy się oszukani! - mówią zgodnie. - Czekaliśmy w samolocie. Kiedy dojechał, jedyne, co mógł nam zakomunikować, to że wzywa policję, że zwrotu kosztów za bilety nie będzie. Nie było słowa przeprosin - podkreśla pani Agnieszka.

Zrobiło się naprawdę późno. Lotnisko Okęcie skończyło już przyjmowanie zagranicznych lotów. Około godziny 2 w nocy wkroczyła straż graniczna. Jej funkcjonariusze przekonali pasażerów, aby przesiedli się do autobusów. - Wcześniej pozwolili nam zrobić listę podróżnych, którzy deklarują roszczenia wobec SkyEurope. Na torebce, która zwykle przydaje się wymiotującym, podpisali się prawie wszyscy - zaznacza Antoni Bartosz.

Przed godz. 7 rano autobus dojechał do Krakowa.

Ostatnie zdanie kapitana

SkyEurope w ubiegłym tygodniu otworzył w Krakowie swoją bazę. - Dopiero się docieramy. Stąd problemy i odwołany lot do Krakowa - tłumaczy rzecznik linii Eryk Kłopotowski. - Chcę jednak zaznaczyć, że mimo odwołanego lotu postanowiliśmy pomóc pasażerom w dotarciu do Krakowa. Nie mieliśmy takiego obowiązku.

Kłopotowski zaznacza, że warunki umowy z klientem w przypadku odwołania lotu przewidują jedynie zwrot kosztów za bilet, a jeśli lot jest odwołany z "przyczyn wyższych" - pasażer radzi sobie sam. Dlaczego samolot z Warszawy nie poleciał do Krakowa, skoro mgły nie było? - Decyzję podjął kapitan. Miał informację o mgle, a to do niego należy ostatnie zdanie. Przy zagrożeniu terroryzmem zachowanie pasażerów na pokładzie mogło być potraktowane bardzo ostro. Grożą za to bardzo surowe konsekwencje. Mimo to staraliśmy się być wyrozumiali, zapewniliśmy im powrót.

Eryk Kłopotowski przeprasza podróżnych za przedłużoną podróż. Zapewnia, że w ramach rekompensaty dostaną od linii darmowe bilety.




Temat: Nowe połączenia K-ce-Kolonia= Wizz Air
Nowe połączenia K-ce-Kolonia= Wizz Air
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3129247.html
Wizz Air inwestuje w rozwój bazy na lotnisku w Pyrzowicach

Tomasz Głogowski 24-01-2006 , ostatnia aktualizacja 24-01-2006 21:39

Wizz Air, tania linia lotnicza, uruchamia od kwietnia nowe połączenie z
Pyrzowic do Kolonii. Firma chce też kupić kilka nowych samolotów i rozwijać
bazę w Katowicach.

Coraz większe zainteresowanie lotniskiem w Pyrzowicach sprawia, że linie
lotnicze zaczynają prześcigać się w pomysłach na przyciągnięcie nowych
klientów. Wizz Air ogłosił wczoraj, że od 7 kwietnia otwiera nowe połączenie
do Kolonii. Decyzja zapadła w ciągu zaledwie kilku dni. Samoloty Wizz Air
będą latać do tego miasta trzy razy w tygodniu. Można już rezerwować
promocyjne bilety po 125 zł (www.wizzair.com). Firma liczy, że w ciągu roku
przewiezie na tej trasie ok. 50 tysięcy pasażerów. Ceny na pewno będą
konkurencyjne, bo do Kolonii lata też z Pyrzowic inny tani przewoźnik -
Centralwings, który już zapowiedział, że od marca samoloty na tej trasie będą
kursować pięć razy w tygodniu.

Wizz Air to największa tania linia w Pyrzowicach. Z jej usług korzysta 58
proc. pasażerów wybierających nasze lotnisko. Zaczynała w 2004 roku od
jednego samolotu, dziś ma ich siedem. - Zamówiliśmy też 25 kolejnych
airbusów. Pierwsze maszyny powinniśmy otrzymać w 2007 roku - mówi Natasa
Kazmer z Wizz Air.

W tym roku firma planuje, że przewiezie z Katowic o połowę więcej pasażerów
niż w 2005 roku, gdy z jej usług skorzystało 900 tys. osób. - Katowice
pozostaną naszą główną bazą w Polsce i będziemy tu inwestować - deklaruje
Kazmer. Dodaje, że nowe połączenia są już przygotowywane, ale Wizz Air nie
chce na razie zdradzać szczegółów. - Wszystko zależy od sytuacji na rynku, a
ta zmienia się błyskawicznie. Decyzje o nowych trasach - tak jak w przypadku
Kolonii - możemy podjąć w ciągu kilku dni - mówi. Wiadomo jednak, że latem
Wizz Air chce latać do Aten i Barcelony.

Prawdopodobnie w ciągu najbliższych kilku miesięcy w Pyrzowicach pojawi się
trzecia po Wizz Air i Centralwings tania linia lotnicza (trwają negocjacje
m.in. ze Sky Europe, który chce latać do Londynu i Brukseli). Nic dziwnego,
że tanie linie interesują się Pyrzowicami. Lotnisko błyskawicznie się
rozwija. Stoi już konstrukcja nowego terminalu pasażerskiego, który będzie
mógł odprawić rocznie 3,5 mln pasażerów (dotychczas 1,5 mln). Skończyła się
też budowa nowego parkingu na ponad tysiąc samochodów.

Pyrzowicami interesują się nie tylko tanie, ale i tradycyjne linie lotnicze.
Od 26 marca do Paryża na lotnisko Charles'a de Gaulle'a będzie latać z
Pyrzowic Brit Air - francuska linia należąca w całości do znanej grupy Air
France i KLM-u.




Temat: Podniebne "jaja", czyli lot z niespodzianką.
Podniebne "jaja", czyli lot z niespodzianką.
O nader specyficznym sposobie traktowania polskich turystów przez tak zwanych
"tanich przewoźników lotniczych" informuje "Dziennik Polski":

"Nie samolotem - tylko autobusem, nie w poniedziałek, tylko we wtorek, a poza
tym wszystko się zgadza

(INF. WŁ.) Około czterdziestu pasażerów tanich linii lotniczych SkyEurope,
podróżujących z Paryża do Krakowa, którzy mieli wylądować w poniedziałek o
22.15 na lotnisku w Balicach, dotarło na miejsce dopiero we wtorek rano. Nie
samolotem, lecz autobusem, a w dodatku z przesiadką w Warszawie. Przewoźnik
twierdzi, że lot do Krakowa nie odbył się z powodu trudnych warunków
atmosferycznych.

Pierwsza niespodzianka czekała na uczestników lotu NE437 z Paryża do Krakowa
jeszcze w stolicy Francji. - Zgodnie z informacjami, jakie otrzymaliśmy dwa
dni przed odlotem, samolot do Krakowa miał startować z lotniska Charles de
Gaulle - opowiada Przemysław Rainisz z Tarnowskich Gór, który wracał z Paryża
razem z grupą znajomych. - Gdy dotarliśmy na miejsce, okazało się, że takiego
lotu nie ma w rozkładzie, a maszyna odleci z lotniska Orly. Pojechaliśmy więc
autobusem na Orly, płacąc za bilet 15 euro od osoby. Tam dowiedzieliśmy się,
że lot jest opóźniony, a w dodatku samolot zatrzyma się w Warszawie.
Zaczęliśmy się denerwować.

Eryk Kłopotowski, rzecznik prasowy SkyEurope: - Istotnie, nastąpiło
niedoinformowanie ze strony agenta handlingowego. Jednak wszystkim pasażerom,
którzy zwrócili się do SkyEurope o zwrot kosztów za przejazd między
lotniskami, zwróciliśmy pieniądze.

Informacja o tym, że samolot do Krakowa zatrzyma się w Warszawie, wzbudziła
wątpliwości wśród podróżnych. Jeden z nich, Marcin Pleti, zadzwonił z lotniska
w Paryżu na numer infolinii SkyEurope.

- Usłyszałem, że podróż z Warszawy do Krakowa najprawdopodobniej odbędzie się
autobusem, gdyż na Balicach jest duża mgła - mówi Marcin Pleti.

- Jednak, gdy kilkadziesiąt minut później na tę samą infolinię zadzwoniła inna
osoba, powiedziano jej, że w stolicy czeka nas tylko międzylądowanie. Pamiętam
to dokładnie, gdyż pasażerowie patrzyli na mnie nieco krzywo, że
rozpowszechniam jakieś fałszywe informacje - dodaje.

Samolot dotarł do Warszawy około północy. Tam - jak relacjonują uczestnicy
lotu - tych, którzy mieli wykupione bilety do Krakowa, poinformowano, że z
powodu mgły dalszą podróż odbędą autobusem."

"Tani przewoźnicy" są, jak na to wskazuje artykuł, nieprzygotowani na sytuacje
awaryjne. Czy jednak "taniość" musi oznaczać "bylejakość"?
dzis.dziennik.krakow.pl/?2004/10.06/Malopolska/001/001.html




Temat: EGIPT
Szczątki Boeinga 1000 metrów pod wodą -zginęło 148
Szczątki Boeinga 1000 metrów pod wodą - zginęło 148 osób

Dopiero wydobycie czarnej skrzynki Boeinga 737, która spoczywa w Morzu
Czerwonym, na głębokości tysiąca metrów, może pomóc wyjaśnić przyczyny tragedii
lotniczej, która wydarzyła się przy idealnej pogodzie nad ranem u brzegów
Egiptu.

Mimo że miejsce katastrofy jest dobrze widoczne z brzegu, nikt nie słyszał i
nie widział żadnego wybuchu - podali świadkowie katastrofy.

Załoga nie nadała żadnego sygnału, gdy czarterowy Boeing 737 małego egipskiego
towarzystwa Air Flash ze 147 osobami na pokładzie runął do Morza Czerwonego, 15
km od brzegu.

Liczba osób w samolocie w chwili startu z lotniska w egipskim kurorcie Szarm el-
Szejk, odległym o 500 km od Kairu, została ustalona przez władze francuskie na
podstawie listy pasażerów, uzyskanej przez ambasadę francuską w Kairze. Na
pokładzie było - według rzecznika francuskiego MSZ - 133 francuskich turystów,
jeden turysta z Maroka i 13 członków egipskiej załogi.

Egipskie ministerstwo lotnictwa podaje, że było 148 pasażerów, w tym 135
francuskich turystów.

Poszukiwania prowadzone na morzu i z powietrza dały nikłe wyniki: wyłowiono
ciało jednej osoby i wiele małych fragmentów maszyny, która rozbiła się o
powierzchnię morza i której wrak spoczywa na dnie, na głębokości tysiąca metrów.

Francuski minister transportu Gilles de Robien powiedział, że wszystkie
hipotezy dotyczące przyczyn katastrofy "obracają się wokół awarii technicznej",
ale "nie można niczego wykluczyć".

Egipski minister spraw zagranicznych Ahmed Maher oświadczył, że "wypadek nie
miał absolutnie nic wspólnego z żadnym aktem terrorystycznym, lecz został
spowodowany awarią techniczną samolotu".

Boeing, który "miał problemy przy starcie" - jak powiedział francuski sekretarz
ds. transportu Dominique Busserau - w kilka minut po oderwaniu się od pasa
startowego próbował zawrócić i spadł do morza.

Minister Robien zapowiedział, że francuskie Biuro Śledztw Powypadkowych (BEA)
odda do dyspozycji wszystkie możliwości techniczne i umiejętności, aby pomóc
Egipcjanom w odnalezieniu czarnej skrzynki Boeinga i ciał ofiar katastrofy.

Boeing 737 leciał z Szarm el-Szejk do Kairu, gdzie po krótkim postoju i
wymianie załogi miał odlecieć do Paryża. Na paryskim lotnisku Charlesa de
Gaulle'a, gdzie powinien lądować ok. godziny 9.00, oczekiwała go duża grupa
członków rodzin i bliskich pasażerów samolotu.

Gdy wiadomość o katastrofie dotarła do władz lotniska, oczekujących, którzy
niczego się nie spodziewali, obsługa poprosiła do sali przy biurze dworca
lotniczego. Tam zakomunikowano im o tragedii. Wielu osobom trzeba było udzielić
pomocy lekarskiej. Wszystkich przewieziono do pobliskiego hotelu, gdzie zajęli
się nimi psychologowie.

Wśród pasażerów Boeinga 737 było wiele dzieci, które wracały ze świątecznych
wakacji nad Morzem Czerwonym, zorganizowanych przez największe francuskie biuro
podróży FRAM.

źródło: onet, PAP, jkl /2004-01-03




Temat: Zamach terrorystyczny w Hiszpanii
Ganczarski to Slaski przesiedleniec z Gliwic
forman5 napisał:

> gorol7 napisał:
>
> > Synagoge w Tunezji wysadzil wasz rodak z Gliwic!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
>
> Gorolu wiedz o tym że w Gliwicach i Bytomiu mieszka sporo twoich rodaków zza
> Buga !

Tysiac razy mowilem,ze nie jestem zza Buga,a wiekszosc to mamy w calej
aglomeracji!!!!

Kim jest Christian Gonczarski?

dpa, afp, anr 11-06-2003, ostatnia aktualizacja 11-06-2003 20:52

Niemiecki islamista polskiego pochodzenia Christian Ganczarski, aresztowany
tydzień temu we Francji, jest "wysokiej rangi członkiem al Kaidy mającym
kontakt z Osamą ben Ladenem" - twierdzi francuski minister spraw wewnętrznych
Nicolas Sarkozy.

36-letni Niemiec urodzony w Polsce jest podejrzany o współudział w zamachu na
synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w kwietniu ub.r., w którym zginęło 21
osób. Niemcy wprawdzie go aresztowali, ale musieli wypuścić z braku dowodów.

Tymczasem podczas przesłuchań we Francji Christian przyznał się - według
Sarkozy'ego - do kontaktów z ben Ladenem oraz do pobytów w Bośni i w obozach
szkoleniowych w Afganistanie, zaprzeczył natomiast, by uczestniczył w
planowaniu kolejnych zamachów. Inny aresztowany niedawno w Paryżu terrorysta,
Marokańczyk Karim Mehdi twierdzi, że Ganczarski był "jednym z organizatorów i
finansistów" planowanego zamachu na francuskiej wyspie turystycznej Reunion.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1526597.html
Niemiec polskiego pochodzenia podejrzewany o terroryzm

afp, dp 08-06-2003, ostatnia aktualizacja 08-06-2003 17:35

Christian Ganczarski, Niemiec polskiego pochodzenia, podejrzewany jest o
związki z terrorystami z al Kaidy. W zeszłym tygodniu został aresztowany przez
policję na paryskim lotnisku Roissy

Ten 36-latek z niemieckiego Duisburga, ojciec pięciorga dzieci, podejrzewany
jest m.in. o udział w zamachu na synagogę na tunezyjskiej wyspie Dżerba w
kwietniu 2002 r. (zginęło 21 osób, w tym 14 Niemców). Mężczyzna, który podpalił
ciężarówkę z ładunkiem wybuchowym, chwilę wcześniej dzwonił do Ganczarskiego.
Według francuskiego wywiadu był on "jednym z mózgów tego zamachu". Władze
badają też związki Ganczarskiego z terrorystami z Hamburga, którzy
przeprowadzili zamachy 11 września na USA. W jego domu znaleziono numery
telefonów do dwóch członków hamburskiej grupy.

Ganczarski trafił w ręce policji nie po raz pierwszy. W zeszłym roku zatrzymały
go niemieckie władze. Zeznał wtedy m.in., że mieszkając w Niemczech, przeszedł
na islam, że jest zwolennikiem al Kaidy oraz że odbywał szkolenia wojskowe w
Afganistanie. Wypuszczono go z braku dowodów. Do Paryża przyleciał teraz z
Arabii Saudyjskiej. Prokuratura chce mu postawić zarzuty współudziału w
morderstwie i konspirowania w związku z działalnością terrorystyczną.

serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1519878.html
Dwóch członków al Kaidy aresztowano we Francji

Reuters, BBC, rs 06-06-2003, ostatnia aktualizacja 06-06-2003 15:59

Dwóch mężczyzn - Marokańczyka i Niemca - podejrzewanych o związki z al Kaidą
oraz atakami z 11 września 2001 r. i samobójczym atakiem bombowym na synagogę
na wyspie Dżerba - aresztowała francuska policja na paryskim lotnisku Charles
de Gaulle-Roissy.

Główny podejrzany to 34-letni Karim Mehdi, który leciał z Niemiec na francuską
wyspę Reunion. Zdaniem francuskich śledczych antyterrorystycznych miał tam
dokonać zamachu na zachodnich turystów. Podejrzewa się go także o związki z
hamburską komórką al Kaidy, do której należał Mohammed Atta uważany za dowódcę
ataku porwanymi samolotami na World Trade Center i Pentagon. 36-letni Christian
Ganczarski uważany jest za pomocnika Mehdiego, który maczał palce w zamachu na
Dżerbie (zginęło 21 osób, w tym 14 niemieckich turystów). Niemiecka prokuratura
podejrzewała obu o działalność terrorystyczną, ale nie zdecydowała się na ich
oskarżenie - Ganczarski był już wcześniej zatrzymany, lecz Niemcy go zwolnili.
serwisy.gazeta.pl/swiat/1,34292,1517272.html



Strona 2 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 180 wyników • 1, 2, 3