Widzisz posty wyszukane dla frazy: Londyn Moja Wyspa praca





Temat: Alicja i Krzysztof na anglosaksach
Moze tu masz odpowiedz?
info.onet.pl/922252,11,item.html
Praca w Londynie: Wracają kolejni rozczarowani
"Dziennik Łódzki": Kolejni łodzianie wrócili wczoraj z Londynu, gdzie bez rezultatów poszukiwali pracy. Rozczarowani codziennie wysiadają na Dworcu Fabrycznym.

"Wyjechaliśmy trzy dni temu w poszukiwaniu pracy. Niestety, bez podstawowej znajomości języka nie mieliśmy żadnych szans, nawet na sprzątanie" - mówią Joanna i Marek, którzy wczoraj wrócili z Londynu.

"Pracy jest dużo i pewnie bym ją znalazł, ale nie potrafiłem przedstawić się angielskiemu pracodawcy. Gdyby nie pomoc rodziny, musiałbym oczekiwać na autobus do kraju w parku lub na dworcu" - dodaje pan Marek - podaje "Dziennik Łódzki".

Jak wielu Polaków szuka lepszego życia na Wyspach Brytyjskich, mogą świadczyć pełne autokary, które codziennie opuszczają Dworzec Fabryczny.

"Bilet w obie strony kosztuje 500 złotych i dla wielu to podstawowy atut, by wyjechać" - mówi Małgorzata Dziedzielska, sprzedająca bilety autokarowe. "Na naszych liniach mamy sprzedane wszystkie miejsca do 20 maja" - pisze dziennik.

Najliczniej i najszybciej wracają nieznający języka angielskiego. "W powrotnych autobusach rozpoznaję pasażerów, których wiozłem do Wielkiej Brytanii zaledwie kilka dni temu" - mówi Krzysztof Serdak, kierowca autobusu.






Temat: Praca na Wyspie Jersey
Praca na Wyspie Jersey
Witam mam 23 lata i jestem z Warszawy bylem kilka razy w londynie..na dniach
planuje wyjazd na Wyspe Jersey, jezeli ktos sie wybiera lub byl czy tez moze w
jakikolwiek sposob pomoc w znalezieniu pracy bardzo prosze o kontakt na gg
773834 lub e-mail ar-tu-r@go2.pl z gory dziekuje!Artur





Temat: Bitwa o Anglie
"Warszawiacy ruszyli do walki o pracę w Londynie

Polacy szturmują Anglię w poszukiwaniu pracy. W Warszawie na autokarowy bilet
do Londynu trzeba czekać co najmniej tydzień. Do agencji oferujących pracę w
Wielkiej Brytanii nie sposób się dodzwonić.

To wynik tego, że po naszym wejściu do UE Anglia otworzyła dla Polaków swój
rynek pracy. Ze "starych" państw UE podobnie uczyniły jedynie Szwecja i
Irlandia.

- Kiedy byłem kilka dni temu w Dublinie, to w restauracji obsługiwała mnie
Polka, w hotelu recepcjonistką była Polka, nawet sandwicze na ulicy także
kupowałem u rodaczki - mówi Michał Boni, były minister pracy.

SN: Hehe, he did his job well - pelno pracy dla Polakow - ale w Irlandii

- Z dnia na dzień w Londynie młodych Polaków jest coraz więcej - potwierdzają
przedstawiciele angielskich organizacji polonijnych. Młodzi warszawiacy mają
różne sposoby na znalezienie posady na Wyspach Brytyjskich. Większość wsiada do
autokar i szuka pracy na miejscu. Bardziej zapobiegliwi ogłaszają się w
Internecie lub zgłaszają do biur pośrednictwa.

- W ciągu dwóch dni odwiedziło nas prawie półtora tysiąca osób - przyznaje
Szymon Muszyński z firmy Work4You, która organizowała w stolicy targi pracy. -
Polacy mogą być konkurencyjni, szczególnie jeśli chodzi o hotelarstwo,
budownictwo, opiekę nad starszymi - dodaje Boni."

Jasneeeee! Czyli w wolnym przekladzie:

Polacy mogą być konkurencyjni, szczególnie jeśli chodzi o table busing,
konstrakszyn (roofing, asbestos removal, operating hand-held excavators, etc.),
zmienianie pieluch osobom starszym - dodaje Boni."




Temat: Planuje wylot na wyspy
Planuje wylot na wyspy
Kwestie formalne:
www.jobland.pl/zasady/uk.php
Jeśli chodzi o szukanie pracy - odradzam korzystanie z ofert "pomożemy Ci
znaleźć pracę" - taka "usługa" polega na wizycie w urzędzie pracy Job Centre,
gdzie w dogodny sposób można przeglądać oferty pracy w terminalu (wybrane
oferty można wydrukować). Oferty są jednak dostępne również w Internecie:
www.jobcentreplus.gov.uk
Internet jest jedną z lepszych metod poszukiwania pracy, obecnie prawie wszyscy
pracodawcy i agencje z tego korzystają.

O szukaniu przez Internet:
www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=152
Szukając w wyszukiwarkach proszę używać słów kluczowych
London jobs
Jobs

Wyszukiwarka z wynikami UK:
www.jobland.pl/aktualnosci/akt.php?id=332
Oczywiście większość ofert będzie po angielsku, niemniej można również szukać
po słowach
praca w Anglii
praca w Londynie




Temat: szanse na prace
Kto chce jechac do anglii nie to przeczyta!!!!!!!
siedze w londynie od wrzesnia i o agencjach polskich wysylajacych ludzi za
granice mam najgorsze zdanie- ze mna na mieszkaniu tu w angli mieszaklo pare
osob co wyjezdzalo przez agencje do roboty i co????????? koczowali na lotnisku
zrobieni w h......, i gdyby nie to ze trafili na dobrych polakow to dzis
mieszkali by na dworcu, pamietajcie zadna polska agencja nie moze zalatwic wam
pracy z agranica-ona tylko wspolpracuje z agencja brytyjska- np( flame )i po
przekroczeniu granicy ta agencja was przejmuje, a warunki wyjazdu i pracy
obiecywane przez polska agencje sa juz nieaktualne,jedziecie na warunkach nowych
zaoferowanych przez brytyjskire agencje wtedy wlasnie okazuje sie ze jedziecie w
inne miejsce robicie za grosze i was wyzyskuja!!!!!!!!!!!!!!!!
-Jeden moj kolega co z nim mieszkam wyjechal nawet przez urzad pracy do londynu,
nikt go na dworcu nie odebral a jak juz wyladowal na wyspach firmy w polsce co
go wyh.... juz nie bylo!!!!!!!!!!!
-inny kolega pojechal do pracy do angli przez agencje , mial pracowac w fabryce
i zarabiac 7 funtow na godziene!!!!!!!!!-bzdura okazalo sie ze podpisal kontrakt
na 3 lata a robi za 2,5 funta na godzine, czyli na zarcie i mieszaknie,poracha!!!!
-takich przykladow co o nich sie dowiedzialem po przyjedzie do anglii jest sporo
i miejsca by mi zabraklo zeby o nich pisac
Moze nie wsystkich agencji to dotyczy ale moim skromnym zdaniem wyjazd do pracy
przez polskie agencje to w 90% blef i naciaganie ludzi ,rownie dobrze mozna
jechac z ogloszenia z gazety, wiem bo sam szukalaem takiego wyjazdu na szczescie
nie musialem jechac przez agencje bo koledzy mnie zabrali do angli ze soba



Temat: Koniec z podwójnym opodatkowaniem
Koniec z podwójnym opodatkowaniem
Interia:

Polacy w Wielkiej Brytanii mogą odetchnąć: od nowego roku nie będą musieli
płacić podatków polskiemu fiskusowi od zarobków uzyskiwanych na Wyspach. W
przyszłym tygodniu nowy minister finansów Stanisław Kluza poleci do Londynu
podpisać umowę o unikaniu podwójnego opodatkowania.

Sprawa należności podatkowych od zarobków uzyskiwanych za pracę w Wielkiej
Brytanii napsuła sporo krwi osobom, które wyjechały na Wyspy na saksy. Pod
koniec ubiegłego roku okazało się, że muszą one zapłacić podatek od każdego
zarobionego funta, bo Polskę obowiązuje niekorzystna dla pracowników,
podpisana w 1979 r. umowa o unikaniu podwójnego opodatkowania. Jakoś nikt w
Ministerstwie Finansów nie wpadł na to, że umowę należy zmienić. Rząd głośno
fetował otwarcie rynku pracy na Wyspach w dla Polaków, zapomniał jednak
poprosić Brytyjczyków o renegocjacje reguł rozliczania podatków. Z pewnością
chętnie by na to przystali, bo z ich punktu widzenia zmiana umowy nie ma
żadnego znaczenia.

Teraz resort finansów naprawia błąd. W przyszłym tygodniu nowy minister
finansów Stanisław Kluza poleci do Londynu podpisać umowę o unikaniu
podwójnego opodatkowania.

Oznacza to, że od nowego roku polski fiskus nie będzie się interesował
zarobkami Polaków uzyskiwanymi na w Wielkiej Brytanii. Pod warunkiem, że będą
oni czerpać tylko dochody z pracy za granicą. W przypadku dwóch źródeł
dochodu: w Polsce i w Wielkiej Brytanii, należy je zsumować i odprowadzić
podatek.




Temat: Wyspy Brytyjskie - nie tylko praca ;)
Wyspy Brytyjskie - nie tylko praca ;)
Witam wszystkich. Sporo jeździłem po Ameryce Łacińskiej, niestety sytuacja
zmusza mnie do wyjazdu na Wyspy Brytyjskie do pracy. Proszę o namiary na
najciekawsze miejsca na wyspach, co warto zobaczyć, jak najłatwiej się dostać
z okolic Londynu.
Jeszcze pytanie poza konkursem- czy w Anglii popularne są klisze advantix?
Pozdrawiam i czekam na pomoc!



Temat: Jestem zalamana - przeprowadzka do Londynu... :(
jesli wolno sie przylaczyc do tej jakze entuzjastycznej dyskusji .... coz
przeprowadzka to nie koniec swiata a raczej jego poczatek, skoro taka z ciebie
zapalona podrozniczka droga Dosiu to nie rozumiem w czym problem, zdaje sie ze
na Londynie sie swiat nie konczy. Osobiscie na temat Londynu moglabym
powiedziec skromnie ze mi sie nie podoba i nie ma w nim nic co by mnie ujelo
oczywiscie kazdy ma inne zapatrywania. Skoro jednak szastasz gotowka na prawo i
lewo i przenosisz sie z e swojej wspanialej nowojorskiej pracy do tejze samej
pracy w Londynie to nie wiem dlaczego mialby sie zmienic twoj standard. Zdaje
sie ze i w Londynie mozna znalezc mile miejsca jak wszedzie na ziemi i tam
powinnas sie zalogowac na ten trudny czas ktory musisz tu spedzic jesli chodzi
o podroze to polecam z cala odpowiedzialnoscia Walie a i Szkocje dodam rowniez
nie ma nic piekniejszego ponad zachod slonca nad walijskim oceanem zieleni tez
masz tu pod dostatkiem a samochodem podroz zajmie ci jakies 3, 4 godziny i
jestes w raju. Mysle ze przezyjesz jakos ten ciezki okres w twoim zyciu i nie
wiem dlaczego w ogole poruszylas taki problem chyba tylko po to zeby nadmienic
jakie to wspaniale prowadzisz zycie w NY. Strasznie brzydko to z twojej strony
na drugi raz zastanow sie zanim zadasz pytanie bo wystarczyloby by sprawdzic na
necie ile ciekawych rzeczy mozna robic na wyspach. Pozdrawiam i milego pobytu.



Temat: praca w Anglii
praca w Anglii
Hej!Jeżeli czytacie Dziennik Polski to zauważyliście artykół nt.pracy dla
kierowców MPK Kraków w Angli(jeżeli nie to zajrzyjcie do forum Kraków
komunikacja i inwestycje: "Przeczytane w DP".Chciałbym aby jeżeli ktoś zna
realia pracy w np.Londynie napisał coś o warunkach pracy i życia na wyspie.A
jeszcze lepiej na temat właśnie pracy w komunikacji miejskiej w Angli.Na
razie, cze!



Temat: karaiby/wizy-Caymann,Tortola,Vene z,St.Kitts,Grenad
bylismy statkiem amerykanskim wiec potrzebna byla wiza - problemow
zadnych nie bylo choc dali mi wize tylko na 6 miesiecy. statek
princess cruises. sliczna trasa, 11 wysp w 14 dni, jedzenie dobre
choc amerykanski styl, jednak ok 6 restauracji w tym super pizzeria
wiec mozna bylo zawsze cos wybrac. prawda ze na statku srednia wieku
wynosila ok 55 lat, 60% anglikow, jakies 25% amerykanow a reszta to
mieszanka europejska. Zasada jest taka- im krotsza wyprawa tym
mlodsi ludzie. warto wiec wziasc tydzien na statku i tydzien na
wyspie polezec na plazy. poniewaz to moja 3 cia wyrawa na karaiby
chcialam zobaczy jak nahjwiecej wysp w jak najkrotszym czasie i to
te sie udalo. koszt lotu na barbados BA prze Londyn to ok 1000 Euro.
Koszt statku (kabina z oknem), 2 osoby w kabinie - ok 800 Euro
(mielismy znizke za wczesna rezerwacje). Ceny za osobe. Czesc
wycieczek zamowilismy na statku, reszte na wlasna reke wynajmujac
taksowke w porcie na wyspach (taksowarzy jest dosc , nalezy
handlowac i zbic ok 10-20%). Nie oszszcedzalismy na winie do kolacji
(platne extra), kilka pamiatek choc b malo zakupilismy, kazda wyspe
zwiedzilismy, lokalne piwo i jedzenie tez kosztowalismy- laczne
kosty dodatkowe to ok. 1000 Euro/osoba. Wycieczke taka mozna tez
zrobic o wiele taniej, mniejszym statkiem itd...



Temat: LONDYN PRACA -> od czego zacząć?! POMOCY!!!
Lepiej Na Jersey
Nie jedz do Londynu jesli nie musisz teraz.... Zima to najgorszy okres... Nie
ma pracy na budowach.... Wiec wszyscy sie pchaja do pubow i na kuchnie.... Nie
wiem czy slyszeloi8scie o wyspie Jersey... Mozna tam zalatwic prace legalnie
przez Wojewodzkie Urzedy Pracy.... Sproboj, warto!!!!! Nabor bedzie prowadzony
pewnie jak co roku w Grudniu. Tam tez prowadza nabor do Irlandi. A najlepiej
jesli mozesz to poczekaj az wejdziemy do UE (! maja) i nie bedziesz mial
zadnych problemow z pozowlerniem...

Powodzenia



Temat: gdzie sie schlodzic w Londynie
gdzie sie schlodzic w Londynie
witam. moze moje pytanie nie wiaze sie bezposrednio z praca na wyspach, ale
poniekad ma z nia cos wspolnego. mamy lato i pewnie kazdy chcialby po pracy
wskoczyc do basenu czy jeziorka. mam oczywiscie na mysli otwarty basen.
pracuje w Londynie od 2 miesiecy, ale nie znam w swoim rejonie (heathrow)
miejsca, gdzie mozna by sie popluskac. sa jedynie kryte baseny, ale to dobre
na zime. znacie moze jakies dobre miejsca do kapieli? a moze jezdzicie gdzies
na plaze, np. do Brighton. jak w ogole wygladaja angielskie plaze? pozdrawiam



Temat: Po wejściu do Unii będziemy szukać pracy na cał...
To nie bedzie zupelnie takie proste-pisze z Londynu
Juz teraz mozna przeciez zupelnie legalnie zostac tak zwanym
self-employed czyli samozatrudnionym i podjac prace w Wielkiej
Brytanii. Co z tego jednak gdy brytyjczycy nie uznaja naszych
kwalifikacji zawodowych np. SEP-owskich , podobno po 1 maja 2004
beda musieli na zasadzie wzajemnosci, ale jest jeszcze jedna
sztuczka - np. pytaja czy starajacy sie o prace maja
doswiadczenie zawodowe w pracy na wyspach brytyjskich!!! I nie
pomaga tlumaczenie , ze dotychczas nie mielismy przeciez takiej
mozliwosci.
Pozdrawiam wszystkich w kraju



Temat: Sardynia - inormacje (wszystko), czy warto jechać?
Sardenia (szczegolnie polnocne wybrzeze wyspy) to jedno z najbardziej
ekskluzywnych miejsc spedzania wakacji we Wloszech. Piekne morze, wiele zatok,
dzikich plaz, wspaniale widoki. Wnetrze wyspy jest mniej uczeszczane, malo
zaludnione i miejscami nawet niebezpieczne dla nie-tubylcow (porwania ludzi dla
okupu). Spolecznosci bardzo zamkniete, specyficzny akcent, ludzie niskiej
postury i raczej sympatyczni, przywiazani do wlasnej wyspiarskiej tradycji.
Wyspa zyje tylko latem, poza sezonem zamiera, trudno o prace, wiele osob
wyjezdza na Polnoc Wloch lub np. do Londynu do pracy (sama znam wielu Sardow,
ktorzy tam pracuja). Wlasnie wrocilam z wakacji na Sardenii. Na mieszkanie tam
bym sie jednak nie zdecydowala z powyzszych powodow. Najlepszym miejscem bylyby
najwieksze miasta: Olbia i Cagliari. Ale np. do Nuoro lepiej sie nie wybierac -
come dicono gli italiani - tristezza infinita ;)
ciao
pul




Temat: Nigeria
Anglia ...
maciek_57
co to znaczy "oferta jest fikcją", tzn. wysiąde na lotnisku i
co? "pocałuje klamkę"?


Nie podales w jaki sposob zaproponowano Ci te prace,
wiec nikt z nas nie wie, czy oferta jest powazna.

Ale nie potrzeba jechac az do Nigerii, aby zostac oszukanym ...
przekonuja sie o tym od czasu do czasu Polacy wyjezdzajacy do pracy
na Wyspy
za pomoca polskich posrednikow.
Wysiadaja z autobusu w Londynie, nikt na nich nie czeka, wiec
dzwonia na podany numer.
Posrednik kaze im przyjechac na drugi koniec Londynu,
tam bierze od nich pieniadze za mieszkanie,
ale musi je najpierw sam obejrzec.
Znika i wiecej sie nie pokazuje, a na telefony nie odpowiada!
O pracy oczywiscie nie ma mowy, bo adresu nie znaja, tylko mieli tam
dojechac samochodem z posrednikiem....



Temat: Praca umysłowa
Szalenie odkrywcze, wpisanie w wyszukiwarke słowa "job" i "pr".
Przepraszam, ale za takich fachowców to ja dziękuję. Jakbym był tym chłopakiem zadającym pytanie, to bym się obraził, że zrobili ze mnie kretyna nie wiedzącego, że istnieje internet.
Chłopie, jak chcesz znaleźć dobrą pracę i już tutaj pracujesz to wiesz jak ważne jest dobre napisane CV. Jeżeli nie możesz napisać czegoś co rzuca pracodawców na nogi to skorzystaj z dobrej firmy piszące CV na wyspach. Naprawde warto, sam przekonaj się jak dobra jest to inwestycja.
Na internecie znajdź strony, z Twojej branży a nie jakiekolwiek. Chyba, że szukasz bylejakiej pracy za byle co, do czego chyba zachęca osoba odpowiadająca na Twojego posta. Polecić mogę clickajob.co.uk jest to serwis, który zbiera oferty z różnych stron i jest ich naprawdę dużo. Jeżeli szukasz pracy w Londynie to oczywiście gumtree.com.
Życze powodzenia i mniej infantylnych odpowiedzi. A tak najważniejsze żebyś pamiętał, że nikt za Ciebie nie znajdzie i sam się musisz wziąść za to.



Temat: Wirtualny naczelny.
Wirtualny naczelny.
Reklamowy tygodnik „Życie na wyspach” dla polonii mieszkającej w
Londynie pragnie zaprosić osoby piszące do wspólnego redagowania
gazety.

Pomiędzy reklamami potrzebna interesująca treść na temat: życia
Polaków na wyspach /w Londynie/

Za pomocą tego forum pragniemy stworzyć „wirtualnego naczelnego”
i „wirtualną redakcje” z osób odwiedzających te forum. / W Londynie
gazecie tylko handlowcy /

Za teksty płacimy 20 funtów, za główny 50 funtów.

Zapraszamy wszystkich zainteresowanych do współpracy w redagowaniu
gazety.

redakcja@zycienawyspach.com

potrafisz wszystko sprzedać, znasz angielski – praca dla 2 osób w
marketingu /sprzedaż powierzchni reklamowej/

job@zycienawyspach.com




Temat: Anglia, Londyn - a jednak można
Anglia, Londyn - a jednak można
Znajomi pojechali w tamtą niedzielę do Londynu. Wczoraj, po sześciu dniach
poszukiwań(jobcentre, sklepy, bary itp.) znaleźli robotę. Są studentami, nie
powiem żeby posiadali fluent english ale dogadać się potrafią i jakoś im się
udało. Czarne wizje, że w Londynie nie ma już pracy nie sprawdziły się.
Najważniejsze, to nie załamywać się po pierwszych niepowodzeniach tylko
szukać dalej. W końcu taka determinacja i cierpliwość przyniosą efekty. Nie
chcę tym tekstem zachęcać wszystkich żeby zaraz tłumnie rzucili się w podróż
na Wyspy, raczej chcę wlać trochę optymizmu w serca wątpiących i załamanych.
Nie poddawajcie się, tylko konsekwentnie realizujcie zamierzone wcześniej
cele !

Ps. Ja jadę we wtorek.



Temat: Spotkanie w Londynie nr 85 (c.d.)
> Ja nie wracam z niechecia do Anglii. Moze to efekt ciekawej pracy i pewnego
> poczucia stabilnosci. Co zauwazylem u siebie to, ze Polska mi bardzo
> wypiekniala od czasu wyjazdu. Powroty bowiem to sloneczne lato, mazurska
bryza
> lub przestrzen polonin i rozneglizowane licealistki, albo tez sniezne zaspy,
> zdrowo zmrozone nosy i uszy, wieczory przy piwe i spiewy po piwe i cieplo
> opatulane licealistki. O rozpuscie kulinarnej nie wspomne, czego wlasnie
> doswiadczylem w ten bozonarodzeniowy wypad. Brak szarej codziennosci, ktora
> tutaj mamy.

Rzeczywiscie Polska bardzo pieknieje "z oddali" ;-). Jezeli sie tam mieszka to
oczywiscie nie jest juz az tak pieknie. Jednak dla mnie powrot na wyspy zawsze
polaczony jest z dojazdami do Londynu, praca, tlokiem, pogoda i cala ta szara
rzeczywistoscia. A Polska caly czas widzi mi sie jako kraj duzych mozliwosci.
Moze to mi sie jednak z czasem zmieni - jak to mowia: "z wiekiem spada
zapotrzebowanie na zysk a wzrasta na swiety spokoj"...

> DS, przy okazji jak idzie zonie ta ankieta. Udalo sie jej zlapac jakies
> kontakty z CRA-mi w Polsce?

Zonie ankieta idzie chyba dobrze. W Polsce gdzies jechalismy zeby je odebrac,
po drugie caly czas wysyla je do roznych ludzi.



Temat: Teraz jestem Blaz. Newly arrived from Poland
Ja juz przestalem sie wstydzic ze jestem Polakiem :). Za trzy lata bede
brytyjczykiem. Jestem w Londynie i jestem zadowolony. Nie chodzi tylko o prace.
Nie mam zamiaru do konca zycia byc pracownikiem najemnym, a skoro tak, to
nigdzie na wyspach, poza Londynem nie ma wiekszych szans niz tu. Znam jezyk
wiec i prace mam "pod krawatem". I jestem zadowolony. Do Polski bede jezdzil na
wakacje, a to co mam robic dalej wiem doskonale. MOj dobry nastroj poprawia sie
zreszta to kwadratu w kazdym momencie kiedy sobie uswiadamiam, ze uwolnilem sie
w koncu od roznej masci komuchow, polmozgich Lepperow i ich zwolennikow :).
Tutaj, to ja bede zyl a nie oni ze mnie :) Howgh! ;)



Temat: LONDYN. ZACZNIJ MYŚLEĆ- JĘZYK TO NIE WSZYSTKO
LONDYN. ZACZNIJ MYŚLEĆ- JĘZYK TO NIE WSZYSTKO
droga Kolezanko, Kolego. na wstepie prosze was abyscie nie pisali jednym
zdaniem poniewaz robilibyscie w ten sposob "sztuczny tlok", oraz aby obylo sie
bez wzajemnego obrazania sie bez wzgledu na to jakiej jestesmy
narodowosci.prosze o odpowiedzi tylko te osoby ktore sa w angli badz byly w
ciagu ostatnich lat. bylbym wdzieczny za ignorowanie wypowiedzi aroganckich i
orazliwych. moim celem jest realne uswiadomienie osób wyjezdzajacych o tym co
powinni wiedziec wyjezdzajac do pracy w anglii. sam rowniez chce wylechac i
staram sie przygotowac rzetelnie. przy okazji chcialbym doinformowac osoby
pragnace wyjechac poniewaz uwazam ze pracy na wyspach przy stopie bezrobocia u
brytyjczykow(bez uwzglednienia osob nie zarejestrowanych oraz "przybylych po
otwarciu granic")na poziomie ok 5% jest dosyc sporo. dla wyjasnienia zaznaczm
ze stopien bezrobocia na tym poziomie jest naturalnym zjawiskiem w dynamicznie
rozwijajacej sie gospodarce danego kraju. do tej pory posiadlem tylko wiedze
teoretyczna na temat wiec prosze o wyrozumialosc jesli cos bedzie sie nie
zgadzac.
SPRAWY PODSTAWOWE:
1



Temat: Kogo szukają na Wyspach
Kogo szukają na Wyspach
hmmm... może ktos wybiera sie samochodem do angli (londynu) do pracy na
wakacje...jakby co to ja reflektuje(pewnie jeszcze paru chetnych sie
znajdzie) mozna by sie zrzucic hehe....gg 1052294... a tak swoja droga to
wiekszosc moich znajomych tam sie wybiera - to co sam mam zostac..?



Temat: W Anglii czeka praca dla Polaków
Jezeli chodzi o prace na wyspach brytyjskich to radzilbym sprobowac w Szkocji,
niedawno wypowiadal sie minister tej czesci W.B. i namawial Polakow aby
podejmowali prace u nich, bo maja duzy niedobor pracownikow, byc moze nie
bedzie to 6-7 na godzine ale koszty utrzymania sa o wiele nizsze niz w
Londynie. No i bardzo piekne okolice polaczenie Mazur z poludniem Polski



Temat: DOSTALEM WIZE I NIEWIEM CO ROBIC ? POMOCY
Warto dowiedziec sie jak wyglada proces uzyskania prawa do
wykonywania zawodu pielegniarki w Kanadzie. Mysle ze trzeba zdac
egzamin. Jezeli zona czuje sie na silach, to jest trzecia opcja:
przyjechac zeby nie stracic mozliwosci stalego pobytu w Kanadzie i
wyjechac na jakis czas do Londynu, gdzie zona moze pracowac jako
pielegniarka. Do Kanady mozecie wrocic jak zona zda egzamin i uzyska
uprawnienia registered nurse.

Porownujac wyspy i Kanade, wydaje mi sie ze o wiele lepiej wyglada
to finansowo w Kanadzie, zwlaszcza w przypadku pielegniarki i
zwlaszcza w takiej prowincji jak Manitoba. Ogolnie rzecz biorac
latwiej tu chyba zyc, lepsze sa chyba szkoly i sluzba zdrowia. Jest
spokojniej i bezpieczniej, jest duzo wiecej przestrzeni niz w
Europie.

Z kolei z Wlk Brytanii blisko do Polski i Europy, ktos kto ma tam
dobre dochody moze miec ciekawsze zycie niz ktos mieszkajacy w
Manitobie. Wystarczy wsiasc do pociagu w Londynie i po trzech
godzinach mozna wysiasc w Paryzu. 100 lat nie wystarczy zeby
odwiedzic wszystkie ciekawe miejsca w Europie, ktore sa na
wyciagniecie reki.

Z drugiej strony czy mozliwosc pracy w Londynie bedzie istniala tez
za pare lat? Przepisy moga sie zmienic, ale jestem troche za daleko
tych spraw, zeby to ocenic.



Temat: Przesyłanie pieniędzy z Anglii
Przesyłanie pieniędzy z Anglii
Witam,
Mam pytanie do wszystkich, którzy pracują na Wyspach;)
Moja mama w piątek właśnie jedzie do pracy do Londynu pierwszy raz. Wszystko
jest już załatwione- praca, mieszkanie, dojazd. Nie orientujemy się tylko, w
jaki sposób możliwie tanio i bezpiecznie wysyłać zarobione pieniądze do
Polski?? Słyszałam o Western Union, ale ponoć jest trochę drogo... :/ Wiem, że
ludzie wysyłają kaskę w kopertach bąbelkowych listem poleconym, ale to raczej
jest niepewne, bo albo dojdzie albo nie. Czy znacie jakieś firmy, które się
tym zajmują?? Czy możecie polecić jakieś strony internetowe, cokolwiek
sprawdzonego?? I jeżeli ma to być na konto w polskim banku to raczej trzeba
założyć konto na funty i w jakim banku najlepiej?? Proszę o radę i z góry
dziękuję;)))



Temat: Dziennik powrotów Anny
Dziennik powrotów Anny
Czemu mają służyć tak wybiórczo traktowane tematy? Wszak opisana tu sytuacja
jest, jakkolwiek banalnie by to nie brzmiało, pojedyńczą historią pewnej osoby.
Jak ma się to odnosić do całości ludzi, którzy wyjeżdzają do pracy na wyspy
Brytyjskie? Tak się to odnosi, że może wprowadzać mylne informacje jakoby
ludzie, którzy wrócą "ze szmaty" z Londynu kariery w Polsce nie zrobią, bo ich
obgadują sąsiadki. Co broniło owej kobiecie znalezienie sobie faceta w Polsce,
znalezienie lepszej pracy? Czy to niemożliwe? Historia ta mogła potoczyć się
całkowicie inaczej, pełno tu takich miejsc. Sumując, bezmoralna to historia dla
oka niewprawnego, wyjątkowo wąsko traktująca temat. Tak czy owak, bohaterce
życzę, by wszystko jej się dobrze ułożyło niezależnie od tego gdzie przyjdzie
jej żyć, czy to na obczyźnie, czy na ojcowiźnie.



Temat: Dokąd?
Dokąd?
Planujemy ze znajomymi wyjechać do pracy na Wyspy zaraz po maturze. Chcemy
popracować 3 miesiące ,,na zmywaku''. Nie mamy żadnych konkretnych pomysłów,
ale wiemy, żę na Londyn i Dublin na pewno odpadają. Zastanawiamy się czy
lepiej do Irlandii, Anglii czy może Szkocji? Gdzie łątwiej znaleźć pracę? W
jakich iastach poszukują Polaków?
z góry dziękuję za odpowiedz




Temat: Studenci rozczarowują krakowskich pracodawcÓw
a ja zapraszam kolegow i koleznaki po studiach
do pracy na Wyspach,zeby was zmotywowac zachecam do przegladniecia CV czesci
Polakow juz tutaj (Dublin ,Londyn,Glasgow) pracujacych.Majac wyksztlacenie
,jezyk szczegolnie po krakowskiej dobrej ,renomowanej uczleni spokojnie sobie
poradzicie.NIe wierzycie...sprawdzcie chocby CV rodakow na
www.goldenline.pl(wpiszcie Londyn,Glasgow,Dublin) badz linkedin.com
wiekszowsc ludzi co pracuja tutaj w najwiekszych swiatowych bankach nawet nie
slyszala o ekonomicznej dobrej uczelni,wiekszosc informatykow nie widziala
dobrej technicznej krakowiskiej uczleni na oczy..glownie ludzie szczyca sie
wyksztalceniem z takich osrodkow jak Szczecin(odkad tam ekonomia kiedykolwiek
sie liczyla na poziomie uczelni wyzszej??:)
Olsztyn,Czestochowa...

Naprawde zachecam do wyjazdu ,bo sam odbieralem szlify w Krakowie i cenie sobie
to doswiadczenie bardzo,tylko szkoda ze wszystkie te wspaniale centra finansowe
placa w moim ukochanym miescie 1/5 tego co tutaj dostaje na podobnym
analitycznym stanowisku w Banku Inwestycyjnym.

Jesli nie bedziecie mieli opcji dostania sie do naprawde dobrych firm to zawsze
hedge funds zwykly barac wszsytkich jak popadnie z wyzszym wyksztalceniem(nawet
przyrodniczym).
Powiem raz jeszcze warto,warto,warto!!!

Pozdrawiam Krakusow ,chocby tych mlodych i naturalizowanych!!!Bedzie dobrze!!



Temat: Piwo, szynka i majonez jadą za Polakami
Piwo, szynka i majonez jadą za Polakami
Chińczycy mają Chinatown, Polacy mają sieć. - To system powiązań między
Polakami za granicą. Jest ogromny. W Londynie na przykład, choć nie są
skupieni w jednym miejscu jak Chińczycy, to łączą ich polskie kościoły,
dyskoteki, sklepy - mówi cytowany przez dziennik Michał Garapich, antropolog
społeczny, który na University of Surrey prowadzi badania nad nową polską
emigracją.

Obroty polskich hurtowni za granicą rosną lawinowo, bo polskie firmy jadą ze
swoimi wyrobami za Polakami.

"Gazeta Wyborcza" przypomina, że w ślad za rodakami wyjeżdżającymi za pracą na
Wyspy czy do Hiszpanii idą polskie browary. Najwięcej za granicą sprzedaje
Grupa Żywiec, kampanię wśród emigracji robi Lech. Do walki o gardła emigrantów
szykują się też polskie Polmosy.

Ale na tym nie koniec, bo wyjeżdżający za pracą rodacy chcą także zagryzać
naszymi pulpetami, bigosem i gołąbkami.

biznes.onet.pl/0,1373084,wiadomosci.html



Temat: Czy warto kupowac samochod w Polsce?
Sasiedzi wbrew pozorom czesto pilnuja takich rzeczy, i nie chodzi tutaj o
donosicielstwo (to bardziej polski wytwor) a zwyczajnie o przestrzeganie prawa.
Ludzie tutaj zwykle uwazaja ze to jest obowiazek wszystkich.

Co do reszty wypowiedzi, poniekad rozumiem Aniek, domyslam sie ze jest tutaj
dosc krotko, byc moze czuje sie bardziej jako 'odwiedzajacy' niz mieszkaniec
wysp, byc moze ma zamiar niedlugo wracac do Polski, nie wiem.
W kazdym razie wydaje mi sie ze ma inna sytuacje niz ja. Mieszkam w milej
spokojnej dzielnicy domkow pod lasem na wsi, dojezdzam do Londynu tylko do
pracy. Znam sie z ludzmi na mojej wsi od lat, i zwyczajnie zle bym sie czula
gdyby moi przyjaciele tutejsi wiedzieli ze specjalnie oszukuje system nie placac
road tax, bo kazdy widzi ze auto nie ma naklejki. Moze gdybym sie czula tutaj
bardziej 'tymczasowo', mialabym inne spojrzenie na sprawe i staralabym sie
uniknac kosztow zwiazanych z rejestracja auta w UK (u nas koszt przerobki auta
kupionego w Niemczech u autoryzowanego dealera VW, kosztowal ponad 1000 funtow,
ubezpieczenie na pierwszy rok 900, plus road tax 160, wszystko do zaplaty w
jednym miesiacu).




Temat: A jednak Polacy nie zalali unijnego rynku pracy
Masz swieta racje - to chyba jakis "nut" (chyba
to slowo w US znaczy to, co na Wyspach). Zalatwialismy w programie "GP dla
Londynu" prace paru mlodym polskim lekarzom ze swietnym jezykiem i ludzkim,
holistycznym podejsciem do chorego. W kraju nie mieli duzo ponad 1000 PLN
miesiecznie, tu maja do 50.000 funtow rocznie. Zadnego porownania.



Temat: Ceny mieszkań lub domów w Anglii-pytanie
Ceny mieszkań lub domów w Anglii-pytanie
Witam.Mam pytanie do osób będących obecnie w Anglii.Miałem się budować w
Polsce ale mam bardzo dobrą propozycję pracy na wyspach.Stąd moje pytanie za
ile można kupic mieszkanie lub dom (może być do remontu) w Anglii.Od razu
dodam że nie chodzi o Londyn bo na pewno drogo,ale jakieś przykłady cen bądź
link do przejrzenia takich ofert.Bede wdzięczny.Pozdrawiam

P/S nie chcem nic wynajmować albo swoje albo wcale:)



Temat: ?????
U Krzesimira jest okej. Porzucił intratną posadę dyspo-kasjera i wybrał przygodę. Udał się na wyspy, pod Londyn niemalże. Pracuje w fabryce produkującej guziki, a jest odpowiedzialny za dziurki w tych guzikach. Siedzi sobie spokojnie przy maszynie i te guziki dziurkuje. Na jednych nakłówa dwie dziurki, a na innych cztery. czasmi sześć dziurek robi (uwierzcie mu, wyspiarze mają też takie guziki z szczścioma dziurkami). Zarabia w tydzień troche więcej niż w najbogatszym polskim banku miał w miesiąc. Czasami myśli sobie: "Pięć lat studiów w błoto, na guzikach przez ten czas miałbym już dawno mieszkanko i średnie autko". A praca całkiem fajna, przerwy są jak w regulaminie pisze,a na nadgodzinach z chęcią zostaje, bo wtedy osiem i pół funta za godzinę leci. Żyć nie umierać. A dwa razy w miesiącu i tak na trzy bądź cztery dni odwiedza rodzinne strony. Samolotem lata, a co? Teraz to tanio jest. I teraz pomimo, że większość czasu na obczyźnie spędza to i tak ma wrażenie, że dzięki tym powrotom wiecej czasu z rodziną i przyjaciółmi spędza niż to miało miejsce za czasów gdy w banku pracował.
A może to sen tylko jego jest? I w poniedziałek znów go harówa w największym i najbogatszym i wogóle naj... banku w polsce czeka?



Temat: uczciwość jest fajna
Czy chcesz powiedzieć Hedonisto, że ZAWSZE byłeś uczciwy?
Bo u mnie różnie bywało... oj zdarzyło się nie raz jechać na gapę - w czasach
studenckich, Stinga też oszukałam bo sobie Jego płytę przegrałam od kolegi (i
kilku innych twórców też), a w dawnych czasach kiedy jeszcze praca na Wyspach
dla nas Polaków nie była legalna łgałam patrząc urzędniczce w oczy, że mam tyle
kasy że spokojnie się utrzymam w Londynie przez pół roku nie pracując - ciekawe
co gorsze że tak jej w żywe oczy nakłamałam czy też, że budżet Królestwa przeze
mnie ucierpiał srodze.... och... długo by wymieniać... Oczywiście nie szczycę
się tymi "dokonaniami" ale było to potrzebne do rozwinięcia wypowiedzi - pomimo
tych i innych "wpadek" uważam się za osobę uczciwą. Ciekawe czy tylko mnie
cechuje taki relatywizm? Czy już nie mam prawa tak o sobie powiedzieć?

Pierwszy raz zabieram tutaj głos choć może w Hedonii nie życzycie sobie TAKICH
osób...
pzdr.



Temat: W poszukiwaniu samodzielnosci
W poszukiwaniu samodzielnosci
no bo jest tak...

28 lat na karku, ok. mieszkam z rodzicami,ok. pracy nie ma,...ok. forsy nie
ma,.......ok. ale jak dlugo jeszcze ? w koncu trzeba zebrac sie na odwage i
wyfrunac z gniazdka.

I nastal taki moment. termin maj. kierunek....wyspy brytyjskie....anglia ?
jezeli tak, to na pewno nie londyn.

fakt jest taki,ze anglicy sa wymagajacy i chca duzo kasy za prace. a ze wiele
firm placi ponizej ich ambicji, to miejsc pracy jest duzo dla obcokrajowcow,
ktorzy sa wolni od wyspiarskiej dumy - przynajmniej na poczatku...

zatem, czy warto korzystac z posrednikow ?
pewna firma zalatwia mi wszystko elegancko, ale musze im troche doplacic.
poza tym -karza sobie placic 50 funtow za pozwolenie na prace. co za cudo ?
czy takie cos jest potrzebne? czy to zwykle zdzieranie kasy od takich
nieuswiadomionych ludzi jak ja ?

znam bardzo dobrze angielski, mam wyzsze wyksztalcenie, nie wybrzydzam jezeli
chodzi o prace, byle nie byla to praca na budowie (pracowalem i nie chce tam
zagladac jezeli mam wybor).

Jezeli ktos ma ochote cos zasugerowac, cos od siebie dodac, to bedzie bardzo
mile widziany. dla mnie to w koncu totalny przewrot. wiec pytam bo nigdy nie
zaszkodzi. moze ktos byl, jest lub sie wybiera? To prosze o opinie.

slyszalem tylko ze do londynu juz nawet nie warto zagladac.peka w szwach od
chetnych do pracy...



Temat: Praca umysłowa
Praca umysłowa
Witam
Jestem na wyspach od poand dwoch lat, zaczynałem jako barman w Londynie na
King's Cross, obecnie w Chichester poludniowa Anglia jako supervisor w
restauracji. Po przeprowadce z Londynu podjalem prace w restauracji, w ktorej
wciagu 15 miesiecy awansowal z kelnera na supervisora, a praktycznie duty
managera. Otrzymalem takze propozycje awansu na stanowisko assistant manager,
ale niestety miedzy slowami a czynami mijaly miesiace za miesiacami i z tego
powodu porzuciłem nadzieje i obietnice przenoszac sie do restauracji, w ktorej
pracuje obecnie. Nie ukrywam, z emarzy mi sie wydostanie z kregu cateringu i
pracy w zawodzie jak najblizej zblizonym ze sportem: media, reklama, pr.
Jetsem politologiem - specjalizacja stosunki miedzynarodowe (temat pracy
magisterskiej rola sportu w stosunkach miedzynarodowych), ukonczyłem takze
studium dzinnikarstwa i pr, bylem studentem Unii Europejskiej w ramach
programu Socrates(University of Plymouth). Przez wiekszośc swojego zwodowego
zycia bylem zwiazany ze sportem najpierw jako pilkarz, łaczac dzienne studia z
gra w III i IV lidze, reprezentacja uniwerku oraz inne sportu. Pracowałem
takze w mediach, lokalnej gazecie i radiu, pisalem do pisma o sporcie do pisma
poswieconego zgadnienia unii. Szukam porady jak, gdzie i w jaki sposób zblizyc
sie do szansy pracy w wymarzonej dziedzinie.
Zpowazaniem
Zbigniew Szwarc



Temat: kierowca autobusu
Więcej pytań...
Uff. W końcu trafiłem na normalnych ludzi i forum. Od pół roku śledze forum
ogólne ( praca w europie), zadałem kilka pytań i zero odpowiedzi, a tutaj
miodzio..., zwłaszcza jestem pełen podziwu dla tomziczka :) OK do rzeczy. Mam
prawko ABCDE, 28 lat, angielski "prawie" FCE (prawie bo znalem go na tym
poziomie 8 lat temu ale nie uzywalem i sporo zapomnialem) i na początku
pazdziernika bede w Londynie (narazie jestem w Polsce). Pracy przez polskie
agencje nie szukałem, bo wymyslilem sobie ze jak cos nie wyjdzie na wyspach to
pozniej sprobuje w PL. Problemem jest u mnie doswiadczenie ( a wlasciwie jego
brak), wiec mocno przychylam sie do pracy na autobusach gdzie zapewniony jest
trening. I tu sie pojawiaja nurtujące mnie pytania: 1. Jak mam polskie prawko,
wymienie je na brytyjskie to czy musze zdawac jakies testy, tak jakbym zdawal
na prawo jazdy od nowa? 2.Jak jest z pracą( moze byc nawet poza Londynem), tzn
jak to odbieracie na miejscu, bo na kazdej stronce operatora poszukują
kierowcy - prawda to czy nie? 3. temat nadgodzin - ile da rade wyciągnąć
godzin, czy wogóle można? No i na koniec kilka pytań mniej lub bardziej
związanych z pracą kierowcy autobusu : jak dlugo zajęło wam przyzwyczajenie do
drążka biegów z lewej strony i czy mozeci cos powiedziec o szansie pracy na kat
C+E posiadając 4-ro miesieczne doswiadczenie z Polski (zestawy chłodnie Renault
Magnum i Volvo FH12), głownie na Litwe? Sorry ze tak duzo tego, ale nigdzie nie
uzyskalem satysfakcjonującej odpowiedzi i sie troche tego uzbieralo ;)
Pozdrawiam i z góry dziękuję za odpowiedź.



Temat: Ludzie, praca w Anglii to jedna wielka kicha!
Hmmm, no i po co wlasciwie napisales tego posta, co z niego wynika? Ze co, ze
WOGOLE nie ma pracy w Anglii, czy ze akurat Tobie sie nie udalo znalezc?? Ja
watpie ze dzis sa jeszcze naiwni ludzie, ktorzy mysla ze w Anglii czy
gdziekolwiek indziej czekaja na nich z otwartymi rękoma. Jesli ktos jedzie w
ciemno i jest choc troche trzeźwo myslacy to wie, ze na znalezienie pracy moze
potrzebowac troche wiecej czasu niz 4 tygodnie, szczegolnie teraz, gdzie kazdy
przeciez wie ilu wyjechalo samych Polakow, nie mowiac juz o
innych "emigrantach" po 1 maja i studentach. Przeciez w okresie wakacyjnym w
samym Londynie jest kilkadziesiat tysiecy studentow, a Ty robisz wielkie HALO,
że w 4 tygodnie nie znalazles pracy! Piszesz ze zostales zrobiony w balona, to
ja pytam : PRZEZ KOGO?? Ktos Ci zalatwial prace, obiecywal, czy wzial pieniadze
i nie zalatwil, czy to moze sam siebie zrobiles w balona, bo myslales ze Anglia
to Eldorado?? Sam mam troche znajomych na "saksach" wlasnie na Wyspach, i wiem
z roznych zrodel jak to wyglada. Wszyscy pracuja, choc niektorym znalezienie
pracy zajelo zdecydowanie wiecej czasu niz 4 tygodnie, i szukali przed
wakacjami !

Pozdrawiam



Temat: Studia i praca w UK !! Zrób karierę na wyspach...
Studia i praca w UK !! Zrób karierę na wyspach...
31.maja - 1.czerwca w Warszawie w Collegium Civitas odbędzie się szkolenie
dotyczące profesjonalnej kariery w Wielkiej Brytanii (studia, praktyki, praca.

Wykłady poprowadzą m.in.: konsultant edukacyjny i absolwent University of
Oxford, Andrzej Dethloff, eksperci z organizacji zrzeszającej polskich
profesjonalistów w Londynie (Polish Professionals in London), absolwenci
najlepszych brytyjskich uczelni, eksperci z Collegium Civitas.

Więcej można przeczytać m.in. na GazetaPraca.pl -
www.praca.gazeta.pl/gazetapraca/1,79828,5197338.html lub www.karierawuk.pl

Myślę, że warto się temu przyjrzeć...



Temat: Seminarium na temat pracy w Holandii 11.09 !!!!!
Seminarium na temat pracy w Holandii 11.09 !!!!!
Seminarum na temat pracy w Holandii oraz kożyści dla osób, które
zamierzają opuścić wyspy w celu znalezienia lepiej płatnej pracy.

Zapraszamy wszystkich zainteresowantch. Seminarium poprowadzi szef
najwiekszej holenderskiej miedzynarodowej agencji pracy.
Frank Van Gool

Zapraszamy
11 wrzesnia Godz: 20:00

HEPERIA Londyn
Victoria
Hotel
2 Bridge Place
SW1V 1QA

(Okolice stacji VICTORIA )

Szczegóły:

Otto Work Force
info@ottoworkforce.eu
Tel 01788575121




Temat: Ludzie, praca w Anglii to jedna wielka kicha!
czesc
jestem na Wyspach trzy tygodnie
moim zdaniem pracy jest bardzo duzo i nie trzeba miec jakichs specjalnych
kwalifikacji. Najwiecej osob potrzeba do sprzatania, opieki nad chorymi i
niepelnosprawnymi. Masa ogloszen o pracy dla kierowcow. Znajomosc angielskiego
przynajmniej na poziomie podstawowym jest bardzo pomocna, ale zeby znalesc
prace wystarczy znac kogos kto zna angielski. Moze to ze nie jestem w Londynie
zmienia troche posytac rzeczy, ale moim zdaniem pracy jst bardzo duzo. Podobnie
zreszta jak Polakow tutaj :) Pozdrawiam i zycze powodzenia wszystkim



Temat: Work UK - praktyki hotelowe
witam, ja tez planuje wyjazd do anglii w te wakacje razem z chlopakiem. w zeszle wakacje bylismy juz na wyspach, pojechalismy w ciemno - spakowalismy sie i pojechalismy do znajomych mojego chlopaka do Portsmouth - mieli nam pomoc znalezc prace. wzielismy ze soba po 300 funtow, czyli raem mielismy 600. final byl taki,ze znajomi nie byli w stanie nic nam pomoc, kasa sie rozeszla w 3 tygodnie (musileismy sie dokladac do mieszkania, cos trzeba bylo jesc, sporo poszlo karty telefoniczne, bo szukalismy pracy przez ogloszenia, na bilety - jezdzilismy na rozmowy, kilka razy bylismy nawet u pracodawcy w Londynie , internet. na rozmowach kolejki...jak w urzedzie pracy, konkurencja do pracy na zmywaku baaardzo duza... po 3 tyg wrocilismy do domu...bez kasy. dobrze ze bylismy nad morzem, przynajmniej moglismy to potraktowac jak drogie wakacje. nasi ze studiow znajomi byli 2 lata temu w szkocji z work uk - z katowic - chcielismy byc od nich sprytniejsi, bo przeciez jezyk znamy, jestemy odwazni....poniewaz oni byli bardzo zadowoleni z organizacji wyjazdu, z miejsca gdzie byl hotel...no i z kasy - my w tym roku zdecydowalismy sie znowu ze jedziemy, ale skorzystamy z doswiadczenia znajomych i zdecydowalismy sie na www.workuk.pl . jeszcze nie wiem, czy na ten zdecyduj sam, (w pierwszym poscie jest link) ,czy normalny work uk.
pozdarwiam i.... do zobaczenia w engald :)



Temat: CZy Wy tez wyjezdzacie z Polski?
pozwole sobie wklić ciekawy artykuł :

Tylko ośmiu na 135 Polaków ankietowanych przez reporterów BBC żałuje przyjazdu
do Wielkiej Brytanii, a 60 proc. ze względu na warunki pracy, mieszkanie itp.
czuje się na wyspach lepiej.

Ankietowani przebywają w Wielkiej Brytanii od 2 miesięcy do 5 lat, a co czwarty
zarabia poniżej ustawowej godzinowej stawki minimalnej ustalonej na 5,05 funta.
Co trzeci dzieli wynajmowany pokój z obcą osobą.

Z sondażu przeprowadzonego wśród 111 uczestników dorocznego VIII Festiwalu
Polskiego w londyńskiej dzielnicy Ealing, a także wśród 24 przeglądających
ogłoszenia o pracę w popularnym wśród imigrantów miejscu potocznie
nazywanym "ścianą płaczu" wynika, iż Anglicy postrzegani są przez Polaków jako
ludzie przyjaźni i otwarci (uważa tak 96 proc. ankietowanych), lecz nie skłonni
do ciężkiej pracy i źle się odżywiający. Bez względu na to, jaki by nie był
stosunek polskich imigrantów do gospodarzy, większość ankietowanych ma obawy
przed otwarciem brytyjskiego rynku pracy dla Bułgarów i Rumunów z chwilą ich
wejścia do UE. Obawy zapewne biorą się stąd, iż ich możliwy napływ zwiększy
konkurencję w ubieganiu się o prace, które najczęściej wykonują Polacy.

źródło: www.onet.pl



Temat: Jak z praca Bar Staff i Kitchen Assistant?
Jak z praca Bar Staff i Kitchen Assistant?
Chce wyjechac na wyspy na rok.

Zainteresowaly mnie oferty typu:
"Bar Staff lub Kitchen Assistance, no experience, free meals and acomodation".

Czy ktos mial stycznosc z takimi pracami?
Czy łatwo jest dostac taka prace w UK lub Irlandii (na www jobcenter jest
mnostwo tego typu ofert z placa 4.85 funta za godzine i to w Londynie)?

Prosze o opinie ludzi, ktorzy pracowali w taki sposob, albo znaja kogos kto
pracowal.

Dzieki za wszelkie rady.

Pozdr



Temat: Rodacy...co sie dzieje?
Mit o polskim POTOPIE
rybolog napisał:

> To tylko przypadek z dzisiejszego dnia. Co drugi, trzeci dzien to samo widze.
> Polacy, ktorych znam ktorzy jezdza autobusami czy metrem, mowia ze juz sie nie
> da sluchac polskiej "gwary". Ja to doznaje w sklepach.

To jest taki popularny mit: Miliony ludzi wyjezdzaja z Polski. Polski POTOP
zalal wyspy brytyjskie. W Londynie jest polskie TSUNAMI, gesto od ludzi z
Polski.

A jak jest naprawde?

(PAP, pb/11.02.2005, godz. 06:26)
Nikt się tego nie spodziewał. Mimo że w Polsce jest prawie 3 mln bezrobotnych,
a trzy kraje UE otworzyły po 1 maja ub.r. rynki pracy, zatrudnienie podjęła tam
garstka rodaków.

Z szacunków sporządzonych pod koniec 2004 r. w Ministerstwie Gospodarki i Pracy
wynika, że w krajach UE, które otworzyły rynek pracy (W. Brytania, Szwecja,
Irlandia), pracę podjęło odpowiednio 50,4 tys., 12 tys., i 10 tys. Polaków -
razem 72,4 tys. Jednak w W. Brytanii połowa z nich to osoby legalizujące swój
pobyt. Mimo że w Polsce zarejestrowanych jest 3 mln bezrobotnych, w tych trzech
krajach zatrudniło się około 45 tys. osób.

biznes.onet.pl/0,1052041,wiadomosci.html
Dodajmy ze te 45 000 ludzi to pierwszy owczy ped. Pod koniec roku naplyw ludzi
znacznie spadl.



Temat: bardzo bym chciała wyjechać
droga BASIU !!!
JA MAM PODOBNĄ SYTUACJĘ. ALE MAM DOSŁOWNIE BRATNIĄ DUSZĘ NA WYSPIE. OTÓŻ OD
DWÓCH LAT PRACUJE TAM MÓJ MŁODSZY BRAT.NA POCZĄTKU BYŁO MU BARDZO CIĘŻKO,TERAZ
JEST BARDZO ZADOWOLONY WIE ZA CO PRACUJE,I CHOĆ RAZ NA DWA MIESIĄCE PRZYLATUJE
DO POLSKI, TO BARDZO TĘSKNI. PRZYPUSZCZAM,ŻE MASZ JAKIEGOŚ PARTNERA ŻYCIOWEGO I
RADZĘ CI ZASTANÓW SIĘ - CZY CHCESZ WYJECHAĆ SAMA ? CZY JESTEŚ W STANIE ZNIEŚ
ROZŁĄKĘ Z NAJBLIŻSZYMI ? PIENIĄDZE SĄ B.B.B.POTRZEBNE SZCZEGÓŁNIE GDY MA SIĘ
DZIECI.WIEM COŚ O TYM. STRACIŁAM PRACĘ NIEDAWNO MAM DWIE MAŁE CÓRECZKI JEST NAM
BARDZO CIĘŻKO!! WPADŁAM W DEPRESJĘ.TERAZ JEST ZNACZNIE LEPIEJ. JEŚLI JEDNAK
PODJĘŁABYM DECYZJĘ O WYJEŹDZIE NA WYSPY TO TYLKO Z RODZINĄ.JEŚLI MASZ W TEJ
CHWILI PIENIĄDZE TO NIE PODEJMUJ DECYZJI POCHOPNIE!!!! UWAŻAJ NA DOBRYCH
DORADCÓW ,SZCZEGÓLNIE NIEZNAJOMYCH POLAKÓW-ONI-PRAWIE WSZYSCY ŻERUJĄ NA
LUDZKIEJ BIEDZIE I NAIWNOŚCI. W LONDYNIE NIE JEST TRUDNO O PRACĘ,ZALEŻY CO
OPRÓCZ KSIĘGOWOŚCI POTRAFISZ ROBIĆ ?! CZY JESTEŚ ZDECYDOWANA HAROWAĆ PO 10
GODZ. OD PON. DO SOBOTY. BO NIESTETY JEŚLI CHCESZ CO NIECO ZAROBIĆ MUSISZ BYĆ
ZDECYDOWANA NA WIELE WYRZECZEŃ.NA POCZĄTKU JEST OKROPNIE,ALE MÓJ BRAT ŚCIĄGNĄŁ
JUŻ DO SIEBIE PRZYSZŁĄ ŻONĘ,KTÓRA RÓWNIEŻ MA DOBRĄ PRACĘ ZA DOBRE
PIENIĄŻKI.JEŚLI JEDNAK NIE ZNASZ JĘZYKA ,TO JESTEŚ NARAŻONA NA WIELE OSZUSTÓW
NIESTETY WŚRÓD ANGLIKÓW TEŻ ICH SPOTKASZ.NO TO TYLE POZDRAWIAM SERDECZNIE !!



Temat: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.)
xiv napisał:

>
> A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
> jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i
koniec
>
> Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
> Norfolk) szukaja ludzi do pracy.
>

Nie kazdego stac na bilet do Pembrokeshire:-)
Wiekszosc najwidocznej ma tylko na bilet do Londynu:-)
I moze to i lepiej...
Mojej wiochy przynajmnej nie zalaly tlumy Polakow:-)



Temat: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.)
niejack napisał:

> xiv napisał:
>
> >
> > A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
>
> > jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i
> koniec
> >
> > Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
> > Norfolk) szukaja ludzi do pracy.
> >
>
> Nie kazdego stac na bilet do Pembrokeshire:-)
> Wiekszosc najwidocznej ma tylko na bilet do Londynu:-)
> I moze to i lepiej...
> Mojej wiochy przynajmnej nie zalaly tlumy Polakow:-)

Przynajmniej???

Juz Ci A-lewelki milsze niz niewinne licealistki?



Temat: Praca, spanie i jedzenie w LONDYNIE :)
nie wiem czy beda potrzebne zezwolenia na prace (pytasz tu o londyn) ale mysle
ze tak latwo sie tam nie wjedzie zreszta i tak juz sa problemy z wjechaniem na
wyspy, i mysle ze mimo iz wejdziemy do unii wcale sie to nie zmieni, i nie
liczylabym na kokosy bo juz teraz w londynie jest mnostwo polakow a stawki za
godzine spadaja, to co dopiero jak wejdziemy do unii... moze i brzmi to
pesymistycznie ale spedzilam tam rok i wiem jak to jest



Temat: "Die Welt": rząd rozmawia z Polską o powstrzyma...
Lukin,naiwna Laura...a Europa czeka na Polakow
Nie ma w Polsce rzetelnych informacji o rynku pracy dla rodakow w Unii.Nie ma i
nie bedzie,choc nie wiem dlaczego.Wyspy Brytyjskie moga w tej chwili przyjac
cwierc miliona polskich pracownikow.Warunek:podstawowa znajomosc
angielskiego.Najbardziej poszukiwani
to:kierowcy,pielegniarki,lekarze,pracownicy budowlani,pracownicy
hoteli,restauracji,pubow,ogrodnicy,ochroniarze.90 proc.Polakow,ktorzy
przyjechali do UK ma prace.Ci,ktorzy jej nie znalezli to analfabeci jezykowi i
uciekinierzy z kraju,ktorzy wola zyc w Londynie na ulicy,niz ogladac telewizje
w celi wieziennej w Polsce.Nie wiem,czemu taka masa Polakow uparla sie na
Niemcy,gdzie jest szlaban na prace i 5 mln bezrobotnych Niemcow,gdy i UK i
Szwecja,Hiszpania,nawet Wlochy i Holandia,nie robia zadnych problemow.Jezdzcie
tam,gdzie was chca i gdzie mozna czuc sie potrzebnym,a nie przeganianym,jak
bezpanski pies.Juz wystarczy,ze pol opolszczyzny tam zasuwa...



Temat: Szukam kogos bliskiego!!!!!
Mam nadzieje,ze jestes Taki jak piszesz .Strasznie chce w to
wierzyc.Ja jestem z regoly nie ufna moze dlatego ,ze zawiodlam sie na
wielu bliskich mi ludziach.A co do moich podrozy-to w wiekszosci
praca.Pewnie jak Ci napisze jaka to praca to mnie wysmiejesz a wiec
bawie sie juz od kilku lat w modelke i chyba dobrze mi to idzie i
bardzo duzo podrozuje-japonnia.paryz,londyn.Ale juz jestem tym strasznie
zmeczona i teraz sporo wyjezdzam prywatnie(wakacje).Wlasnie lece za
tydzien na wyspy Karaibskie.I nie pomysl ze jestem jakos zadufano w
sobie modeleczko bo wcale taka nie jestem (moze kiedys sie przekonasz)
niby mam kolorowe zycie ale tak naprawde samotne i smutne.Mam studia
moze od pazdziernika zaczne nastepne.I tak wygloda moje zycie.........



Temat: Krakowskie lotnisko będzie dwa razy większe
Krakowskie lotnisko będzie dwa razy większe
dziękujemy , dziękujemy
do huku pojazdów w Krakowie dochodzi teraz huk samolotów , które lecą równo nad
samym miastem
dziękujemy , dziękujemy
teraz widzę dlaczgo rozbudowywywano za ogromne pieniądze oczyszczalnie ścieków
pijusy z wysp chleją coraz więcej piwa po piwie leją i aby ocalić Kraków od
zalania szczochami obcokrajowców należało rozbudować oczyszczalnie
dziękujemy ,dziękujemy
że koncerny piwowarskie należące do obcokrajowców robia kokosy w Polsce
polacy wyprodukuję piwo , wyspiarze je wypiją , wyleją się w Krakowie i wrócą
do siebie
w Krakowie odbywa się więc cały brud
lanie , oczyszczanie , wrzaski szarańczy z wysp , huk samolotów a najwieksza
kasa i tak przypada obcym piwowarom i niewielkiej grupie restauratorów
są też miejsca pracy , dla polskich parobków i kelnerek za 500 zł miesięcznie
i tyle Kraków ma z tego
a wpływy z licencji na gorzałę i piwo i tak się marnotrawi na zawalone
inwestycje
straty z tego tytułu powodują ,że Kraków nic nie ma z tych inwestycji
gdy w takiej ilości jak pijusy z wysp zaczną przyjeżdżać ludzie ,którzy będą w
Krakowie pracować to rozumiem ,że rozbudować a tutaj hotelarsko restauratorskie
lobby wystawiło do zarządu miasta swoją przedstawicielkę i działają
jaki jest efekt wszyscy widzą
młodzi ludzie wyjechali bo piwo w Krakowie kosztuje tyle co w Londynie a
zarobki 10 razy mniejsze



Temat: co z tym Wrocławiem?
Jako "fan" tego miasta chciałem zwrócić uwage na informacje typu: "firma x
kupiła działki i zapowiedziała duże inwestycje", "prezes firmy x wyraził duże
zainteresowanie możliwościami inwestycyjnymi we wrocławiu" itd., co z tego
wynika ano nic, bo działku mozna sprzedac a zainteresowanie stracić i co wtedy
z tymi którzy dali się nabrac i przyjechali licząc że znajda pracę?!Może pojdą
do UM po pieniadze na przeżycie? albo do wynajetych ludzi od promocji?
Jak wczesniej pisałem to mieszkałem przez 6 lat we Wrocławiu, akurat był to
czas kiedy Prezydent miasta Bogdan Z. wraz z kolegami wymyślił sobie
organizację "EXPO" , od poczatku było wiadomo, że i wtedy i za 20 lat nic z
tego nie będzie( wystarczy zobaczyc kto organizował w latach poprzednich, jakie
miasta i z jakim zapleczem), ale ile chłopaki sobie pojeździli(po świecie) i
pobankietowali za pieniadze podatników (mieszkańców Wrocławia)to ich!!! Z tego
co słyszałem to znów planują zgłosić (lub juz zgłosili) miasto, to sobie znowu
pojeżdżą!!! Teraz(przed wyborami) trwa akcja "wracajcie z Londynu" z racji tego
darmowa promocja w mediach, a i pojeździć na Wyspy też można hi,hi!!!Ciekawe
ilu urzedników UM było już namawiać na powrót?
LOL pisze że będzie praca w handlu, jak komuś po studiach odpowiada praca w
sklepie, to chyba zmarnował klika lat studiując, a i miejsce komuś podebrał,
kto chciałby sie kształcić.
Pozdr



Temat: wszyscy chcecie tanio i dobrze?!!!
Witam
Mój brat robi na prawdę pięknie (prace do wglądu w necie) ale co z tego jak klient przez cały czas remontu chodzi przygląda sie wszystko mu pasuje jest zadowolony a gdy przychodzi do płacenia to zaczyna szukać dziury w całym. Wynajduje niestworzone rzeczy wyssane z palca błędy w sztuce jak ja to słyszałem to mi włosy dęba stawały.
Przez przypadek jego pracę dostrzegł pewien Anglik który ma ekipe remontowobudowlaną pod Londynem. Zaprosił go do na wyspy i tam jest traktowany jako pan fachowiec!!! Tu w tym kraju był traktowany jako zwykły robol.
Tak wię traktujcie tych ludzi jako fachowców (oczywiście nie wszystkich) bo oni umieją to oczym wy raczej nie macie pojęcia.
A by sie ustrzec nieuczciwości piszcie na początku pracy umowę co, jak za ile
Pozdrawiam




Temat: Emigranci z Wysp wesprzyjcie radą! Prosze?
wyjechalem dwa lata temu na wyspy.wczesniej skonczylem politologie na alma
mater.przez prawie pol roku szukalem w krakowie i wawie pracy, a moje
wczesniejsze doswiadczenie kiedy pracowalem jako wolontariusz na nic sie nie
przydalo.
moich rodzicow nie bylo stac zey kupic mi mieszkanie w wawie czy krakowie, a
utrzymanie sie z kiepskiej pensji i wynajmowanie mieszkania to byla dla mnie
wegetacja.
tutaj zostawilem przyjaciol, rodzine i miasto ktore kocham.
nie pracuje w zawodzie, ale wciaz sie ksztalce.z jezykiem jest juz bardzo
dobrze, ale niestety uk to miejsce gdzie absolwentow wyzszych uczelni to oni
maja swoich wiec troche trudno sie przebic.ale nie narzekam, bo teraz prawie co
miesiac bywam u rodziny i znajomych i nie musze liczyc pieniedzy w portfelu.
nie bede sie przekrzykiwal czyja to wina-tych z lewa czy moze z prawa bo mam
juz tego dosc.jedynie co powiem to tyle zeby ci ktorzy teraz sa u wladzy nie
zmrnowali kolejnych lat, zeby wasze dzieci mogly jezdzic do londynu juz tylko
na wakacje.
a co do twojego wyjazdu.zacisnij zeby i sprobuj.jesli nie sprobujesz zawsze
bedziesz zalowac.
pozdr



Temat: Tesco oferuje Polakom pracę w Anglii
tez mialem podobne obawy co do tej firmy AGH test , czy jakos tak
ale wykonawszy jeden telefon do centrali tesco w krakowie , rozmawiajac z dwoma
szefami dzialow personalnych i nie tylko , swiadomie podjalem decyzje o
pojechaniu na spotkanie, a teraz o wyjezdzie na wyspy
aczkolwiek czekam jeszcze na list

qrde, jak okaze sie to jednym wielkim nieporozumieniem, znajde sobie inna prace
czy to w londynie , czy poza nim
nie widze z tym wiekszego problemu
bylem juz tam , prace i mieszkanie znalazlem bez niczyjej pomocy
pozdro



Temat: Polaka chrapka na rybke
Polaka chrapka na rybke

Według "Metra" specjalne patrole pilnują, aby pracujący na Wyspach Polacy nie
łowili ryb w angielskich rzekach i stawach. Anglicy w obronie szczupaków
gotowi są nawet strzelać.

Normalnie zjedzą nam wszystkie ryby - takie tytuły pojawiły się w brytyjskiej
prasie. A dotyczą naszych rodaków, którzy w liczbie kilkuset tysięcy
nawiedzili Wyspy w poszukiwaniu pracy, a po niej oddają się popularnemu nad
Wisłą hobby - wędkarstwu. Tyle że w Zjednoczonym Królestwie trzeba mieć na to
specjalne pozwolenie - populacje ryb słodkowodnych są bardzo mizerne - a
Polacy się o nie nie starają, tylko łowią "na dziko".

Wielu Polaków nie rozumie, że ryba nie musi skończyć na patelni, i łowi ją na
niedzielny obiad - mówi Patryk Witkowski, który wędkuje w Londynie od wielu
lat. Potwierdził też informacje brytyjskich gazet, że pracujący na Wyspach
Polacy nie przejmują się lokalnymi przepisami: Mają pochowane w krzakach torby
i łowią więcej ryb, niż na to pozwala prawo.
media.wp.pl/wiadomosc.html?kat=41794&wid=8452016



Temat: Pracuje w UK - moje rady :)
czesc Moniko

Bardzo sie ciesze, ze poradzilas sobie w Londynie. Ja mieszkam w UK od wrzesnia
2003 roku, oczywiscie takze legalnie. Jak narazie studiuje i pracuje, ale
zamierzam przeniesc sie na studia zaoczne i pracowac na caly etat. Teraz
wlasnie koncze zarowno studia w Polsce jak i w UK. Dosc ciezka praca, ale mam
nadzieje, ze sie oplaci. Nie wiem jak ty, ale zamierzam tutaj popracowac i
wrocic potem do kraju poniewaz jednak Polska to Polska.
Niestety wielu Polakow nadal mysli, ze jezeli mieszkasz w UK to masz kase.
Owszem w przliczeniu na zlotowki nasze zarobki sa b. dobre w Polsce, ale jak
sie tutaj zyje to nie jest wcale tak prosto. Za 50funtow w Polsce to zrobisz
duze zakupy na conajmniej na 2 tygodnie, ale w UK to tylko zakupy na jeden
tydzien i wcale nie takie wielkie.
Tak jak wspominasz we wczesniejszych wypowiedziach najwazniejesz jest poznanie
jezyka i kultury. Ale mam nadzieje, ze wszystkim szukajacym szczescia na
Wyspach Brytyjskich sie uda. Ja nie mieszkam na najwiekszej wyspie, ale zycie
tez jest fajne tutaj. Nie jedzcie tylko do Londynu, bo tam tlok i ciasno.
Popatrzcie takze gdzies indziej.
Pozdrawiam



Temat: Colchester czy Norwich
melassa8 napisała:

> Dzięki, ale jak tam sie żyje?
Chyba normalnie. Zalezy czego oczekujesz.

Dzieje się tam coś ciekawego?
Nie wiem. Colcherster to chyba najstarsze miasto na wyspach. Jako sredniej
wielkosci masto nie ma tempa zycia Londynu, ale do metropolii nie jest daleko.
W Norwich moze sie wiecej dziac. Dalej od Londynu z dosc porzadnym
uniwerytetem, wiec ma pewnie bardziej niezalezne zycie kulturalne.

Jest bezpiecznie
> wieczorem?
Moim zdaniem powinno byc w miare bezpiecznie. To zalezy co bedziesz wieczorami
tam wieczorem robic i gdzie. Sa jak w kazdym miescie pewnie dzielnice bardziej
i mniej bezpieczne, ale jesli chodzi o bezpieczenstwo na ulicach to o Norwich
czy Colchester nigdy nie slyszalem jakis negatywnych wiesci. Londyn, Leeds,
Machester, Bradford znacznie czesciej wystepuja w mediach jako miesca gdzie
przestepczosc jest wieksza.
Ostatnio xiv byl gdzies w Norfolk (czyli okolicach Norwich) i pisal, ze widzial
sporo ogloszen o prace (wprawdzie glownie sezonowa, ale zawsze jakas).

Właśnie o tego typu informacje mi chodzi.




Temat: Bezrobocie spadło w lipcu do 15,7 proc.
Nie dawno na BBC byl artykul o tym ja to Wroclaw preznie sie rozwija i
potrzebuja ludzi do pracy. Jakis pan nawet wykalkulowal ze ludzie powiinni
wracac bo koszty zycia we Wroclawiu sa cztery razy nizsze niz np. w Londynie (na
razie) nie wspominajac slowem o tym ze pracujac w zawodzie na wyspach mozna na
czysto odlozyc 15 razy wiecej. Do tego dochodzi kultura w pracy, kompetentni
managerowie i firmy ktorym zalezy na pracowniku. Kilka dni temu dostalem oferte
pracy od polskiej, "preznie rozwijajacej sie firmy", ktorej jeszcze fiskus lub
nacjonalizacja nie dopadli. Grzecznie podziekowalem ale zostane gdzie jestem. W
koncu zgodnie z jednym z artkulow na portalu emigracja dobrze Polsce slurzy.



Temat: Pracuje w UK - moje rady :)
Duzo zalezy od tego, jak znasz jezyk. Twoj maz moze sie starac o prace w np.
ekipach remontowych, albo w malych firmach - ale to trzeba juz na miejscu. Jak
juz pisalam wyzej, zaczelabym od przeszukiwania stron z ogloszeniami, juz pare
roznych propozycji zostalo tutaj podanych, i po polsku i po nagielsku.
Ja radze ludziom zwykle, aby przejrzeli mape Londynu, wyszukali nazwy dzeilnic,
a potem na oficjalnych stronach tych dzielnic przegladali oferty pracy. maja je
wtedy ulozone lokacjami, wiedz, co gdzie jest, no i od razu maja mozliwosc
szukania mieszkania w poblizu docelowego miejsca pracy.
Wysylajac odpowiedzi na takie anonse musisz sie jednak przygotowac na wyjazd do
UK - firmy raczej nie beda placily za przejazd na wyspy tylko na wywiady,
oczywiscie, chyba,z e sa to duze korporacje szukajace ludzi na calym swiecie.

Zastanow sie takze nad juz bardziej socjalna sparwa swojego pobytu - czy dasz
rade zyc bez dzieci i meza w calkowicie obcym kraju, zdana tylko na siebie?
wiekszosc emigrantow tego nie wytrzymuje, czemu raczej sie nie dziwie. To
naparwde nie jest latwe zycie i trzeba miec duzo samozaparcia, zeby w nim
wytrwac!



Temat: Polacy najspokojniejsi na Wyspach Brytyjskich
Polacy najspokojniejsi na Wyspach Brytyjskich
"Nie wszyscy chcą informować konsulat o swoich kłopotach (...) zaznacza Michał Mazurek z polskiego konsulatu w Londynie."

Ja mysle ze to wlasnie jest przyczyna - nie dlatego, ze nasi malo broja, tylko dlatego, ze nie moga sie dodzwonic na Party Line do konsulatu... Kazdy, kto probowal przedluzyc paszport w UK wie o czym mowie.



Temat: Spotkanie w Londynie nr 96 (c.d.)
xiv napisał:

>
> A wyborczej artykul o Anglo-Saksach. I nic nowego w nim. Wydaje mi sie, ze
> jedna z powszechniejszych pomylek jest myslenie, ze Londyn to poczatek i
koniec
>
> Wysp. W kazdej wiekszej dziurze nad morzem, gdzie bylem (Pembrokeshire,
> Norfolk) szukaja ludzi do pracy.

Myslalem xiv, ze ty turystycznie, a nie za robota po farmach jezdziles.




Temat: Londyn nie chce Polaków, którzy koczują na dwor...
'Zabralas serce moje' - osochozi???
Mieszkam w Londynie od 14 lat, w okolicach Neasden 7 lat. NIGDY przedtem, a konkretnie
przed 1 maja, nie zaobserwowalam tyle buractwa, pijaczkowatosci, spodni od dresow z bialymi
skarpetkami w plastikowych klapkach, na lyso golonych pal i tatuazy - ile teraz. Kurcze no,
regularnie co weekend przesuwaja sie pod moim oknem rozspiewani na cala przepone rodacy
('zabralas serce moje'), z domu na sasiedniej ulicy rozlegaja sie na cala okolice wycia i
zapijaczone spiewy rozbawionych mlodych europejczykow. Na laweczkach i murkach lokalnej
ulicy handlowej przysiadaja grupki spoconych z piwkiem w reku. Kurde ludzie nie robcie
obciachu! Gdzie sie podziali ci grzeczni Polacy, dyskretni, asymilujacy sie?? Wiecie gdzie?
weszli do Uni! I nagle okazalo sie, ze chodzilo tylko o to zeby sie nie rzucac w oczy i ze by cie
nie przylapali na nielegalnej pracy. Tera to my pokazemy jak sie polska bawi! Tera to moga nam
naskakac! Umpapa umpapa disco polo hopsiup!
Anglicy tez nie sa swieci i maja swoj przydzial deprawacji i zaklocania porzadku publicznego.
Ale jak sie przyjezdza do obcego kraju, to trzeba sobie troche zaobserwowac jak to sie tutaj
robi, no nie? A nie przeszczepiac zwyczaje z pod-Burakowieckiego osiedla rodem. Jak zyje, na
zadnym cichym przedmiesciu domkow mieszkalnych nie slyszalam zeby anglojezyczni pijacy
wyspiewywali serca swoje.
Jak juz chcecie rozpoczac nowy trend to se przetlumaczcie na angielski (sluze: "ju stoul maj
hart') i spiewajcie do woli (tylko nie pod moim kurde oknem). A jak was pan policjant zapyta skad
jestescie to powiedzcie ze z wyspy Tonga na Pacyfiku.
gud lak ;)))




Temat: Rasistowskie pobicie polskiego chłopca
Polacy uciekają z Wlk. Brytanii z powodu dyskrymin
Kaczka przedwyborcza?
====
IAR
Setki Polaków decydują się na wcześniejszy powrót z Wlk. Brytanii do ojczyzny z
powodu wysokiej przestępczości oraz aktów rasizmu - pisze brytyjski "The
Observer". Niedzielna gazeta przypomina ostatnią głośną sprawę zabójstwa w
Londynie 26-letniej Polki, która, wracając z pracy do domu, stała się
przypadkową ofiarą strzelaniny.
- Najnowsza fala polskich imigrantów osiedla się w najmniej bezpiecznych
częściach Londynu, gdzie coraz częściej spotyka się z przemocą ze strony gangów
oraz dyskryminacją - pisze "The Observer".
Gazeta cytuje Polaków, którzy zwracają uwagę, iż poza zwykłą przestępczością,
przybysze z Europy Wschodniej są narażeni na agresję na tle narodowościowym,
wyraźną zwłaszcza w mniejszych miejscowościach.
Według danych cytowanych przez "The Observer", w ubiegłym roku Wielką Brytanię
opuściło 16 tysięcy osób z Europy Wschodniej, w tym z Polski, które mieszkały na
Wyspach dłużej niż rok. - W 2005 roku wyjechało jedynie 3 tysiące osób - zauważa
gazeta.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,4554339.html




Temat: ranking farm Concordii
Ale ja myśląc o Londynie miałam na myśli wyjazd do szkoły językowej, a co z
tym idzie wizę studencką i work permit. Przecież na farmę jedziesz z
pozwoleniem na pracę? Wtedy jak rozumiem pracowałaś na dziko, miałaś farta.
Ja w tamtym roku byłam na wyspach, w autokarze jechałam z dziewczyną która
też - jak Ty - jechała w ciemno.Opowiadała, że rok wcześniej była, zarobiła
sporo - ok.10000zl i teraz planuje to samo. Niestety, immigration officers tym
razem się nie ugięli...
Ja na temat farm wypowiedziałam się już na forum Praca, więc jedyne co tu
powiem, to że szczerze nie polecam. Ale to Twoje wakacje.
Pozdrowienia.



Temat: Super Rodzinka od pazdziernika
Super Rodzinka od pazdziernika
Hej! Moja wakacyjna rodzinka (Isle of Wight, 10 min od Portsmouth, 2h od
Londynu) zaczyna szukac kogos na moje zastepstwo. Ja wracam do Polski 4
pazdziernika, i najlepiej by bylo, zeby osóbka przyjechala tu do polowy
pazdziernika. Lub jesli chce ok 1 pazdziernika - i wtedy ja jej wszystko
pokaze:) Rodzina jest fantastyczna - nie mialam z nia zadnych problemów,
zadnych scysji, wszystko jest dokladnie tak jak ustalilismy. Rodzice, a
zwlaszcza mama sa fantastyczni. Mieli juz mnóstwo aupairek przede mna i
dokladnie wiedza, na czym to polega. Dzieciaki sa swietne - bardzo grzeczne,
madre - i wymagajace w rozmowie. Usluchane - wystarczy jedno slowo i wykonuja
twoje polecenia - nie ma mowy o klótniach, buntach czy bójkach. Generalnie
jest ich czworo, ale najstarszym 13 latkiem zupelnie nie trzeba sie zajmowac,
najwiecej czasu spedza sie z bardzo madrym i bystrym osmiolatkiem. 11letnie
blizniaczki potzrebuja bardziej towarzystwa kolezanki niz niani - wiec mozna
z nimi po prostu siedziec ogladac tv. Praca maks do 20 godzin tygodniowo,
wolne codziennie do 14-14.30 potem trzeba odebrac najmlodszego ze szkoly i
pobyc z dzieciakami do 17-18. Zero gotowanie, zero wielkiego sprzatania,
tylko odkurzanie dwóch pokoi i schodów i zamiatanie parteru, plus prasowanie.
Rodzice sa bardzo elastyczni, wiec sama sobie ustalasz plan dnia. Na wyspie
jest mnóstwo knajpek, hoteli i ofert pracy dodatkowej, wiec idealnie jesli
chcesz wiecej pracowac - np codzienie rano albo do poludnia. Koniecznie osoba
niepalaca i lubiaca zwierzeta - maja tu male zoo, ale zwierzakami nie trzeba
sie zupelnie zajmowac. Szczegoly na gg 2259639 albo mail a-kajewska@o2.pl



Temat: Przedstawie sie
Przedstawie sie
Mam na imie Konrad. W Dublinie od stycznia. Przyjechalem tu z Anglii, gdzie
spedzilem ponad 5 lat. Bardzo mi sie podoba na Zielonej Wyspie i pewnie
zostane tu do konca moich ziemskich dni.

Ostatnio, kiedy mialem day off chodzilem sobie po miescie, majac nadzieje, ze
znajde gdzies polska gazete (w Londynie i Brukseli kupic GW to zaden
problem). Niestety nic z tego. I wowczas przyszedl mi do glowy pomysl zalozyc
na portalu GW forum. Patrze, a on juz dziala. Pozdrawiamwiec serdecznie
wszystkich dyskutantów. Jest nas garstka, ale mamy potezne zaplecze. Z czasem
wiecej ludzi ruszy do netu. Teraz pracuja. Przyjdzie jednak czas na zycie
poza praca.

Trzymajcie sie polskie Celty

Konrad (Wal)




Temat: Kierowca C+E (Class 1)
Kierowca C+E (Class 1)
Witam. Mam 23 lata, niedawno zdałem egzamin na prawo jazdy kategorii C+E
(kategorie C mam od roku) i zamierzam z tym oto dokumencikiem udać się na
wyspy w celu poszukania pracy jako kierowca. W związku z tym mam kilka pytań.
Jakie dokumenty potrzebne są do rozpoczęcia pracy? Słyszałem, że na miejscy
trzeba zrobić coś w rodzaju szkolenia BHP oraz wyrobić sobie kartę DIGITAL
TACHOGRAPH. Jak angielscy pracodawcy patrzą na młodych kierowców, nie będę
ukrywał, bez większego doświadczenia? Dodam, że byłem już 7 miesięcy niedaleko
Londynu, gdzie pracowałem jako kierowca vana. Pozdrawiam serdecznie i proszę o
odp.
Karol




Temat: 5 lat w EU - piękny Jubileusz!!!
wiadomosci.onet.pl/1962250,11,item.html
Niech inni gadają sobie co chcą dla mnie dzień wejścia Polski do UE był świętem
i ukoronowaniem obalenia komunizmu w naszym kraju.
Do dzisiaj pamiętam zaproszenia na wyjazd za granicę, wystawanie pod konsulatami
i w wydziale paszportowym. Godziny czekania na przejściach i poniżające kontrole
na granicach. Przestałam się od tego dnia czuć jak obywatelka drugiej kategorii
oraz element podejrzany po powrocie.
Mogłam sobie pojechać i kupić auto jakie chciałam i o jakim marzyłam, nie
musiałam być skazana na to co mi oferowali polscy producenci.
Co najważniejsze dzięki wstąpieniu do UE mogłam rozwinąć firmę i żyć na poziomie
o jakim zawsze marzyłam oraz realizować swoje pasje i zamiłowania.

Ja na to patrzę z mojej perspektywy, z pozycji co mi pasuje i przynosi zysk i
zadowolenie. Mało mnie interesuje czy Unia taka czy owaka. Jak się komuś
wstąpienie do Unii nie podoba to zabrać mu paszport i dowód i niech siedzi w
domu bez dostępu do mediów.
Niech się poczuje tak jak ja się czułam przez 30 lat i moi rówieśnicy urodzeni w
latach powojennych.
5 lat to dla osób, które mają dzisiaj 21-23 lata to jest całe życie w
zjednoczonej Europie. Chcą jadą na koncert do Pragi, jest ochota - bach
tropikalna wyspa pod Berlinem, Paryż proszę bardzo, praca czy studia w Londynie
- dlaczego nie.
Dla nich to normalka, a dla mnie przez prawie całe dorosłe życie było nie do
pomyślenia, żeby wsiąść do auta i pojechać gdzie mi się podoba w całej Europie.



Temat: Co robicie w Paryzu, w jakich zawodach pracujecie?
Wiesz, musisz miec na uwadze fakt, ze dopiero od miesiaca mozna LEGALNIE pracowac we Francji. Wczesniej papierkowa robota byla dosc uciazliwa do zalatwienia pozwolenia o prace, chyba, ze mialo sie meza-Francuza, to ta sprawa juz byla prostsza. W Londynie takich obostzen nie bylo. Wiec jak ktos ma wybor - kraj, gdzie mozna pracowac od razu, czy kraj, gdzie na dzien dobry trzeba zalatwic o wiele wiecej spraw, to trzeba miec moim zdaniem wielka sympatie do Paryza, zeby to wszystko zalatwic.

Poza tym wez tez pod uwage to, ze angielski zna prawie kazdy, a francuski jakims wielce popularnym jezykiem nie jest. A zeby jakies bardziej 'ambitne' prace wykonywac to francuski trzeba znac biegle, czy tez w bardzo dobrym.

Teraz mysle, ze sie to zmieni, skoro rynek otwarty, ale na pewno nie w takim stopniu jak np. na Wyspach Brytyjskich.

Nie wiem w jakim towarzystwie sie obracasz, ale ja dziewczyn siedzacych tylko w pieluchach nie znam, a poza tym co zlego w tym, ze ma sie dzieci, nie rozumiem?.

Znam i prawniczki, osoby pracujace w sluzbie zdrowia, jak i tlumaczki i nauczycielki, osoby pracujace w wydawnictwach, czy firmach komputerowych.

Znasz moze organizacje AEP? Association des Etudiants et Diplômés Polonais / Stowarzyszenie Studentow i Absolwentow Polskich

aep.europolonia.org/

Sporo osob jest z przeroznymi profilami, wiec moze zmienisz zdanie o reszcie dziewczyn siedzacych w pieluchach.




Temat: Polscy inzynierowie w UK
Polscy inzynierowie w UK
Witam

Ostatnio wpadlem na pomysl aby zalozyc w UK biuro posrednictwa pracy dla
polskich inzynierow. Czy myslicie ze to mialo by sens? Sam jestem inzynierem
(od 3 lat na wyspach) i niejednokrotnie zmieniajac prace w Wielkiej Brytani i
Irlandii zauwazylem ze wiekszosc ofert dla specjalistow rozchodzi sie przez
agencje posrednictwa. Niestety rozgladajac sie dokola w Londynie lub
Manchesterze widze tylko mniej wykwalifikowanych pracownikow i obawiam sie ze
nie bedzie zainteresowania. Czy znacie moze firmy ktore sie juz tym zajmuja?
Ja odnalazlem tylko agencje rekrutujace polskich robotnikow budowlanych,
rzeznikow itp.

Pozdrawiam
Artur



Temat: Oddano boisko ze sztuczną nawierzchnią
Kłania się forumowe hasło: "Czytaj ze zrozumieniem" - gdzie tu jest napisane, że mi się nie podoba?
BARDZO MI SIĘ PODOBA! Teraz wyraźnie i drukowanymi literami.

Jeśli moje miasto się rozwija i coś się w nim dzieje dobrego, to się cieszę, bo mam dwóch synów i mam nadzieję, że w nim zostaną, a jeśli pojadą do Londynu, na Cypr, albo do Dublina, to polecą z wycieczką obejrzeć Big Bena, poopalać się w słońcu na wyspie, albo napiją się piwa w irlandzkim pubie, a potem wrócą do siebie, do swojego kraju i do swojego miasta, bo mam nadzieję, że tu będą mieli pracę, która im pozwoli na godne życie i wojaże po świecie.

I bardzo się cieszę, kiedy w tym mieście, dzięki dobremu działaniu władz miasta pojawiają się inwestorzy, a za nimi pieniądze w kasie miejskiej - na stadiony, parki, ścieżki rowerowe, place zabaw, remonty ulic, budynków.

Sport, to nie jest to, co mnie najbardziej interesuje, ale bardzo się cieszę, kiedy mąż wrzeszczy przed telewizorem z radości, bo wygrywaja siatkarze z Częstochowy, znajomi z pracy z wypiekami na twarzy opowiadają sobie, jak to jeździli nasi żużlowcy, a w gazecie czytam, że Raków wygrał jakiś ważny mecz.

A żeby wyzywać mnie od buraka, któremu wszystko nie w smak, radzę najpierw poczytać moje posty i wyciągnąć wnioski.

Nie podoba mi się jedynie bylejakość za nasze pieniądze, którą się przedstawia jako wspaniałe działanie i o tym pewnie nieraz napiszę ja i parę innych osób.



Temat: nastepna fala emigracji z pl do kanady?
> 200 tys juz wyjechalo do uk ale wyglada na to ze
> i kanada znowu zaczela przyciagac polakow.

do UK wyjechalo duzo wiecej mieszkancow Polski,
szacuje sie, ze w samym Londynie w polowie 2005
bylo juz 300 tys nowych imigrantow z Polski.
Na dzisiaj 4% mieszkancow Irlandii to Polacy,
w duzej wiekszosci nowa imigracja.
Nieoficjalne ostrozne statystyki mowia,
ze w 2005 wyjechalo ok. 1,2 miliona obywateli Polski.

Wiekszosc moich znajomych pracuje w tej chwili na wyspach,
bez wiekszego trudu znalezli prace w swoich zawodach.
i trudno sie dziwic, ze wyjechali...



Temat: Londyn: bilety powrotne dla bezrobotnych Polaków?
Jestem w Anglii od z gora 3 tygodni.Na dworcu Victoria Coach Station w Londynie
bylem tylko chwile, bo z obawy przed ogromna iloscia Polakow zdecydowalem sie
wyruszyc wglab Wielkiej Brytanii, do Birmingham. Na dworcu jest sporo Polakow,
ktorzy przyjechali bez znajomosci (chocby elementarnej) jezyka,bez zadnych
namiarow na ewentualnych pracodawcow, szalenstwo!!!Oczekiwanie,ze praca lezy na
ulicy to czystej krwi naiwniactwo,a przeciez sporo mowi sie juz o tym w kraju,ze
rzesze Polakow wracaja z wysp z niczym. Myslec, rodacy,kurka, myslec!!!



Temat: Częstochowa to złe miasto!!!
jakos nie znam wszystkich nawet poprzez znajomych znajomych moich znajomych.
Troche dowaliles. A ty co na wyspach wozisz gazetki gratuluje. Pracowalem ponad
2 miechy 7 dniw tygodniu co noc w Londynie zapierniczajac po lokalach z mopem i
wiem ze to wykonczajace. Ja sobie tu rade daje. Miasto jako miejscowosc lubie,
prace mam dobra i perspektywy tez. Nie zmienia to faktu, ze jest tu zbyt duzo
niewyksztalconych ludzi i nowo bogackich. Czemu mam sie wynosic, czmu zawsze
madrzejszy musi ustepowac? Ludzie drodzy z Czestochowy, zacznijcie parkowac
normalnie, myslac rowniez o innych. To naprawde jest w pewnym sensie wizytowka
miasta. Kiedy ktos obcy przejedzie i zobaczy ze kiedrowny ustepuja, parkuja
oszczednie i miejsce wykorzystane na maxa to nie powiedza ze tu buraki
mieszkaja. PLEASE !!!



Temat: Praca w Anglii www.ukpraca.prv.pl
Praca w Anglii www.ukpraca.prv.pl
WWW.UKPRACA.PRV.PL Zarejestruj się już dziś.Różne branże od pracowników
fizycznych, budowlanych do specjalistów It, księgowych i kadry menadżerskiej.
Jeden z najpopularniejszych serwisów na wyspach działający na terenie całej
Europy. Ściśle współpracujemy z agencjami na terenie Londynu i pracodawcami w
całej Anglii. Zarejestruj swoje cv na stronie WWW.UKPRACA.PRV.PL
Z nami lepsza przyszłość pomagamy osiągnąć sukces!!



Temat: koniec z pracą w UK, pilne!!!
24 godziny na wyjazd z UK !!!
No więc, Blair wystąpił już w Izbie Gmin i ogłosił, że nawet ci, którzy pracują
już w UK, muszą natychmiast zaprzestać pracy i mają 24 godziny na opuszczenie
terytorium Wysp. Osoby, które się nie podporządkują tej decyzji, zostaną -
zgodnie z uchwalonym dzisiaj rano nowym prawem - uznane za terrorystów i
osadzone w więzieniach.
W dniu wczorajszym rząd Wielkiej Brytanii podpisał specjalną umowę z USA o
możliwości osadzania krnąbrnych Polaków w amerykańskim obozie koncentracyjnym w
Guantanamo. Polską ambasadę w Londynie opuściły dzisiaj ostatnie osoby, na jutro
jest planowana likwidacja brytyjskich placówek dyplomatycznych w RP.



Temat: Londyn: wypraszają Polaków spod "ściany płaczu"
orion_kr napisał:

> Nie mowie o zachowaniu pijakow i awanturnikow, i nie kazdy Polak ktory jedzie
d
> o londynu nim jest,tyle tylko ze kto jak kto ale organizacje polonijne jakos
po
> winny pomagac swoim rodakom w obcym kraju.

POSK nie jest organizacja polonijna ktorej celem jest pomoc w poszukiwaniu
pracy.
Ci "starzy" jak ich okreslasz, budowali swoj wizerunek wsrod angielskiej
spolecznosci przez cale swoje zycie, i to im zawdzieczamy to, za jestesmy
raczej lubiani na wyspach, niestety to sie teraz zmienie na gorsze i POSK nie
chce w tym brac udzialu.




Temat: Ile gotówki uzbierać na bilet do Angli
Ile gotówki uzbierać na bilet do Angli
Witam
Tak, bardzo chciałbym wyjechać za granice do pracy - chodzi generalnie o
Wyspy Brytyjskie. Jednak wiąże to oczywiscie się z pewnym nakładem
finansowym, bo prace będę szukał na miejscu - ryzykowne, ale nie mama zamiaru
siedzieć w tej monotonnej Polsce.
Ile muszę zapłacić za bilet np. do Londynu i z kąd są wyjazdy w tak odległe
miejsca Euroy..?
Dziekuje na odp. :)



Temat: Islandia
Ja na ogol nie widze zadnych wad w NZ , zycie jest latwe , mile i
przyjemnie , bez wiekszych stresow.Jesli potrafiles przyzwyczaic sie
do zycia w Islandii i jakoby zasymilowac sie z tamtejsza ludnosci to
nie powinienes miec zadnych wiekszych problemow z Kiwusami.Lubie to
ze oni nie maja jeszcze utartych stereotypow na temat np.Polakow czy
innych nacji( no moze jesli chodzi o azjatow to jest inaczej) dla
nich jestes Europejczykiem i jest o.k.Co do pogody to polecam ci
Hawkes Bay , najlepsza pogoda pod sloncem.Cieplutkie , bezwietrzne
lato , sloneczna zima , po prostu duzo slonca , mniej deszczu i
wiatru niz w innych czesciach kraju.Oczywiscie wiekszosc nowej
emigracji wybiera wieksze aglomeracje ze wzgledu na prace a maja one
niestety swoj specyficzny klimat.Zroznicowanie pogodowe jest
duze.Czesto ludzie pytaja mnie o to czy w Nz jest snieg , owszem tak
ale nie w mojej miejscowosci , jesli pojedziesz w glab wyspy jakies
3 godziny samochodem to owszem na nartach mozesz pojezdzic i
nacieszyc sie sniegiem.Temperatura w moim regionie zadko spada
ponizej zera jak juz to tylko w nocy w dzien okolo 10 do 15 stopni
zima.Jak dla mnie rewelacja , latem zas wysokie dwudziestki.Wiesz
wszystko zalezy od tego kim jestes i czego potrzebujesz .W
poprzednim watku dziewczyna napisala ze w koncu sie cieszy ze wraca
do cywilizacji( majac na mysli zyjazd z NZ i powrot do Londynu) dla
mnie to co ona nazywa cywilizacja jest po prostu wyscigiem
szczurow.Ale musze cie zmartwic i to moze byc dla ciebie wielka wada
Nowej Zelandii ....... brak atrakcyjnych kobiet.....



Temat: ciechanowiacy za granica
ciechanowiacy za granica
witam
czy znacie ciechanowiakow za granica, ci co wyjechali za pracy, sa tam,
wrocili, jakie sa/byly ich losy, przezycia. a moze sami przebywacie za granica
i chcecie cos powiedziec?zapraszam.
ja jestem w Londynie jak wiekszosc Polakow chyba wybralam Wyspy. Zyje mi sie
tu dobrze i dostatnio, choc musze powiedziec ze w Ciechanowie mialam dobra jak
na to miasto prace i sobie ja chwalilam.
pozdrawiam



Temat: Emigracja i nawolywania o powrot !!

> do powrotow to wiem z cala pewnoscia , ze jedynie starsi wroca
na "wislane
> schedy" .Narodziny dzieci z polskich emigrantow beda wzrastaly na
wyspach ,
> zdobycze i osiagniecia na wyspach nie sa mozliwe do przeniesiena
do Polski !!!
>

Nic nie jest mozliwe do przeniesienia, nic. Nikt tutaj nie
potrzebuje "nowej etyki pracy, spoleczenstwa obywatelskiego,
itp.itd". to czego Nasza POLSKA i POLACY potrzebuje to KASA
EMIGRANTOW.Najepiej zeby emigranci przywiezli duzo kasy i rozdali
skorumpowanym, oslizlym,obrzydliwym urzednikom gminnym i miejskim.
Jezeli natomiast chcieli by cos zalatwic w urzedzie i wytkneli
miejscowemu chlamowi niekompetencje to natychmiast zostana wyslani z
powrotem do "Londynu, NY czy Australii".Taka jest Polska



Temat: Pawel Romaszkan wloczy sie po londynskich knajpach
cffaniaki z Londynu
chciałbym dodać teraz coś od siebie nieco powaznie

nie mam nic przeciwko wyjazdowi za granice
zarabianiu tam większych pieniędzy
wielu ludzi inteligentnych, ale również fachowców z różnychdziedzin opuściło
Polske i np w Anglii ma się świetnie

boli mnie jednak jedna spore grono osób zarabiajacych tu grosze lub wogóle nie
pracujacych wyjechała, dostała 1000 funtów i zwariowała odbiło im jak dzieciom
z piaskownicy , psiocza na polske na ludzi mieszkajacych w polsce
nigdy wcesniej nie widzac takiej kasy wydało im sie że są lepsi od reszty
troche pokory....

kolega marcin stwierdził słusznie
ludzie ambitni zawsze sie odnajdą tymbardziej za granicą bedą dążyc ku lepszemu
beda sie rozwijać
ci co stana w miejscu....

chciałbym tylko przypomnieć wam pracujacym i wymądrzjacym sie na wyspie ze
lada chwila wejdą do unii 2 kraje Rumunia i Bułgaria zapewnaim ze zbiją oni
stawke godzinową któa teraz obnowiązuje takie są prawa rynku.....zwykłe juzki
wykonujace prostą prace mogą to odczuć na własnej skórze juz niebawem

ale co ja wam bede prawił sami wiece lepiej na razie w sporej mierze żyje z
waszych pieniażków
pozdrawiam ;)




Temat: gdzie wyruszyć?
gdzie wyruszyć?
ze znajomymi wybieram sie w pazdzierniku na wyspy w poszukiwaniu pracy, mamy
problem gdyz nie wiemy jeszcze gdzie jechac, do jakiego panstwa , jakiego
miasta, anglia czy irlandia ,wiem jedno ze w londynie nie ma czego szukac ...
jesli moglby ktos poradzic to bede wdzieczny dzieki pozdrawiam



Temat: 100 tys. Polaków pracuje w Anglii.....
100 tys. Polaków pracuje w Anglii.....
Brytyjczycy zadowoleni z imigrantów
100 tys. Polaków pracuje w Anglii

Do Anglii przyjechało do pracy 176 tys. osób z nowych krajów Unii
Europejskiej. To kilkanaście razy więcej, niż się spodziewał rząd -
pisze "Życie Warszawy". Najwięcej nowych pracowników pochodzi z Polski -
prawie 100 tys. osób.

Z takiego obrotu sprawy niezadowolona jest tylko opozycja. Za to chwalą sobie
nowych pracowników zwykli Brytyjczycy. Cenią ich za fachowość, solidność i
konkurencyjne ceny. "Nowi imigranci zajmują stanowiska, na które trudno
znaleźć pracowników" - zauważył brytyjski minister spraw wewnętrznych Tony
McNulty.

Jacy Polacy najczęściej przyjeżdżają pracować w Anglii? To głównie mężczyźni
między 18. a 34. rokiem życia. Przeważają osoby, które nie założyły jeszcze
rodziny. Większość pracuje na pełnym etacie. Aż 80 proc. zarabia 4,5-5 funtów
na godzinę. To najniższe stawki obowiązujące na Wyspach Brytyjskich.

Najczęściej Polacy wybierają jako punkt docelowy Londyn, ale pracują także w
bardziej odległych rejonach - jak Walia i Szkocja.

Wbrew obawom, Polacy nie nadużywają systemu opieki społecznej. Choć jest on
ograniczony dla nowo przybyłych osób, to można występować o zasiłki np. na
dzieci. Na 176 tys. nowych pracowników wpłynęło 1200 podań o zasiłki -
najwięcej od Polaków.

Polacy pracują głównie jako opiekunowie, hydraulicy i robotnicy. W Anglii
pracuje też kilkuset polskich lekarzy i nauczycieli.

Quelle: PDN-NY




Temat: Dlaczego chcesz zostać lub wyjechać z kraju?
Ja już wyjechałam. Od prawie 1.5 roku mieszkam na Wyspach Scilly (42km na
południowy zachód od południowo-zachodniego krańca Wielkiej Brytanii). Nie
narzekam. Poznałam świetnych ludzi z całego świata (Brytyjczyków, Polaków,
Australijczyków, mieszkańców RPA, Kanadyjczyków, Czechów, Litwinów),
podszkoliłam język, spędziłam miło czas i najważniejsze: wyjazd i odłożone przez
to pieniądze dały mi szansę na studia w Anglii, które, mam nadzieję, zacznę już
w październiku. Niektórzy pisali, że nie wyjadą, bo boją się wielkich miast, ale
Anglia nie kończy się na Londynie! Jest wiele innych ciekawych miejsc, gdzie
warto pracować. Scilly jest jednym z nich (do tego bardzo bezpiecznym), ale
spotykałam ludzi, którzy pracowali na Channal Islands i w malowniczych szkockich
miasteczkach. Wszyscy mówią tylko o materialnych aspektach wyjazdu, ale są także
inne. Siatka przyjaciół i pieniądze jakie zarobiłam umożliwiają mi
podróżowanie i pracę w innych miejscach na świecie. W tej chwili jednak myślę o
osiedleniu się w Wielkiej Brytanii na stałe.



Temat: Co nam się NIE PODOBA w Trójce
Wszystko jestem w stanie Trójce wybaczyć, nawet nieco snobistyczną trzygodzinną
audycję Piotra Metza ze współczesnej Stolycy Europejskiej Kultury, Londynu. Nie
mam nic przeciwko prowadzącemu ani audycji, ale zbytne epatowanie skrótem "BBC"
jako marką "lepszą" od np. Polskiego Radia (które prze to zmuszone jest
retransmitować swój niedościgniony wzór z Wysp) lekko mnie drażni. Natomiast
ewidentnie mam postulat gorący, aby poranny piątkowy program pana Wojtka Manna
przesunięty został na inną, łatwiej dostępną porę. Najlepiej piątkowe
popołudnie. Bo to grzech nie słuchać, a tu do roboty-szkoły iść trzeba. Innych
życzeń nie mam :)




Temat: NOWY WIELOLETNI PLAN INWESTYCYJNY MIASTA
Ten szacunek byl smieszny. Wroclaw NIE generuje az tak duzego ruchu- to nie jest Los Angeles zeby budowac takie szerokie drogi, Popatrz na moj przyklad- wezel Bielanski. Karkonoska przywezle bielanskim ma po 2 pasy ruchu w kazda strone. Poza wyjatkowymi sytuacjami ruch jest plynny mimo iz:
- krzyzuja sie tam 3 najwazniejsze drogi (2 krajowe i autostrada)
- znajduje sie tam 50% hipermarketow milionowej aglomeracji
- znajduja sie tam zaklady pracy
- znajduje sie tam duze nagromadzenie mieszkaniowki
Mimo wszystko ruch jest plynn!

A teraz zobacz na takie zestawienie- Plac Grunwaldzki
-krzyzuje sie tam masa kierunkow, w tym niektore zupelnie niepotrzebne (np kierunek na Warszawe- moglby isc obwodnica, kierunek na Wielka Wyspe- obwodnica itp itd)
- przez plac Grunwaldzki przejezdza kazdy Dolnoslazak ktory chce przekroczyc Odre (nie ma mostow!!!!)
- na placu Grunwaldzkim cykle swietlne nie sa tak "sprawne" jak gdzie indziej ze wzgledu na 5 drog wpadajacych do glownego skrzyzowania oraz mase pieszych
- os Grunwaldzka ma tylko 2 pasy
A MIMO TO DA SIE TAMTEDY PRZEJECHAC!!! Owszem- korki sa, nawet czasem w naszym mniemaniu duze (ale co to jest w porownaniu za zachodnimi korkami np w Londynie). Jednakze po przeczytaniu tej listy powyzej nasuwa sie taka mysl, ze to miejsce musi byc totalnie nieprzejezdne! A jednak- jest przejezdne, tylko ze troche wolniej.

Wroclaw NIE generuje tak wielkiego ruchu jak nam sie wydaje. Te "korki" (ktore naprawde korkami nie sa, bo wg definicji korek jest wtedy kiedy auta utykaja na amen a nie kiedy powoli sie ruszaja i stoja 3-4 cykle swietlne) we Wroclawiu wynikaja z kumulacji ruchu na kilku drogach w centrum. Gdyby ten ruch rozlozyc na wiecej drog okolnych, miastobyloby puste.



Temat: angielskie farmy - Concordia
Cześć!
W ubiegłym roku byłem w Szkocji, wprawdzie nie z Concordią, a z HOPS-ą. Obie
organizacje są jednak porównywalne. Szkocje stanowczo odradzam. Bylem niedaleko
St.Andrews. Pomijając wieczny deszcz, na który wplywu nie mialem, to wrazenia
srednie. Zarobki - zbiory truskawek i malin - dużo poniżej oczekiwań.
Zakwaterowanie też słabe. Spaliśmy w przyczepach 6 osobowych w 9, a niektórzy w
11 (Choć na farmie obok - wlasnie z Concordii - lidzie spali w dwoch 20
osobowych salach urządzonych w... oborze). Farmer miał charakter SS-mana, a
jego żona, która prowadziła księgowość, przy cotygodniowych wypłatach
pozbawiała nas złudzeń w jakim kraju jesteśmy...
Choć niedaleko Dundee znajomy po miesiacu pracy z drugim kumplem kupili furę i
nawet mieli czas pojeździć po Wyspach.
Ponoć najlepiej zarabia się na przełomie sierpnia i września na farmach
niedaleko Londynu podczas zbiorów jabłek.
Ja w tym roku odpuszczam sobie.
Powodzenia!

u.

pees
jesli masz jakies pytania, to zapraszam ukar@go2.pl



Temat: Dziesięć punktów dla poprawy kondycji Europy
w Luksemburgu jest 1% bezrobocia i maja euro
wiec twoje sugestie typu euro=bezrobocie sa
bez pokrycia. Jak dotad nie podales zadnych
konkretnych faktow. Nie odpowiedziales
dlaczego ci sie nie podoba irlandzka gospodarka
(tez z euro), co powiesz o bezrobociu w Holandii?
A moze zanegujesz rozwoj Portugalii w ostatnich latach?
Zobacz jakie mieli wskazniki przed euro.

Masz jakies kontakty w srodowiskach biznesowych,
bankowych itp. odpowiedzialynch za gospodarke
czy tytlo "tak" piszesz na podstawie
"wiedzy" z tabloidow?

Powtarzam: Brytyjczycy juz traca (i ekonomisci
na Wyspach to doskonale wiedza) inwestycje
bo sa poza strefa euro. Jeszcze raz powtarzam,
nawiazujac do tylko jednego przykladu.
25 firma swiata Unilever majaca swe centrale
w Londynie zagrozila przerzuceniem
biznesu na kontynent do strefy euro wlasnie.
Czy naprawde nie wiesz dlaczego czy tylko udajesz?
Jakbys mial swoja firme to bys wiedzial o czym mowie.

Masz jakies konkretne argumenty to slucham,
bo teksty typu "euro jest be, bo mi sie nie podoba i juz"
mnie nie ruszaja.

Gość portalu: BRvUngern-Sternber napisał(a):

> Bezrobocie w Wielkiej Brytanii 5% w strefie Euro 10%.Zaiste Brytyjczycy traca
> prace...Jak ja lubie gosci ktorzy biora sie do dyskusji nie majac pojecia i
> majacza cos o Rosji na dodatek...




Temat: Wrocław ściąga elity
Szanowny kolego

Tak sie skada ze pracowalem w Siemensie we Wroclawiu. Owszem pracy troche jest,
ale nie zarabia sie tam 1000 netto tylko znacznie wiecej. Moim zdaniem warto.
Bardzo milo wspominam ten okres. Bardzo duzo tam sie nauczylem i przy okazji
zarobilem pare zloty.

Niestety moje losy inaczej sie potoczyly i na dluzsza mete w Siemensie nie da
sie zarabiac jakies 8000 - 9000 PLN.

Wiec pracuje teraz w UK w okolicach Londynu. Zarobki 4 do 5 razy wieksze niz w
PL. Jednak nic nie rowna sie do Wroclawia. Zadupia sa wszedzie. W Nowym Jorku
pod koniec 5th Avenue jest brudno nieprzecietnie. Nie wspomne juz o dzielnicach
typu Harlem czy tego typu.

W porownaniu do angileskich miasteczek Wroclaw jest rewelacyjny. Gdzie macie
taki wspanialy rynek, Gdzie jest tyle zabytkowych budowli, gdzie jest tyle
uczelni, gdzie jest tyle wysp i mostow. No i gdzie sa tacy ludzie jak we
Wroclawiu ???????




Temat: szukam kogoś do wspólnych zmagań w Anglii !!!
Ja mam ochotę wyjechac w przeciągu najbliższych dni,góra półtorej
tygodnia.Wyjehał na wyspy mój znajomy z którym kontakt mi sie urwał lecz może
znajdzie jakąś ofertę gdzieś poza Londynem a może nie i raczej nastawiam się na
poszukiwanie pracy samemu.Jestem bardzo zdeterminowany i radzę sobie w róznych
sytuacjach,jeśli ktoś chce,np. Ty Inez to zapraszam via Email: krannon@poczta.fm
GG:22787019 (często niewidoczny).
Pozdrawiam



Temat: Badania Lwa Starowicza
jackie.brown napisała:

> > naprawde w to wierzysz?
>
> w to nie trzeba wierzyc, przeciez tak jest. wystarczy przeleciec palcem po
> mapie.

po jakiej mapie? nie pomylily Ci sie watki?

> z tym co tutaj sie dzieje , nasi panowie to odpowiedzialni pantoflarze;)=

przepraszam, jestem ktoras godzine w pracy i nie za bardzo rozumiem - moglabys
troche jasniej? na Bliski Wschod pojechalas?

tym bardziej, ze tyle sekzizmu, ile jest na Wyspach Brytyjskich (oczywiscie nie
publicznie) to ja w Polsce nie spotkalem - moze wiec w Londynie?



Temat: Spadają ceny mieszkań; najbardziej w Poznaniu, ...
Warszawa wciąż droga
W porównaniu do pensji zwłaszcza netto Warszawa wciąż jest bardzo droga.
Droższy to jest chyba tylko Londyn choć i tam mocno spadło w ostatnim czasie.
We Wiedniu mieli bańkę- średnia cena doszła do 3.5kE/m2 i spadło. obecnie
spokojnie kupisz w dobrej lokalizacji mieszkanie za 2kE, a są oferty 1.7kE. Tyle
ze Wiedeń to dużo ładniejsze miasto, z porządnym metrem, ale ilość przemytników
i ruskich agntów podobna ;-)

Madryt - centrum kosztuje ok 4kE ale już na peryferiach dostaniesz mieszkania
poniżej 1.8kE nowe, jedyny problem ze tam nie buduje się tak małych klitek jak u
nas. Minimum to 65m a nie 40 więc cena jest na starcie dość wysoka. No ale
zarobki netto w Madrycie to srednia jest gdzies koło 1.5kE albo i więcej

W przywoływanym przec Ciebie Paryżu rzeczywiście mimo kryzysu ceny trzymają się
nieźle - poniżej 5kE nie ma co marzyć o kupnie. Ale już miejscowosci
podparyskie które odpowiadają np Wołominowi pod Warszawą, z dojazdem do pół
godziny do Paryża ceny są na poziomie 2.5kE. Tyle że Francja to jak na razie
wyspa w morzu spadku cen nieruchomości



Temat: Zapomnijcie o Anglii
Ja wylatuje pojutrze do Irl.Pn. prace znalazłem przez agencje. (www.jobs.pl) Trwało to dość długo ale myśle że warto było czekać. Za nic nie płaciłem, koszty przelotu i prowizje dla pośrednika pokrywa pracodawca. Nie warto się pchać do Londynu, podobno już teraz anglicy chcą obniżać pensje polakom pracującym tam po 7 - 10 lat, taka jest konkurencja. Wyspy brytyjskie są dość duże i chętni napewno coś znajdą. PRÓBUJCIE



Temat: GUS: Bezrobocie poniżej 3 milionów
Zgadza sie :)
Ja jestem od maja na wyspach i pracuje, wiec zmniejszylem GUS-owi bezrobocie
sila rzeczy :) I z tego co widze w Londynie, to cale to: "zmniejszone
bezrobocie" jest tutaj i codziennie rano jezdzi do pracy metrem i
autobusami :)))) I to jest sukces tych ludzi a nie komuchow, co wyraznie i
glosno trzeba mowic, zeby kazdy matol zrozumial.



Strona 1 z 3 • Wyszukiwarka znalazła 157 wyników • 1, 2, 3